Rodzina czy nieznajomi?

3. Europejskie Spotkania Teatralne Bliscy Nieznajomi

Dysfunkcyjne rodziny, niekochane dzieci, wypaczone relacje. W czwartek w Teatrze Polskim zaczyna się międzynarodowy festiwal teatralny Bliscy Nieznajomi, w tym roku pod hasłem "Święta rodzina?". Wspólnego, rodzinnego zdjęcia raczej nie będzie. A jeśli już, to negatyw

Europejskie Spotkania Teatralne "Bliscy Nieznajomi" od czwartku do niedzieli w Teatrze Polskim. - Obraz rodziny jaki pokażemy jest pewnie bardziej czarny niż w rzeczywistości, ale teatr żywi się przecież kryzysem, tym co jest bolesne - mówi Paweł Szkotak, dyrektor festiwalu.

Na pierwszy ogień pójdzie "Choroba rodziny M" Fausto Paravidino. Marta i Maria, dwie siostry, próbują ułożyć sobie życie miotając się między ojcem, bratem, narzeczonymi. Spektakl Teatru Narodowego z Timiszoary wyreżyserował rumuński reżyser Radu Afrim. Jego "Plastelinę" można było oglądać na poprzedniej edycji festiwalu. - To był ponury, ciężki spektakl, ale Afrim do sztuk trudnych często wprowadza koloryt, nieoczekiwane poczucie humoru i tak jest w "Chorobie..." - mówi Szkotak.

Dzień później Teatr Państwowy z Koszyc pokaże "Wilczka" Wasilija Sigariewa w reż. Joanny Zdrady. I tu głównym bohaterem będzie rozbita, dysfunkcyjna rodzina i jej ofiary - niekochane dzieci. Zaraz po "Wilczku" równie ponury "Stan wyjątkowy" Falka Richtera. Dobrze sytuowana rodzina żyje w zamkniętym, monitorowanym osiedlu, w świecie, gdzie nie ma rozbojów, sfiksowanych starców i nikt nie skacze z okna. Jest oczko wodne, jest słońce, jest cisza. Ale nie jest dobrze. Patologia w relacjach z otoczeniem przenika do wnętrza rodziny.

W sobotę dramat Rolanda Schimmelpfenniga, który w Teatrze Polskim wystawił Marek Fiedor ("Kobieta sprzed dwudziestu czterech lat") będzie można zobaczyć w wydaniu Dmytra Bogomazowa, jednego z najważniejszych ukraińskich reżyserów. - To zupełnie inna interpretacja, w której dużą rolę odgrywają projekcje video - mówi Szkotak. Teatr Wolna Scena z Kijowa swój spektakl zatytułował "Kobieta z przeszłości". - Bogomazow uchwycił ponadczasowość istnienia, ukazując w żywej tkance emocyjnego i plastycznego teatru, że człowiek jest zawieszony jednocześnie w swej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, i na zawsze pozostanie tam, gdzie kiedyś był, nawet jeśli od dawna znajduje się tu - pisała Hanna Wesełowska w kulturalnym miesięczniku "Ukraińskij Żurnal".

Na Bliskich Nieznajomych będzie też silna polska reprezentacja. Teatr im. Stefana Jaracza z Łodzi do Poznania przywiezie adaptację dzieła Wernera Schwaba - "Zagłada ludu albo moja wątroba jest bez sensu" w reż. Grzegorz Wiśniewski w sobotę. Bohaterami "Zagłady" są mieszkańcy kamienicy: emerytka i jej upośledzony syn, rodzina urzędnika i wdowa po ginekologu. - W świecie ogołoconym z miłości jedyne, co wiąże ludzi, to atawistyczne impulsy, pokryte fasadą konwenansów - pisała Monika Wasilewska z łódzkiej "Gazety".

Ostatniego dnia festiwalu Teatr im. Juliusza Słowackiego z Krakowa pokaże "Rozmowy poufne" Ingmara Bergmana w reż. Iwony Kempy. Rozmowa poufna to w protestantyzmie rodzaj spowiedzi. Spektakl składa się z sześciu takich rozmów. Inicjuje je Anna, żona wikarego, która przychodzi do pastora, żeby wyznać, że ma romans ze studentem teologii. Festiwal zakończy "Migrena" w reż. Anny Augustynowicz Teatru Współczesnego ze Szczecina. Helena z mężem decydują się na wychowanie Tjodolfa, dziecka niefrasobliwej Fanny. Chłopczyk rośnie w nowej rodzinie, ale Fanny postanawia odzyskać dziecko. - Oglądamy przeciwstawione sobie dwie matki Tjodolfa: rozpalającą męskie zmysły Fanny, która chce być wolna, ale z woli natury zostaje matką, oraz schludną, powściągliwą mieszczkę Helenę, matkę z potrzeby serca. W gruncie rzeczy znajdują się w tej samej klatce, której ramy wyznacza twardy patriarchalny porządek świata - pisała Ewa Podgajna z "Gazety" w Szczecinie.

Festiwalowi towarzyszy wystawa zdjęć ilustrujących motyw przewodni tegorocznej edycji. Trzy ostatnie dni Bliskich Nieznajomych zakończą spotkania z twórcami spektakli, a w niedzielę będzie można porozmawiać także z jezuitą Wacławem Oszajcą.

Michał Gradowski
Gazeta Wyborcza Poznan
6 kwietnia 2010

Książka tygodnia

Wybór poezji
Wydawnictwo Ossolineum
Zbigniew Herbert

Trailer tygodnia

5. Międzynarodowy Fest...
Adolf Weltschek
W tegorocznym programie znalazło się ...