Romantyk czy pozytywista?

"Lalka" - reż: Bogdan Kokotek - Scena Polska Teatru Cieszyńskiego w Cieszynie

Stanisław Wokulski - romantyk czy pozytywista? To jeden z najczęściej pojawiających się tematów szkolnych wypracowań. Inscenizacja "Lalki" Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego udowadnia jednak, że tekst lektury można potraktować inaczej, tym samym czyniąc go żywym i atrakcyjnym. Przekonuje także, iż problemy, z którymi musieli mierzyć się bohaterowie Prusa pozostają aktualne

W realizacji Bogdana Kokotka cytowane pytanie nie jest już jedynie kwestią wyciągniętą ze szkolnych podręczników, ale wyrazem sporu o wartości. Wokulski Janusza Kaczmarskiego staje się postacią prawdziwie tragiczną – nie tylko rozdartą pomiędzy ideami, ale także napiętnowaną uczuciem, z którym nie potrafi sobie poradzić. Widzowie mogą obserwować, jak, kochając Izabelę miłością idealną, stopniowo oplata ją siecią finansowych zobowiązań .

Tu właśnie rozgrywa się akcja „Lalki” – pomiędzy romansem a ekonomią. Przedstawienie Sceny Polskiej idealnie ukazuje rozdźwięk między tymi dwoma sferami. Spektakl pozostaje wierny duchowi epoki również w warstwie estetycznej. Jego ogromną zaletą są dekoracje, kostiumy, muzyka oraz ciekawa gra świateł. Zupełnie inna atmosfera towarzyszy scenom w salonie państwa Łęckich, odmienna – na paryskich ulicach. Oprawa plastyczna umiejętnie balansuje pomiędzy umownością a realizmem.

Istotny jest także sposób zaaranżowania przestrzeni scenicznej. Poza głównym obszarem sceny stworzono bowiem dwa dodatkowe pomieszczenia – pokój Rzeckiego oraz pracownię Szumana. Nie tylko umożliwia to dynamiczne przejścia pomiędzy scenami, ale także sprawia, że poczynaniom Wokulskiego nieustannie towarzyszy krytyczne spojrzenie tych dwóch postaci. Nie może być zresztą przypadkiem, że do przestrzeni tej niejako „przypisano” dwóch znakomitych aktorów cieszyńskiej sceny – Mariusza Osmelaka i Ryszarda Pochronia. Ich kreacje w dużej mierze determinują kształt „Lalki” i decydują o powodzeniu tego przedsięwzięcia.

Gra aktorska jest tu zresztą sporym atutem. Świetnie wypada para Wokulski-Łęcka, czyli wspomniany już Janusz Kaczmarski oraz Joanna Gruszka. Izabela w jej interpretacji staje się nie tylko femme fatale, ale również swego rodzaju „dzieckiem epoki”, uformowanym w duże mierze przez zewnętrzne uwarunkowania. Na uwagę zasługują też Halina Pasekova w roli prezesowej Zasławskiej, Małgorzata Pikus jako Kazimiera Wąsowska, czy Ryszard Malinowski wcielający się w postać Tomasza Łęckiego. „Lalka” to spektakl przygotowany z rozmachem, angażujący kilkunastu aktorów Sceny Polskiej. Tworzą oni zgrany zespół na wysokim poziomie.

Sposób gry aktorskiej ożywia jednak nie tylko postacie zapisane na kartach „Lalki”, ale również i samo słowo. Doskonale uwypuklono tu niuanse językowe, a także specyficzny humor Prusa, który po dziś dzień bawi publiczność. Adaptacja Kokotka to co prawda wersja mocno okrojona (brak chociażby sporu o lalkę, który miał być dla Prusa inspiracją do stworzenia powieści), lecz wierna.

Wszystko składa się na bardzo zgrabny i atrakcyjny dla publiczności spektakl, zanurzony zarówno w epoce, jak i w tekście dziewiętnastowiecznej powieści. . Inscenizacja „Lalki” to jedna z najciekawszych propozycji Sceny Polskiej Teatru Cieszyńskiego. Z całą pewnością warto, aby zobaczyli ją nie tylko przez uczniowie, którzy muszą zapoznać się z treścią lektury, ale również (a może przede wszystkim) widzowie spragnieni teatru na wysokim poziomie.

Barbara Englender
Dziennik Teatralny
16 lutego 2012

Książka tygodnia

Carroll, Baum, Barrie. (Mito)biografie i (mikro)historie
Wydawnictwo Universitas
Maciej Skowera

Trailer tygodnia

14. Międzynarodowy Fes...
14 Międzynarodowy Festiwal Teatrów La...