Powstanie po latach

"gdzie ty idziesz dziewczynko" - reż. Agnieszka Glińska - Muzeum Powstania Warszawskiego

Agnieszka Glińska przygotowała najlepszą premierę rocznicową, jaką widziałam dotychczas w Muzeum Powstania Warszawskiego.

"Gdzie ty idziesz, dziewczynko?" to instalacja teatralna. Otwarta forma sprawdziła się doskonale. Widzowie spacerujący w polu gry, aktorzy grający tuż przy ich twarzach, połączenie piosenki, sekwencji ruchowych i powstańczej poezji mówionej, bo tak można by nazwać relacje kobiet z Archiwum Historii Mówionej, którymi posłużyła się Glińska. Kobiet, które w 1944 r. miały kilkanaście lat. Ich słowa

padają z ust pięknych, zdolnych, młodych aktorek: Weroniki Nockowskiej i Pauliny Puślednik. Zresztą cała obsada aktorsko-taneczno-wokalna jest wspaniała.

Wspomnienia z powstania, podobnie jak towarzyszące im wiersze Anny Świrszczyńskiej, są poruszające. Dziewczyny w roli sanitariuszek, kurierek brały na siebie zadania ponad siły. Od strony fizycznej znakomicie pokazuje to fragment, gdy aktorzy niosą, dźwigają, ciągną po schodach swoich bezwładnych kolegów. Od strony psychicznej, gdy słuchamy opowieści sanitariuszki pełniącej służbę medyczną, której zadaniem było wynoszenie na podwórko kosza, w którym było "wszystko na odrzut": dłonie, stopy...

Powstanie miało swój zapach. Zapach gnijących w gruzach ciał i ropy z ran. Mimo to dziewczyny musiały o siebie dbać, by było widać, "że się nie dajemy".

Nosiły spódnicospodnie i budziły w sobie optymizm, by móc pocieszać rannych. Te próby były dla młodziutkich kobiet bardzo trudne. Także ich ciało to okazywało. W każdej z przytoczonych opowieści pojawia się motyw braku miesiączki. Nie wydaje mi się, żeby to było wstydliwe, a jednak takie kwestie często się pomija - podobnie jak to, że kobiety nie tylko gotowały obiady, lecz i pełniły funkcje strzelców wyborowych.

Znakomicie, że Glińska pozwoliła tym wspomnieniom wybrzmieć w Sali pod Liberatorem, która jak co roku stała się teatralną sceną. Można było poczuć, że minął już ten czas, gdy powstanie było zohydzane, że minął już czas, gdy trzeba go było bronić. Można było poczuć, że po tych wszystkich latach powstańcy zwyciężyli.

Kamila Łapicka
wSieci
12 sierpnia 2016

Książka tygodnia

Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu
Wydawnictwo Literackie
Dorota Masłowska

Trailer tygodnia

Encyklopedia Teatru Po...
Janusz Legoń