Polska premiera w teatrze Shakespeare's Globe

"Kleopatra i Cezar" - aut. Cyprian Kamil Norwid w teatrze Shakespeare's Globe w Londynie

Premiera „Kleopatry i Cezara" Norwida w teatrze Shakespeare's Globe.

Anglojęzyczna premiera sztuki Cypriana Kamila Norwida „Kleopatra i Cezar" odbyła się w niedzielę w teatrze Shakespeare's Globe w Londynie. To już drugie z wydarzeń w ten weekend prezentujące nawiązania lub podobieństwa między polskimi artystami a Williamem Szekspirem.

Napisana w latach 70. XIX wieku tragedia „Kleopatra i Cezar" nawiązuje do dzieła Szekspira „Antony i Kleopatra". Przedstawienie poprzedził wykład o osobie i twórczości Norwida wygłoszony przez tłumacza Karola Kraszewskiego.

Dzień wcześniej w Stratford-upon-Avon, rodzinnym mieście Szekspira odsłonięto pomnik Jana Kochanowskiego oraz odsłonięto minifestiwal ShakesPEERS, podczas którego zwrócono uwagę na wspólne wątki w biografiach obu poetów i ich zbliżone znaczenie w literatury obu krajów.

Kraszewski, tłumacz zarówno Kochanowskiego, jak i Norwida, przyznał w rozmowie z PAP, że ten pierwszy – choć pisał trzy wieki wcześniej – jest łatwiejszy do zrozumienia dla brytyjskiej publiczności. „Wszyscy jesteśmy ludźmi, mamy te same doświadczenia, te same pragnienia, smutki, więc kiedy Kochanowski pisze o takich rzeczach, Brytyjczyk czy Amerykanin też potrafi te emocje zrozumieć. Należy też pamiętać, że Kochanowski i Polska wywodzą się z tej samej kultury grecko-łacińskiej, a także anglosaskiej, więc są punkty styczne. Weźmy na przykład + Pieśni + Kochanowski – Horacy był wzorem zarówno dla Kochanowskiego, jak i dla poetów brytyjskich. A tam, gdzie potrzebna jest szczegółowa wiedza, zawsze są przypisy" – mówi Kraszewski.

Przyznaje jednak, że z Norwidem jest inaczej. „Jeśli nie znasz mitologii polskiej, to takie utwory jak +Krakus+ czy +Wanda+ są trudne do zrozumienia i tłumacz musi udzielić wyjaśnień. Norwid jako poeta jest jednak pod wieloma względami podobny do poetów szeroko znanych w Wielkiej Brytanii, takich jak William Blake. a zwłaszcza Gerald Manley Hopkins" – uważa Kraszewski. Jego zdaniem, jeśli Norwida przedstawia się z tej perspektywy, poprzez te podobieństwa, to istnieje pewien typ czytelnika anglosaskiego, który w jego rozumieniu może później chcieć zagłębić się w jego twórczość.

Obie imprezy, pokaz w Shakespeare's Globe i odsłonięcie pomnika Kochanowskiego wraz z festiwalem ShakesPEERS, zostały zorganizowane przy udziale Instytutu Kultury Polskiej w Londynie.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

kw /

fot. mat. Wikipedia

Napisana w latach 70. XIX wieku tragedia "Kleopatra i Cezar" jest nawiązaniem do dzieła Szekspira "Antoniusz i Kleopatra". Przedstawienie poprzedził wykład na temat postaci i twórczości Norwida, który wygłosił tłumacz, Charles Kraszewski.

Dzień wcześniej w Stratford-upon-Avon, rodzinnej miejscowości Szekspira, odsłonięto pomnik Jana Kochanowskiego, a także odbył się minifestiwal ShakesPEERS, podczas którego zwrócono uwagę na wspólne wątki w biografiach obu poetów oraz ich podobne znaczenie w literaturach obu krajów.

Kraszewski, który tłumaczył zarówno Kochanowskiego, jak i Norwida, przyznał w rozmowie z PAP, że ten pierwszy - mimo że tworzył o trzy wieki wcześniej - jest łatwiejszy do zrozumienia dla brytyjskiego odbiorcy. "Wszyscy jesteśmy ludźmi, mamy takie same przeżycia, takie same żądze, smutki, więc gdy Kochanowski pisze o takich rzeczach, to Brytyjczyk czy Amerykanin też mogą te emocje zrozumieć. Trzeba też pamiętać, że Kochanowski i Polska wywodzą się z tej samej tradycji grecko-łacińskiej, co kultura anglosaska, więc są punkty styczne. Weźmy np. +Pieśni+ Kochanowskiego - Horacy był wzorcem dla Kochanowskiego, tak samo jak dla poetów brytyjskich. A tam, gdzie potrzebna jest szczegółowa wiedza, zawsze są przypisy" - mówi Kraszewski.

Przyznaje natomiast, że inaczej jest z Norwidem. "Jeśli się nie zna polskiej mitologii, to takie dzieła, jak +Krakus+ czy +Wanda+ są trudne do zrozumienia i tłumacz musi dawać objaśnienia. Jednak jako poeta Norwid jest podobny pod wieloma aspektami do poetów szeroko znanych w Wielkiej Brytanii, jak np. William Blake czy szczególnie Gerald Manley Hopkins" - uważa Kraszewski. Jego zdaniem, jeśli się zaprezentuje Norwida z tej perspektywy, poprzez te podobieństwa, to jest pewien typ czytelnika anglosaskiego, który jak to zrozumie, może później chcieć zagłębiać się dalej w jego twórczość.

Oba wydarzenia, przedstawienie w Shakespeare's Globe oraz odsłonięcie pomnika Kochanowskiego wraz z festiwalem ShakesPEERS, zostały zorganizowanie przy udziale Instytutu Kultury Polskiej w Londynie.

Bartłomiej Niedziński
Kurier PAP
27 czerwca 2022

Książka tygodnia

Czas zdrajców
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Marek Krajewski

Trailer tygodnia