Po konferencji

Opera na Zamku w Szczecinie

W Galerii Południowej odbyła się konferencja prasowa dotycząca premiery „Historii najmniej prawdopodobnej” z udziałem Jerzego Kornowicza (kompozytor), Jerzego Wołosiuka (dyrektor ds. artystycznych Opery na Zamku, pomysłodawca projektu, kierownik muzyczny spektaklu) oraz Natalii Babińskiej (reżyser).

Najnowsza premiera to opera Jerzego Kornowicza w formie wyprawy muzycznej na motywach baśni „Historia najmniej prawdopodobna" Hansa Christiana Andresena. Bohaterem opery jest Czas i jego widomy kształt – Zegar zamieszkujący na operowej wieży zamkowej. To Czas jest czymś „najmniej prawdopodobnym", Zegar zaś jest jednym z jego reprezentacji, także świadkiem czasu, instrumentem ukazywania obrazów w czasie spektaklu. Akcja toczy się w różnych przestrzeniach Opery na Zamku. Kolejne sceny w różny sposób odnoszą sie do tematu czasu i stanowią kolejne obrazy wytwarzane w pełnych godzinach przez niezwykły zegar. Owe obrazy ilustrowane są za pomocą rozmaitych, często nietypowych instrumentów, ruchu tancerzy oraz projekcji multimedialnych. Spektakl rozpoczyna się i kończy w sali głównej Opery. Pozostałe sceny odbywają się w różnych zakamarkach budynku Opery na Zamku, a widzowie w małych grupach przemierzają korytarze, by na swojej drodze poznać kolejne sceny. Łącznie spektakl odbywa się w aż dziesięciu lokacjach.

Jerzy Wołosiuk na spotkaniu z mediami nie krył radości, że udało się zrealizować pomysł, który wiele miesięcy temu pojawił się w jego głowie:

„Warto podkreślić, że nasz projekt w konkursie ogłoszonym przez Ministerstwo Kultury otrzymał najwyższą ocenę w Polsce. Myślę, że dla nas wszystkich było to małym zaskoczeniem. Ja zawsze staram się być realistą, żeby nie powiedzieć pesymistą. Dlatego było mi bardzo miło, że komisja tak wysoko oceniła ten pomysł. Dzięki temu spektakl jest współfinansowany ze środków Ministerstwa Kultury za pośrednictwem Instytutu Muzki i Tańca. Od pomysłu do realizacji jest daleka droga. Dlatego kiedy już udało się uzyskać dotację przeszliśmy do tego trudniejszego etapu. Cieszę się, że udało mi się zainteresować projektem tak zacne grono realizatorów. Muzykę skomponował jeden z najwybitniejszych obecnie polskich kompozytorów, wieloletni szef Związku Kompozytorów Polskich i przygotowujący obecnie kolejną edycję Warszawskiej Jesieni pełniąc rolę dyrektora artystycznego tego festiwalu Jerzy Kornowicz. To wielki zaszczyt. Reżyserem jest Natalia babińska, z która miałem już przyjemność pracować m.in. przy realizacji „Hrabiny Maricy" w naszym teatrze. Ponadto wśród współautorów „Historii najmniej prawdopodobnej" znalazły się tak znamienite nazwiska jak odpowiedzialna za stronę literacką Beata Chwedorzewska, która pomogła nam przenieść mało znana baśń H. Ch. Andersena do murów Opery na Zamku. Autorami tekstów są znakomici fachowcy od musicali Andrzej Ozga i Marek Bartkowicz. Autorką kostiumów i scenografii jest bardzo uzdolniona Martyna Kander. Nagrania audio przygotował Tadeusz Sudnik. Z kolei bardzo istotne dla tego spektaklu wizualizacje i projekcje są dziełem Macieja Mizgalskiego. Choreografię przygotował szef naszego baletu Karol Urbański, przygotowanie chóru to oczywiście dzieło kierowniczki tego zespołu Małgorzaty Bornowskiej. Reżyserią światel z kolei zajął się Dawid Karolak."
„Historią najmniej prawdopodobną jest fakt, że tak skomplikowany pod każdym względem projekt udało nam się zrealizować w tak krótkim czasie."

Podczas konferencji Jerzy Kornowicz* odniósł się do swojej kompozycji i współpracy z Operą na Zamku:

„Przede wszystkim bardzo dziękuję za zaufanie, jakim obdarzył mnie dyrektor artystyczny Jerzy Wołosiuk. Kiedy zadzwonił do mnie i zaproponował napisanie opery, czy raczej wędrówki muzycznej, albo wręcz kroczącego musicalu zaintrygował mnie tym pomysłem. Kiedy dodał, że będzie to jedna z pierwszych premier w przebudowanej siedzibie Opery na Zamku, moje zainteresowanie było tym większe. Gratuluję tutejszemu szefowi artystycznemu również bardzo zdyscyplinowanego zespołu artystów. Praca zarówno z chórem, jak i solistami jest przyjemnością. Nie ma tu takiego 'formalizmu'. Bez słowa zaadaptowali się do wymagań mojej kompozycji, która wymaga nieco innego śpiewania. Bo są to bardziej piosenki, niż arie. Muszą tutaj nieco odejść od śpiewania klasycznego, co nie jest łatwe dla ich wrażliwych, doskonale ustawionych głosów. Ale przyjęli to jako wyzwanie, od początku byli zaangażowani w projekt. To z pewnością również zasługa Pana Wołosiuka."
„To kolejne zamówienie kompozytorskie Opery na Zamku. Ten teatr jest obecnie jednym z najaktywniejszych na rynku. Bardzo mnie to cieszy. Słyszałem nagranie poprzedniego zamówienia – baletu „Alicja w Krainie Czarów" i musze pogratulować zarówno mojemu młodszemu koledze Przemysławowi Zychowi świetnej roboty i bardzo udanego utworu, jak i orkiestrze Opery pod kierownictwem Pana Wołosiuka znakomitego wykonania."
„Mam spore trudności w jednoznacznym sklasyfikowaniu tego utworu. Czy to opera familijna – bo nie jest to utwór tylko dla dzieci, kiedy pisałem, miałem na myśli dwa pokolenia odbiorców: dzieci i rodziców – czy to wyprawa muzyczna, czy musical? W partyturze znajdziemy zarówno elementy charakterystyczne dla muzyki nowej (nie mylić ze współczesną), klasyki, ale też sporo musicalu czy muzyki popularnej."

· Jerzy Kronowicz to jeden z bardziej uznanych polskich kompozytorów średniego pokolenia, był wieloletnim szefem Związku Kompozytorów Polskich, jest dyrektorem artystycznym Warszawskiej Jesieni

Słowo od reżysera (Natalia Babińska jest także reżyserem „Hrabiny Maricy" w Operze na Zamku; jej dziełem jest również gala inauguracyjna, która poprzedziła premierę „Balu maskowego" na otwarcie przebudowanej Opery na Zamku 20.11.2015)

„Czy rzeczy nieprawdopodobne w ogóle się dzieją? Nie liczymy na to, chociaż często skrycie o tym marzymy. Życie powłóczy nogami, dzień za dniem powtarza się, jedna chwila nie różni się od drugiej. Przychodzi nuda i nie chce wyjść, mimo że nie częstujemy jej nawet herbatą. Co zrobić z monotonią? Czy szukać rozrywek? Zabawa jedna, druga umila nam czas. Albo zabija czas.

Czy marzymy o zabiciu czasu? Czy rzeczywiście tego chcemy? Jeśli to zrobimy, jakie wtedy stanie się nasze życie? Co stracimy?

Jeśli umilkniemy na chwilę, zamkniemy oczy, wsłuchamy się w rytm sekund, wtedy czas zacznie do nas mówić. Zegar chce nam coś przekazać. Zaprasza nas na wyprawę! Czy mamy ochotę (i odwagę!) udać się w podróż w głąb czasu? Jaką tajemnicę skrywa? Co jest smakiem, zapachem, widokiem, esencją czasu? Jak sięgnąć po te naprawdę ważne rzeczy podczas naszej podróży w czasie? – Dalej, sekundy, minuty, godziny, mówcie, radźcie, prowadźcie!

Tak wiele pytań się pojawia w głowie. – Czasie, odpowiedz! Ale odpowiedzi każdy musi znaleźć sam. Tik-tak, bim-bam. Nieprawdopodobna podróż w czasie właśnie się dzieje w Operze na Zamku... To zupełnie nieprawdopodobne, a jednak!"

Jest to spektakl o czasie i... na czasie. Szczególnie w obliczu całej lawiny następstw działań Państwa Islamskiego. Bo mówi o tym jak niebezpieczne może być uzurpowanie sobie władzy. Jak czyni to czarny charakter „Historii..." Tinpu Młot.

(-)
Materiał Organizatora
19 grudnia 2015

Książka tygodnia

Teatr lalek w dawnej Polsce
Fundacja Akademii Teatralnej i Akademia Teatralna
Marek Waszkiel

Trailer tygodnia