Przezabawny Robinson Crusoe w Teatrze Letnim

"Robinson Crusoe" - reż. Martin Otava - Opera na Zamku w Szczecinie

W ostatni weekend Opera na Zamku wystawiła w Teatrze Letnim operę komiczną Robinson Crusoe. Wydarzenie spotkało się z ciepłym przyjęciem szczecińskiej publiczności, która doceniła liczne gagi nawiązujące do naszego miasta

Robinson zlokalizowany

Wystawiona w Teatrze Letnim opera komiczna Jacquesa Offenbacha luźno bazuje na przygodach Robinsona - bohatera powieści Daniela Defoe. Jest to jednak inna, alternatywna historia, dodatkowo zmodyfikowana specjalnie z myślą o szczecińskiej publiczności. Okazało się bowiem, że część bohaterów opery pochodzi właśnie ze Szczecina, który jawi im się jako kraina mlekiem i miodem płynąca. W licznych żartach występujący nawiązywali m.in. do szczecińskiej Arkonki czy Kuriera Szczecińskiego, co spotkało się z żywiołową reakcją publiczności.

Zjedzmy go

Najnowszy projekt Opery na Zamku został zrealizowany z dużym rozmachem - pochwalić można ciekawe dekoracje i wykonane z dbałością o szczegóły kostiumy. Klimatu poszczególnym scenom dodawały efekty świetlne i dymne. Osoby nastawione sceptycznie do opery doceniły także mówione partie spektaklu, rozdzielające poszczególne arie i ansamble. Całość została w pełni przełożona na język polski, więc ze zrozumieniem partii wokalnych nie było najmniejszego problemu. Orkiestra pod batutą Piotra Deptucha zlokalizowana została przed sceną i także pokazała się z jak najlepszej strony - oklaskami nagrodzona została m.in. otwierająca operę partia orkiestrowa.

Opera w plenerze

"Robinson Crusoe" jest przedsięwzięciem zrealizowanym w ramach cyklu "Opera w plenerze", w ramach którego Opera na Zamku wychodzi ze swoim repertuarem poza siedzibę. Opera "Robinson Crusoe" - wliczając półgodzinną przerwę - trwała przeszło 3 godziny, jednak dzięki pięknej, letniej pogodzie nie było to szczególnie uciążliwe. Dało się odczuć, że szczecinianom spektakl przypadł do gustu. Lekka, dowcipna historia oraz duża dynamika sprawiła, że całość nie mogła nudzić. Zachwycały także fantastyczne, pełne dowcipu arie i balet w wykonaniu licznych tancerzy. Opera "Robinson Crusoe" okazała się być doskonałą, wartą uwagi rozrywką dla całej rodziny. Polecam ją szczególnie gorąco osobom, które z operą nie miały wcześniej do czynienia - będą zachwycone.

Wojciech Cybulski
www.wszczecinie.pl
28 czerwca 2013

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia

Kto ukradł jutro?
Olga Ptak
Dlaczego wydałam tę książkę? Bo do ...