Premiera"Listu"

"List" - reż: Krzysztof Pulkowski - Teatr im.Norwida w Jeleniej Górze

Kto po poprzednich jeleniogórskich premierach tzw. awangardowych spragniony był klasycznego teatru, wyjdzie z tego spektaklu bardzo zadowolony.

Jego atutami są dobra gra aktorów, efektowne stroje oraz niesamowite miejsce, w którym przedstawienie jest wystawiane - dziedziniec renesansowego dworu Czarne. Dodatkowym bohaterem premiery był ulewny deszcz. 

Krople padające na specjalne zbudowane zadaszenie roznosiły się po dziedzińcu. Świetna akustyka dworu tym razem stała się przeszkodą dla aktorów. Ale wyszli z tego obronną ręką. Pewne jednak jest, że widzowie, którzy trafią na letnią czerwcową noc i będą mieli nad sobą rozgwieżdżone niebo, wyjdą podwójnie usatysfakcjonowani. 

W Jeleniej Górze reżyser Krzysztof Pulkowski sięgnął za podpowiedzią Bogdana Kocy, dyrektora Teatru im. C.K. Norwida, po mało znaną sztukę Aleksandra Fredry "List". Komedyjka z rodziny dell\'arte opowiada o zazdrosnym mężu Orgonie, który znajduje list miłosny napisany przez młodą żonę. Kobieta sprytnie wyplątuje się z sieci podejrzeń. 

Jej zwycięstwo to równocześnie porażka zalotnika, młodego panicza Zdzisława. Przyjechał do domu za miasto, by uwieść Zofię, siostrzenicę Orgona, a przy okazji może i coś uszczknąć z młodej żonki gospodarza. Sprytna intryga jego stryja Radosta sprawiła, że z planów młodziana nic nie wyszło. Zamiast romansu będzie miał ślub z Zosią. 

Jacek Grondowy jako Orgon stworzył dobrą kreację. Jest zabawny, porywisty i zarazem tragiczny w swej zazdrości. Gra brawurowo, w sposób nieco przerysowany, ale nie przekraczając granicy dobrego smaku. W jego zamaszystych krokach, nieustannej bieganinie można dopatrzyć się odniesień do Louisa de Funesa, znakomitego francuskiego aktora komediowego. Udało się jednak Grondowemu uniknąć nachalnych porównań. 

Zostaje w pamięci jako cierpiący katusze zazdrości Orgon. Jego żona, Celina( Elwira Hamrerska-Kijańska), wychodzi obronną ręką z nieco rubasznych scen, podobnie jak Tadeusz Wnuk w roli stryja Radosta. Scena, gdy biega po dziedzińcu w koszuli nocnej i białych chodakach, odważnie szarżując w podciąganiu bielizny do góry, wywołuje salwy śmiechu. Podobają się młodzi - Igor Kowalik jako Zdzisław (świetne partie z saksofonem) oraz Agata Moczulska w roli Zofii. 

Premiera"Listu" była w Jeleniej Górze szczególnie oczekiwana. Widzowie, umęczeni udziwnionymi spektaklami poprzedniego sezonu, stęsknili się za rzetelnym, teatralnym rzemiosłem, klasycznym językiem, klarowną reżyserią. I taki spektakl dostali.

Alina Gierak
POLSKA Gazeta Wrocławska
27 czerwca 2009

Książka tygodnia

Kantor Nie/Obecność
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Katarzyna Fazan

Trailer tygodnia

Nastazja wychodzi za mąż
Krzysztof Babicki
Kameralny spektakl o namiętnościach n...