Religia na miękko

"Boże mój!" - reż. Andrzej Seweryn - Teatr Polonia w Warszawie

Do psychoterapeutki przychodzi pacjent, który przedstawia się jako "pan B." Pracuje w wolnym zawodzie i uskarża się na kiepski nastrój, odczuwany od jakichś dwóch i pół tysiąca lat. Kim jest ten nieszczęśnik? Bogiem oczywiście.

Taką niezbyt trudną zagadkę stawiają przez widzem twórcy spektaklu "Boże mój!" w Teatrze STU. Szybko ją rozwiązują, jednak dalsza fabuła również nie przynosi większych zaskoczeń: Stwórca załamał się, patrząc na poczynania ludzkości. Jest z nim tak źle, że stracił nawet swoją wszechmoc i pozostały mu tylko nędzne, kuglarskie sztuczki. Intelektualnie, reżyserowana przez Andrzeja Seweryna sztuka nie jest więc wielkim wyzwaniem. Jednak chyba nie rości sobie pretensji do miana takowej. Jako komedia ma bawić i bawi, głównie za sprawą kreacji dwójki głównych bohaterów (Maria Seweryn, Krzysztof Pluskota) i nowego odczytania, wydawałoby się oczywistych biblijnych opowieści o Hiobie, Arce Noego, wygnaniu z Raju czy Kainie i Ablu. Te historie, zwykle prezentowane z religijną czołobitnością albo hollywoodzkim rozmachem, w sztuce autorstwa Anat Gov stają się punktem wyjścia do poszukiwania odpowiedzi na pytanie: "Kim jest Bóg, który pozwala na takie rzeczy"? Seweryn, jako rasowa psychoanalityczka, odziera Stwórcę z kolejnych warstw emocji, doprawiając ten zabieg sporą dawką ironii.

Nie mam pojęcia co na takie ujęcie wierzący, bibliści i religioznawcy i czy sadzanie Boga na kozetce jest w zgodzie z jakimkolwiek dogmatem. Nie mam też pojęcia jak taka perspektywa spodobałoby się krytykom Kościoła. To sposób mówienia o wierze zupełni inny niż ten, do którego przywykliśmy w ostatnich latach: to nie "Kler", nie "Spotlight", ani nie wystawa, przed którą klęczy Krucjata Różańcowa. Ktoś mógłby powiedzieć: błaho. Po co rozgrywać religijne wątki na miękko, kiedy wokół tyle ważnych spraw? A jak powiem, że nie błaho, tylko inaczej. I że czasem miło posłuchać głosu kultury który traktuje o relacji Boga i człowieka bez zadęcia, ale i bez gniewu, z pominięciem polityczno-kościelnej szarpaniny.

Aleksandra Suława
Dziennik Polski
3 kwietnia 2019
Portrety
Andrzej Seweryn

Książka tygodnia

W trzech zdaniach. Notatki z lat 2018-2019
Wydawnictwo Universitas
Krzysztof Orzechowski

Trailer tygodnia

„Viva La Mamma" - reż....
Roberto Skolmowski