Powrót "Traviaty"

"Traviata" - reż. Janina Niesobska - Teatr Wielki w Łodzi

Po przebudowie gmachu Teatr Wielki buduje mocno w ostatnich latach zdezelowany repertuar. Dla honoru domu do "Marii Stuardy" dołączyła "Anna Bolena" Donizettiego, a teraz wróciła zawsze mogąca liczyć na widownię "Traviata" Verdiego.

Gdy ma się w zespole Joannę Woś, grzechem byłoby nie stawiać na dzieła belcantowe. Śpiewaczka o wielkim, szlachetnym głosie fascynuje nie mniej jako aktorka. Maria Callas powtarzała; "przeciętność jest w sztuce rzeczą nie do wytrzymania" - artystyczna osobowość primadonny Teatru Wielkiego dobitnie to potwierdza. Pięknie przywróciła "Bolenę", a w sobotnim przedstawieniu odsłaniała tragedię zakochanej, pełnej poświęceń Violetty w "Traviacie".

O ile od Woś widownia mogła oczekiwać wszystkiego, co najwspanialsze, to z zaciekawieniem czytała w programie nazwisko Mirosława Niewiadomskiego jako Alfreda, ukochanego tytułowej bohaterki. Młody, przystojny tenor nie prezentował się dotąd w wielkiej premierowej roli (choć wcześniej śpiewał już Alfreda). Świetnie, że dyrekcja sięga po własne siły i daje szansę (tenorów zawsze brak). Decyzja okazała się głęboko słuszna.

Z każdą chwilą Niewiadomski stawał się postacią coraz bardziej wyrazistą wokalnie i aktorsko, a w finałowym, dramatycznym akcie spotkania z umierającą Violettą ujmował interpretacją, przejmująco oddając nastrój i siłę wyrazu muzyki.

Uznanie dla młodego artysty.

Niezawodny jako Germont senior - ojciec Alfreda - pozostaje Zenon Kowalski. Głos i interpretacja najwyższej próby,

Opera Verdiego z librettem opartym na "Damie Kameliowej" Dumasa, po realizacjach w roku 1972 i 1987, trzeci raz wraca na afisz Teatru Wielkiego. Historię wielkiej miłości paryskiej kurtyzany Violetty i dobrze urodzonego Alfreda muzycznie przygotował Eraldo Salmieri z orkiestrą akompaniując solistom. Efektownie zaprezentował się chór, scenę na balu ozdabiał balet. Reżyserujący "Traviatę" Janina Niesobska i Waldemar Zawodziński starali się mocno charakteryzować postacie (np. Yioletta, jeszcze broniąca się przed miłością Alfreda, okłada go wachlarzem).

Zabiegi inscenizatorskie nie zawsze służyły temperaturze rozgrywającego się dramatu.

W realizacji wykorzystana została część wspaniałych kostiumów zaprojektowanych do poprzedniej wersji przez Xymenę Zaniewską. W architektonicznie zaprojektowane wnętrza (lustra, witraże, wielkie okna), dalekie od stylu pałaców i dawnych wiejskich posiadłości, "wyciskacz łez" wpisała młoda scenografka Katarzyna Zbłowska. W kuluarach oceny były rozbieżne. Ja akceptuję.

12 maja (niedziela) o godz. 18 "Traviata" będzie miała Premierę z "Expressem".

Renata Sas
Express Ilustrowany
30 kwietnia 2013

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia