Polska Hanocha Levina

"Shitz" - reż. Marek Pasieczny - Teatr Nowy im. Kazimierza Dejmka w Łodzi

Czym była Polska dla Izraelczyka i na czym polegał stereotyp Polaka, który opisywał w swoich dramatach Levin? Dobrze rozpoznawane dla izraelskiego odbiorcy postacie silnych matek troszczących się wiecznie o dobro swoich dzieci, hipochondryków i smutnych marzycieli, jidyszowo-polsko brzmiące imiona, „polskie" zajęcia – picie herbaty na balkonie i jedzenie śledzia

Wszystko to przypominało polski Tel Awiw, a szczególnie jego południową dzielnicę Neve Sheanan, którą zamieszkiwali w latach 40. i 50. głównie imigranci z Polski. Dramaturg uwieczniał w swoich sztukach świat znany z dzieciństwa. Znany świat, ale wyparty przez wielu z pamięci.

Osadnikami Tel Awiwu byli głównie Żydzi z Europy wschodniej. W latach 1924–1931 do Palestyny przybyła nowa fala imigracji, około 60 tys. Żydów pochodzących głównie z Polski, trudzących się rzemiosłem i drobnych handlem. Imigracja nazywana jest „aliją Grabskiego", którego reforma nałożyła wysokie podatki na ziemiaństwo i właścicieli prywatnych firm, wśród których było wielu Żydów. Decyzja Żydów o imigracji nie była dyktowana więc ideologią syjonistyczną, ale koniecznością i brakiem innych możliwości. Niewychowani „syjonistycznie" zaczęli swoje nowe życie od przeniesienia zwyczajów i stylu życia, który towarzyszył im w Polsce. W tym momencie zaczął powstawać mit i stereotyp Polaka w Izraelu. Pojawiła się obawa, że Żydzi ci będą próbowali dokładnie przenieść świat diaspory do Palestyny.

Już w tym momencie zaczęły się pojawiać pierwsze żarty i stereotypy dotyczące Żyda-Polaka, matki troszczącej się aż za bardzo o życie swoich dzieci, przejmowania się sprawami majątku czy dobrą renomą wśród innych. Z upływem lat mit Polaka narastał i stawał się obecny w świadomości wszystkich Izraelczyków niezależnie od miejsca ich pochodzenia czy korzeni rodziny. Tragedia Holokaustu i przybycie do Izraela tych, którzy ocaleli, nałożyły dodatkowy aspekt na istnienie Polaków w Izraelu. Z uwagi na traumy i chęć odcięcia się od przeszłości o Polsce nie mówiło się prawie wcale. Niektórzy zostawiali w sobie mityczny obraz świata tam, ale nie opowiadali o niczym, nie przekazywali języka polskiego i kultury swoim dzieciom. Miał powstać nowy Izrael. Przy jednoczesnej negacji i zepchnięciu w niepamięć Polski, stereotyp Żyda–Polaka stawał się coraz silniejszy, istniał tak silnie, że nikt już nie zastanawiał się, jakie są jego początki i przyczyny.

Agnieszka Olek, Śmieszna baśń przez łzy – o spotkaniu z teatrem i dramatem Hanocha Levina, H. Levin, Ja i ty i następna wojna. Teatr życia i śmierci, tłum. I. Amiel [i in.], Kraków 2009.

Agnieszka Olek
Materiał Teatru
8 maja 2013

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia