Premiera sztuki białoruskiego dramaturga we Współczesnym

"Saszka. Sen w dwóch aktach" - reż. Wojciech Urbański - Teatr Współczesny w Warszawie

Premiera spektaklu "Saszka" na podstawie sztuki białoruskiego dramaturga, aktora i reżysera Dmitrija Bogosławskiego, odbędzie się w sobotę w Teatrze Współczesnym w Warszawie. W tytułową rolę wciela się Borys Szyc.

Akcja sztuki toczy się na granicy teraźniejszości i przeszłości; opowiada o skomplikowanych relacjach w pewnej rodzinie i próbach ich zrozumienia, podejmowanych z determinacją przez tytułowego bohatera, Saszkę. W środę fragmenty spektaklu pokazano dziennikarzom.

- To sztuka o rozliczeniu się z przeszłością, z pamięcią. O tym co się dzieje, kiedy nie zdążymy pewnych spraw załatwić za życia. Jest trochę z pogranicza jawy i snu, życia i śmierci - mówił reżyser przedstawienia Wojciech Urbański.

Dramat Bogosławskiego "Tichij szoroch uchodiaszczych szagow" (polski tytuł "Saszka") trafił na listę zwycięskich sztuk w konkursie Lubimowka-2012 jako "najbardziej nowatorski i niezwykły dramat, napisany w przestrzeni post-sowieckiej w ciągu ostatnich lat". Wygrał też w głosowaniu internautów w konkursie "Nowa Sztuka" w 2013 r. W tym samym roku Dmitrij Bogosławski został laureatem niezależnej literackiej nagrody "Debiut" w kategorii: dramaturgia, za sztuki "Wniesznyje pobocznyje" (Efekty uboczne) i "Diewki" (Dziewczyny).

- Poznałem Bogosławskiego pracując w Mińsku; reżyserowałem tam czytanie jego sztuki +Efekty uboczne+, w której on sam grał główną rolę. To bardzo ciekawy młody człowiek, a przy tym - bardzo dojrzały. W fantastyczny sposób tworzy portrety ludzi innego pokolenia niż to, do którego sam należy - ocenił Urbański.

Sztuki Bogosławskiego wystawiane są głównie w Rosji, w Polsce do tej pory nie były grane.

Wojciech Urbański, reżyser spektaklu, ukończył aktorstwo w warszawskiej Akademii Teatralnej, a następnie reżyserię w Państwowej Akademii Sztuki Teatralnej w Sankt Petersburgu. Tam trafił pod opiekę Wieniamina Filsztyńskiego, znawcy i propagatora metody aktorskiej Konstantego Stanisławskiego. W 2012 roku debiutował jako reżyser w Teatrze Powszechnym w Warszawie spektaklem "Marzenie Nataszy", który ukazywał historię dwóch nastolatek z Rosji.

- To co mnie urzeka w sztukach autorów ze Wschodu to portret ludzi. Tam zawsze punktem wyjścia są ludzie. Mam wrażenie, że w naszej polskiej dramaturgii często piszemy o mechanizmach rządzących światem, a nie - o ludziach - mówił Urbański.

Urbański obsadził w swoim spektaklu Borysa Szyca, Janusza Michałowskiego, Kingę Tabor, Kamilę Kuboth, Monikę Pikułę, Monikę Kwiatkowską, Damiana Damięckiego, Sławomira Orzechowskiego i Artura Kruczka.

(-)
(PAP)
30 stycznia 2014

Książka tygodnia

Kantor Nie/Obecność
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Katarzyna Fazan

Trailer tygodnia

Nastazja wychodzi za mąż
Krzysztof Babicki
Kameralny spektakl o namiętnościach n...