Sceniczna Jeżycjada

"Jeżyce Story. Posłucha miasta" - reż. Marcin Wierzchowski - Teatr Nowy w Poznaniu

Dawna właścicielka kamienicy zagrożona eksmisją i sześcioosobowa republika studencka z własną konstytucją. Raper, który wpadł pod samochód i słoń-uciekinier z cyrku. Anarchista i jego konserwatywny ojciec. Historie mieszkańców Jeżyc to oś powstającego w Teatrze Nowym w Poznaniu serialu dokumentalnego "Jeżyce Story" - pisze Marcin Kostaszuk w Polsce Głosie Wielkopolskim.

- Jesteśmy oszołomieni frekwencją - tak przedpremierowe spotkanie zagaił reżyser Marcin Wierzchowski, rozglądając się po wypełnionej do ostatniego wolnego miejsca (także na schodach) sali Trzeciej Sceny.

Już ten fakt jest dobrą wróżbą dla twórców spektaklu - Wierzchowskiego oraz dramaturga Romana Pawłowskiego, znanego warszawskiego krytyka teatralnego. Obaj dotychczas nie mieli z Poznaniem nic wspólnego, wiedzę o specyfice Jeżyc zdobywali podczas pracy nad spektaklem.

- Punktem wyjścia jest dla mnie uważność. Zdałem sobie sprawę, jak często nie widzę tego co się wokół mnie dzieje. Jak często pomijam rzeczy niesłyszalne, ludzi, za którymi kryją się historie - mówił Marcin Wierzchowski.

Z kolei Pawłowski przybliżał tajniki przenoszenia rzeczywistości na scenę metodą verbatim - czyli "słowo w słowo".

Aby owo słowo usłyszeć, aktorzy Nowego musieli przeistoczyć się w dziennikarzy, znaleźć rozmówców wśród jeżyckich sąsiadów, a przede wszystkim wyreparować z ich opowieści historie godne scenicznej prezentacji.

Odnaleźli bohaterów w różnym wieku i społecznej pozycji. Edyta Łukaszewska i Nikodem Kasprowicz trafili do studenckiego mieszkania, gdzie notoryczny bałagan skłonił lokatorów do stworzenia swoistej konstytucji, regulującej ich obowiązki i prawa. Paweł Binkowski namówił rapera Peję na wspomnienie wypadku samochodowego z jego udziałem, który miał wpływ na losy jego ojca i brata. Kasprowicz i Paweł Hadyński skonfrontowali poglądy na życie znanego poznańskiego anarchisty Tomka Matysiaka i jego o wiele bardziej konserwatywnego ojca.

Z rosnącym wiekiem bohaterów szła w parze zmiana tonu opowieści. Janusz Andrzejewski poznał historię życia spadkobierczyni przedwojennej fortuny - tytułującej się dziś jako Ewa Jeżycjanka - zagrożonej dziś eksmisją z kamienicy, będącej kiedyś własnością jej rodziny. Wojciech Deneka i Agnieszka Różańska odwiedzili profesorskie małżeństwo z prawie 60-letnim stażem, a Andrzej Lajborek namówił na zwierzenia muzykologa, któremu życie porządkują cztery jakże ważne nuty.

O Jeżycach autorom wiele powiedziały też losy zwierząt. Historię zbuntowanego słonia Kona, który w 1913 roku siał popłoch na ulicach po ucieczce z cyrku, przybliży Paweł Binkowski słowami właściciela drezdeńskiego Circus Sarrasani.

Co wyłoni się z tej mozaiki i jak ważne dla całości są jej poszczególne elementy? Kilka odpowiedzi autorzy podsunęli sami.

- Mało kto wie, że największą grupa społeczną na Jeżycach są studenci, których mieszka tu 10 tysięcy.

- W jakimś sensie zastąpili oni robotników i są dziś tak samo wyzyskiwani - twierdzi Roman Pawłowski, dostrzegający w opowieści o stancji także źródła problemów Polaków z demokracją. Z kolei historia Ewy Jeżycjanki dotyka jakże aktualnego problemu statusu lokatorów poznańskich kamienic i bloków. Jej przedłużeniem ma być przeniesiona na scenę postać Katarzyny Czarnoty z Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów, którą na przedpremierowym "making of" pokazano, wykorzystując zapis jej ostrej telewizyjnej debaty z Jarosławem Puckiem, szefem poznańskiego Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych.

Wierzchowski i Pawłowski nie są pierwszymi, którzy wyruszają po temat na ulice i skłaniają aktorów . Współczesny teatr dokumentalny, także ten "dosłowny", akcentujący redukcję fikcji na rzecz prawdziwych wydarzeń, zaistniał już na scenach teatrów w Gdańsku i Bielsku-białej, o czym mówili sami twórcy. Mało tego, tego typu teatralny eksperyment miał już miejsce nawet na Jeżycach.

W 2007 roku, w ramach festiwalu Malta, członkowie francuskiej grupy Komplex Kapharnaum przeprowadzali wywiady pracownikami zajezdni przy ul. Gajowej, usiłując uchwycić magię tego miejsca w spektaklu "PlayRec". Nowością jest natomiast forma teatralnego serialu - 8 lutego poznamy dwa pierwsze odcinki "Lokatorzy" i "Buntownicy", w kwietniu zaś Jeżyce zostaną przedstawione jako "Miasto kobiet" i "Miasto mężczyzn".

Istotną częścią spektaklu ma być opowieść o jerzykach, do niedawna najczęściej spotykanych w dzielnicy ptakach. Dla autora muzyki do spektaklu Michała Litwińca inspiracją stał się ich śpiew, ale poznański zoolog, prof. Piotr Tryjanowski, wskazał autorom smutny fakt: ocieplanie i inne remonty budynków sprawiają, że jerzyki tracą miejsca do wylęgu i wybierają emigrację z Jeżyc.

- Nasz spektakl może być podzwonnym dla języków. Oby nie dla dzielnicy - mówi reżyser serialu Marcin Wierzchowski.

Z tego punktu widzenia trzeba mu życzyć długości telenoweli.

Marcin Kostaszuk
Polska Głos Wielkopolski
23 stycznia 2013

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...