Politycy, którzy udają aktorów

XI Reality Shopka Szoł w Teatrze Groteska w Krakowie

Reality Shopka Szoł realizowana w Teatrze Groteska na stałe wpisała się już w krajobraz krakowskich wydarzeń artystycznych czy też artystyczno-politycznych. O jedenastej jej odsłonie, zatytułowanej "Myśli niesforne - wieczór sentymentalny", w ramach konferencji rozmawiano z przedstawicielami tych dwóch nurtów: teatru i polityki

Gośćmi Teatru Groteska byli: Katarzyna Matusik-Lipiec, Jerzy Fedorowicz, Joanna Senyszyn oraz Jerzy Wenderlich – dwoje ostatnich o swoich doświadczeniach związanych z Shopką opowiadali za pośrednictwem Internetu. Rolę gościa i gospodarza łączył dyrektor teatru oraz reżyser widowiska – Adolf Weltschek. Atmosfera panowała iście domowa, co już zapowiada niepowtarzalny klimat wydarzenia, w którym politycy różnych opcji staną na jednej scenie, by śmiać się z samych siebie.

Tegoroczna edycja Szopki – o czym na wstępie opowiadał dyrektor Weltschek – różnić się będzie od poprzednich pokazów. Nie będzie w niej bowiem nawiązań do aktualnej polityki, jak miało to miejsce dotychczas. W tym roku scenariusz został oparty na gotowych tekstach literackich, w szczególności Stanisława Jerzego Leca, które stworzą refleksyjny, ale i dowcipny ogląd rzeczywistości i naszego społeczeństwa. Reżyser zastrzegł, że taka perspektywa – dystansu od codziennych wydarzeń politycznych – będzie w tym roku najodpowiedniejsza, a dotychczasową formułę ironii i kpiny zastąpi ton bardziej poetycki. Inspiracją dla tego rodzaju nastrojowości będzie malarstwo Rene Magritte’a, na którego działalności artystycznej wzorowała się Małgorzata Zwolińska, tworząc fantazyjne kostiumy i scenografię.

O własnych przeżyciach związanych z występami (już kilkukrotnymi) opowiadali posłanka Katarzyna Matusik-Lipiec oraz jej partyjny kolega, a jednocześnie teatralny weteran i aktor – Jerzy Fedorowicz. – To drugie, zaraz za Wigilią, najważniejsze i najbardziej oczekiwane dla mnie wydarzenie w życiu – mówiła Matusik-Lipiec. Fedorowicz zaś żartował, że poza Zollem i Majchrowskim, będzie najstarszym z występujących polityków i martwił się, czy uda mu się przebić sukces rock&rolla, którego wykonał kilka lat temu. Politycy podkreślali, że najistotniejsza w Szopce jest nauka dystansu do samego siebie.

Za pomocą Internetu udało się nawiązać kontakt prosto z Brukseli – w przerwie między obradami Parlamentu Europejskiego o swoich wrażeniach opowiadała Joanna Senyszyn. Tu nie udało się uciec od polityki. Podpuszczona pytaniem od dziennikarza, posłanka odpowiadała, że najchętniej niektórych polityków zostawiłaby w teatrze… na stałe. Rozwiała plotki o tym, jakoby miała śpiewać na scenie, ale obiecała, że propozycji takiej nie odrzuci w przyszłym roku. W równie zdystansowanym tonie o występach opowiadał ze swego gabinetu wicemarszałek Sejmu, Jerzy Wenderlich.

XI Reality Shopka Szoł, nawet w nowej odsłownie, zapowiada się interesująco. Warto zobaczyć drugie oblicze najważniejszych polskich polityków – właściwie od prawa do lewa – którzy wspólnie w atmosferze zabawy i refleksji pojawią się na scenie – tym razem nie tej politycznej.

Magdalena Urbańska
Dziennik Teatralny Kraków
9 lutego 2011

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia