Rekordy Upiora w operze

Teatr Muzyczny Roma

W Teatrze Muzycznym "Roma" 8 kwietnia 300. spektakl "Upiora w operze". Ten imponujący wynik udało się osiągnąć w niespełna 13 miesięcy.

Aż trudno uwierzyć, że musical "Upiór w operze" od premiery, która odbyła się w marcu zeszłego roku, z krótką przerwą wakacyjną grany jest niemalże codziennie (prawie w każdym tygodniu od wtorku do niedzieli, a w soboty dwa razy dziennie). A publiczność za każdym razem zapełnia ogromną, liczącą prawie tysiąc miejsc widownię Teatru Muzycznego "Roma".

Tak spektakularnego sukcesu frekwencyjnego nie odniósł żaden inny warszawski spektakl. Nawet poprzednie produkcje Romy, które przyjmowane były przez publiczność nie mniej entuzjastycznie, np. "Koty" czy "Miss Saigon", zwykle jednak grane były ciągiem tylko przez kilka miesięcy, a potem na następne kilka miesięcy schodziły z afisza, ustępując miejsca innym tytułom. "Upiora w operze" nie sposób na razie wycofać z repertuaru. Zainteresowanie wciąż jest ogromne. Spektakle zaplanowane są już do 2010 roku.

Sukces przedsięwzięcia doprowadził do tego, że już ponad rok nie ma w repertuarze innego doskonałego spektaklu Wojciecha Kępczyńskiego - musicalu familijnego "Akademia Pana Kleksa" według Brzechwy. Niestety, Roma nie ma dwóch ogromnych scen, ale teatr obiecuje, że przedstawienie będzie wznowione prawdopodobnie jesienią w innym, specjalnie wynajętym na te potrzeby miejscu w Warszawie.

Oczywiście ktoś powie, że taki tytuł jak "Upiór w operze" - hit West Endu i Broadwayu, przebój uwielbianego kompozytora musicali Andrew Lloyda Webbera - wypromować nie trudno. A jednak to znów efekt ciężkiej pracy dyrektora Wojciecha Kępczyńskiego i jego zespołu. Zarówno ciężkiej pracy organizacyjnej - Roma to niewątpliwie jeden z najlepiej zarządzanych teatrów miejskich - jak i reżyserskiej - spektakle Wojciecha Kępczyńskiego nigdy nie schodzą poniżej pewnego poziomu, wyróżnia je lekkość inscenizacji i perfekcja wykonania.

Reżyser Wojciech Kępczyński marzył o "Upiorze w operze" od momentu, kiedy w 1998 roku objął dyrekcję w Romie i postanowił stworzyć przy Nowogrodzkiej w miejscu dawnej Operetki scenę musicalową z prawdziwego zdarzenia. - To nasza dziesiąta wielka produkcja musicalowa. "Upiór..." to bardzo trudny materiał. I muzycznie, i technicznie, i inscenizacyjnie, i aktorsko. Musiało upłynąć kilka sezonów ciężkiej pracy, żeby dojrzeć do tego musicalu - mówił przed premierą. O prawa do wystawienia "Upiora..." zabiegał u londyńskich producentów od kilku lat, zdobył zgodę na non replica production, czyli na własną wersję inscenizacyjną. Większość premier "Upiora..." na świecie była jedynie próbą wiernego otworzenia oryginalnej wersji londyńskiej. Scenografia, której autorem jest Paweł Dobrzycki, nawiązuje wprost do architektury paryskiej Opery Garnier, w której rozgrywa się historia zaczerpnięta z powieści Gastona Leroux, według której powstał musical.

W spektaklu grają zarówno uznane gwiazdy musicali - Damian Aleksander, Barbara Melzer, Wojciech Dmochowski - jak i osoby, dla których był to debiut: Paulina Janczak, Kaja Mianowana i Edyta Krzemień. Autorem polskiego libretta jest Daniel Wyszogrodzki, kostiumy - Magdalena Tesławska i Paweł Grabarczyk, choreografia - Paulina Andrzejewska-Molak, kierownictwo muzyczne - Maciej Pawłowski.

Teatr Muzyczny "Roma" wydał też płytę z warszawską wersją "Upiora", która sprzedaje się bardzo dobrze, a miesiąc temu osiągnęła status podwójnej platynowej.

(zs)

Dorota Wyżyńska
Gazeta Wyborcza Stołeczna
8 kwietnia 2009

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia