Poetycko i na pointach

"Dama kameliowa" - reż. John Neumeier - Teatr Wielki - Opera Narodowa w Warszawie

Taniec na pointach, kostiumy z epoki, narracja fabularna, temat opowiedziany zgodnie z regułami gatunku dramatycznego, słowem, pełnospektaklowy balet - to dziś odbieram jako rodzaj odwagi choreografa.

Tradycyjny, klasyczny balet nie jest w modzie. Lewicowe, postmodernistyczne nurty (w sztuce, teatrze, balecie i w ogóle w kulturze), jak na przykład dekonstruktywizm, dokonały ogromnych zniszczeń. Piękno zastąpiła brzydota, harmonię dysharmonia, uporządkowany ciąg zdarzeń chaos, narrację fabularną tzw. rwane fragmenty itd., itd. Mamy więc do czynienia z degeneracją sztuki. A to z kolei ma wpływ na destrukcję wartości i pseudoestetykę sztuki. Obserwujemy dziś na scenach zalew brzydoty, którą - o zgrozo - tzw. artyści nobilitowali do rangi wyrazu artystycznego. Aby przerwać funkcjonowanie tej "chorej", sztucznie wykreowanej estetyki, potrzeba odważnych i mądrych artystów. Prawdziwych artystów.

Najnowsza premiera baletowa "Damy kameliowej" w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej jest właśnie przykładem przywracania sztuce, w tym przypadku sztuce baletu, jej należnego miejsca. Wysokiego miejsca w hierarchii sztuki tańca. Balet Johna Neumeiera według powieści Aleksandra Dumasa (syna), z muzyką Fryderyka Chopina, dowodzi, iż wymyślone i sformułowane dawno temu podstawy klasycznego baletu nie starzeją się. Zmienia się technika tańca, szczegóły układów choreograficznych w zależności od wizji artystycznej choreografa, ale fundament pozostaje niezmienny. I właśnie bazowanie na owym fundamencie dziś, kiedy większość artystów różnych dziedzin sztuki, w tym i baletu, uległa jakiemuś postmodernistycznemu "zaczadzeniu", nazywam odwagą w pracy artystycznej choreografa.

"Dama kameliowa", znanego i cenionego w świecie amerykańskiego choreografa Johna Neumeiera, jest spektaklem potwierdzającym słowa artysty wielokrotnie wypowiadane w wywiadach prasowych: "Mój język i rodzaj ruchu wyrasta z baletowej tradycji, źródło mojego myślenia choreograficznego tkwi w klasyce". I właśnie połączenie klasycznego języka baletu ze współczesnym wyrazem przeżyć duchowo-emocjonalnych głównych bohaterów dało niezwykle interesujący efekt artystyczny.

Całość oparta na muzyce Fryderyka Chopina (m.in. Koncert f-moll, Fantazja A-dur na tematy polskie, Wielki polonez Es-dur, Preludia) granej na żywo przez Orkiestrę Opery Narodowej pod dyrekcją Grzegorza Nowaka, z udziałem wybitnego pianisty Krzysztofa Jabłońskiego (drugi pianista, Marek Bracha, gra na scenie włączony w akcję), jest już samo w sobie dziełem znakomitym. Neumeier doskonale połączył język ruchu, gestu z muzyką Chopina. W układzie choreograficznym tętni poezja, tak jak i w muzyce Chopina, a także w znakomitym wykonaniu Yuki Ebihary partii Małgorzaty Gautier oraz Patryka Walczaka jako Armanda. Zaprezentowali oni nie tylko świetny warsztat baletowy, ale i talent aktorski oraz wysublimowaną osobowość artystyczną, gdzie każdy gest, mimika, ruch odzwierciedla ich stan ducha i emocji. A nie jest to łatwe zadanie, wszak głębokie przeżycia wewnętrzne, wzajemna fascynacja, uczucia, ból rozstania, śmierć, artykułowane są poza słowem. I wszystko to jest w pełni czytelne dla widza.

Także pozostali wykonawcy, m.in. Wojciech Ślęzak jako ojciec Armanda, Joanna Drabik w roli Niny, służącej Małgorzaty, Marta Fiedler jako Prudencja i Maksim Wojtiul jako Gaston Rieux, cały zespół nawet w scenach epizodycznych zaprezentował znakomite umiejętności warsztatowe i wrażliwość artystyczną. W tym bardzo poetyckim spektaklu, gdzie delikatność przemieszana z burzą uczuć podnosi dramaturgię, nie widzę jednak powodu dla budowania kilku scen (wyrażających silne emocje głównej pary) na tzw. dosłowności. Wystarczyłoby konsekwentne utrzymanie owych scen w konwencji metafory.

Tematu powieści Dumasa nie ma potrzeby przypominać, bo jest to chyba najbardziej znany melodramat w całej historii tego gatunku, rozpowszechniony głównie licznymi ekranizacjami filmowymi i adaptacjami teatralnymi.

Temida Stankiewicz-Podhorecka
Nasz Dziennik
15 maja 2018
Portrety
John Neumeier

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia

Malta Festival Poznań ...
Michał Merczyński
Dziś ogłaszamy kolejne wydarzenia, kt...