Przesuwam granice wstydu

"Wyspa Marivaux" - reż. Iwo Vedral - Teatr Wybrzeże w Sopocie

Wczoraj na Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże w Sopocie odbyła się premiera "Wyspy Marivaux" w reżyserii Ivo Vedrala. Wśród wykonawców można było zobaczyć znaną aktorkę teatralną i filmową, Katarzynę Figurę, która na stałe związała się z Teatrem Wybrzeże.

Przedstawienie zbudowane jest z trzech tekstów:"Wyspa niewolników", "Spór" i "Triumf miłości" autorstwa Pierre' a de Marivaux, osiemnastowiecznego francuskiego dramaturga.

Oto, co powiedzieli nam twórcy przedstawienia pięć minut przed premierą.

Dorota Androsz: "Przesuwam granice wstydu"

- W spektaklu mam przyjemność grac dwie role, właściwie jedna to jest postać, druga, Focion, bardziej figura swojego rodzaju. - powiedziała Dorota Androsz. - Gram miłość, przesuwam granice wstydu, zadaję sobie pytanie czym jest ten wstyd, jak daleko trzeba się posunąć, żeby móc normalnie zacząć ze sobą rozmawiać. Pojawienie się w trzeciej części Fociona powoduje, ze ludzie zaczynają się inaczej zachowywać, opowiada Andros. Postać wzbudza w ludziach najgłębsze pożądania, pragnienia. Praca z Ivo Vedralem jest dla aktorki fantastyczną przygodą, jest reżyserowi wdzięczna za powierzenie tej metafizycznej postaci. Pracowali razem wcześniej nad realizacją "Solness" Ibsena, w której to sztuce Dorota grała rolę Hildy.

- Są to zupełnie inne przedstawienia, bardzo podobają mi się światy, które buduje Ivo, bardzo niecodzienne, próbuje znaleźć własną, wyjątkową wrażliwość i przenosi ja na scenę - dodaje aktorka.

Ivo Vedral: "Szukają kontaktu"

- Wybraliśmy sytuację wyspy, zaproponowałem trzy teksty Marivaux, które zamykam w przestrzeni, nazwaliśmy ją wyspą - mówi Ivo Vedral. - Ta wyspa jest miejscem ucieczki, albo, do którego się trafia wbrew swojej woli.

Zaczynają od katastrofy, Marivaux, ze swoim melancholijnym poczuciem humoru, daje doskonały materiał do rozmyślań. Tak najprościej - to spektakl o miłości, stwierdza Vedral. Bo bez względu na to, co byśmy chcieli, wszystko sprowadza się do tego, że za czymś tęsknimy, czujemy niedosyt i głód kontaktów.

- I myślę, że wszyscy w tej mgławicowej wyspie szukają ze sobą kontaktu - powiedział reżyser.

Ivo Vedral powierzył Katarzynie Figurze inspirującą pracę, opowiada. Tak się złożyło, że u Marivaux są role dla tak pełnych i pasjonujących kobiet. Kasia gra niewolnicę, która dostaje szansę zmiany losu i to jest temat, który reżysera i aktorkę zafascynował.

Katarzyna Figura: "Chcemy być niewolnikami"

- Kasia jest aktorką, która odważnie postanowiła zmienić swój los i wyjechała do Hollywood i bagaż doświadczeń ma niesamowity, którym dzieliła się z nami w czasie pracy - kontynuuje Ivo Vedral. - W trzeciej części gra kobietę, która musiała zapomnieć, czym jest miłość i o tym i że jest kobietą.

- Postać, którą gram jest zlepkiem osobowości, zaczynamy od rozbitka życiowego, którym jest niewolnica, Kleantis - mówi Katarzyna Figura. - Ta postać czuła się całe życie krzywdzona przez swoją panią. Dostaje na wyspie prezent, bo ci, którzy byli znieważani, bici, zakuwani w kajdany, mogą nagle zaznać swobody, przejąć władzę nad innymi.

I okazuje się, że nie tylko nie jest to proste, ale wręcz niemożliwe, stwierdza Katarzyna Figura, bo mocne są mechanizmy niewoli w nas zakorzenione. My sami uczestniczymy w procesie zniewolenia. Ktoś nam pęta zakłada i my na to przyzwalamy.

- Chcemy, być może potrzebujemy być niewolnikami - kontynuuje aktorka. - Dlatego, kiedy mamy możliwość kajdany odrzucić, nie jesteśmy w stanie tego zrobić. - W trzeciej części przedstawienia dochodzimy do triumfu miłości. Postaci, w tym moja, osiągają pozorny sukces, ja staję się panią, Leontyną, która osiąga zwycięstwo za sprawą tajemniczego, dzikiego, czarnucha. Jednak miłość okazuje się porażką. Przedstawienie opowiada o niemocy człowieka.

Kolejne spektakle: 22, 23, 24 marca oraz 21, 22, 23, 24, 25, 26 i 27 kwietnia 2014 roku.

Katarzyna Korczak
Portalpomorza.pl
22 marca 2014

Książka tygodnia

Czescy ekspresjoniści
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria Sp. z o.o.
Jindřich Chalupecký

Trailer tygodnia