Przebłyski

"Miasto snu" - reż. Krystian Lupa - TR Warszawa

Krystian Lupa ćwiczy cierpliwość swoich widzów. Wywozi ich kawał drogi za Warszawę, do wielkiej hali zdjęciowej, zasadza na z górą sześć godzin do śledzenia grupy ekscentryków w ich niespiesznych poczynaniach.

Będących trochę psychodramą, trochę przewlekłą próbą w teatrze, trochę spowiedziami z Bigbrotherowego pokoju zwierzeń, wielki reżyser, jeden z gigantów współczesnego teatru, drugi raz z rzędu (po wrocławskiej "Poczekalni. O") wpada w tę samą pułapkę: sądzi, że wystarczy stworzyć dramatyczny punkt wyjścia, by z improwizacji aktorów wyrosło zajmujące przedstawienie. Mamy więc wyizolowaną enklawę (utopijną Perłę z powieści Kubina), gdzie skupiło się grono wrażliwców w ucieczce przed trywialnością świata. Ich marzenia mocno sparciały jednak, oglądamy głównie festiwal małości, pretensji i rozpaczy, zaś prawodawca i stwórca Perły ukrywa się gdzieś załamany. Pewnie byłby to temat na ważną wypowiedź, ale przy najlepszej woli nie da się jej wypłukać z potoków marnych mądrości i banałów, które Lupa z namaszczeniem godnym lepszej sprawy podnosi do rangi objawień. Przebłyski fascynującego teatru, choćby w zachwycającej scenie objawieniu (gdy Sandra Korzeniak dostrzega całe morze w kuble na śmieci), tu są i budzą zachwyt wiernych wielbicieli. Inni widzowie mogą tylko tęsknic za pięknem dawnych dzieł mistrza, tak autodestrukcyjnie topionym w głębinach gadaniny.

Jacek Sieradzki
Zwierciadło
17 stycznia 2013
Teatry
TR Warszawa

Książka tygodnia

Wpadnij, to pogadamy...
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski, Łukasz Maciejewski

Trailer tygodnia

Roxana Songs
Krystian Lada
Lada wybrał na miejsce nagrania „Roxa...