Przyjemność z wesela

"Wesele Figara" - Wojciech Walasik - Teatr Wielki w Łodzi

Łódzka publiczność, a przede wszystkim stali entuzjaści opery mieli okazję po raz kolejny zapoznać się z czteroaktowym dziełem Wolfganga Amadeusza Mozarta "Wesele Figara", do którego libretto napisał Lorenzo da Ponte. Łódzką inscenizację Teatru Wielkiego wyreżyserował Wojciech Walasik. Wszystkiemu akompaniowała orkiestra pod batutą Piotra Wujtewicza.

Na ogromnej scenie, której wielkość i przestronność potęgowała niestety uboga scenografia, rozgrywała się przed widzami czteroaktowa opera komiczna. Brakowało rozbudowanej i efektownej strony plastycznej i kostiumów, które dopełniłyby sprawnie przebiegające widowisko. Skromność inscenizacji jest zarzutem, który można skierować do jej realizatorów. Jednak na innych polach m.in. gry aktorskiej i wykonania muzycznego łódzkie „Wesele Figara” w pełni zasługuje na pozytywne opinie.  

Niesamowita komedia charakterów oraz libretto, które wyszło spod pióra Lorenzo da Ponte ukazują wszystkie aktualne i współcześnie istniejące przywary ludzi. Płynnie przebiegająca fabuła została sprawnie zaprezentowana, co jest zasługą obsady, którą charakteryzuje dobre przygotowanie zarówno od strony aktorskiej jak i muzycznej. Ukazane obyczajowe problemy między Panem i jego sługą są zrozumiałe dla współczesnego widza mimo, że akcja rozgrywa się pod koniec XVIII wieku.  

Historia zabarwiona erotyzmem, która nie została uwspółcześniona inscenizacyjnie, bawi i zachwyca dzięki wykonawcom. Każdy aktor nadał swojej postaci wyrazistą charakterystykę muzyczną i charakterologiczną. Urokliwa Zuzanna (Małgorzata Kulińska), krzywdzona Hrabina (Anna Cymmerman), tytułowy Figaro (Krzysztof Witkowski) i hrabia (Andrzeja Kostrzewski) wywoływali wiele pozytywnych emocji i zebrali ogromne brawa. Wśród grupy solistów wyróżniała się Agnieszka Makówka, która w sezonie 2006/2007 otrzymała Złotą Maskę za najlepszą kreację wokalno-aktorską, za wykonanie sopranowej partii pazia Cherubina. Nagroda okazała się bardzo zasłużona, gdyż solistka do tej pory zdumiewa w męskiej roli. Wykonywane przez nią arie są najmocniejszymi i najprzyjemniejszymi elementami widowiska. 

Orkiestra Teatru Wielkiego z lekkością została poprowadzona przez dyrygenta Piotra Wujtewicza. Bardzo dobrze spisali się wszyscy muzycy, którzy dzięki swojemu kunsztowi stanowili nieodzowny element spektaklu, zapewniający pozytywny odbiór całości widowiska. Teatr Wielki zmierzył się z zachwycającą operą buffa Mozarta i z wyszedł z tej próby zwycięsko.

Agata Siuta
Dziennik Teatralny Łódź
6 kwietnia 2009

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia