Sen o Pinokiu

"Pinokio" - Teatr Rampa w Warszawie

Małym niegrzecznym chłopcom czasami zdarza się, że gdy zasną śni im się, że zabawki ożywają, a oni sami stają się drewnianym pajacykiem. Pinokiem, którego trzeba nauczyć dobrych manier.

Mali chłopcy najbardziej lubią rozrabiać. Małe dziewczynki dzielnie im sekundują. Mali chłopcy marzą o tym, żeby zamiast chodzić do szkoły, mogli zamieszkać w Krainie Zabawek. Małe dziewczynki nie pozostają z tyłu. Mali chłopcy wolą sprzedać elementarz i pójść do teatru marionetek, niż uczyć się pilnie nowych literek. Małe dziewczynki chętnie idą z nimi. Mali chłopcy i małe dziewczynki rzadko wtedy myślą o swoich rodzicach.

Tak samo Pinokio. Wyrzeźbiony z drewna pajacyk, dostał życie od biednego stolarza Dżepetta. Jego historię zna prawie każde dziecko na świecie. O tym, jak oglądał marionetki, zamiast uczyć się pilnie w szkole. O tym, jak dał się oszukać i wszystkie pieniądze zakopał na Polu Cudów, gdzie okradli go lis z kotem. O tym, jak trafił do budy i, zamiast psa, pilnował obejścia. O tym, jak próbowała go ocalić Dobra Wróżka i jak uciekł od niej do Krainy Zabawek i wiecznego lenistwa. O tym, jak wyrosły mu uszy i zmienił się w osła. O tym, jak trafił do cyrku. I na końcu o tym, jak połknął go wieloryb, a w jego brzuchu spotkał swojego ojca – Dżepetta.

„Pinokio” w Teatrze Rampa jest musicalem dla całej rodziny. Dzieci doskonale czują się na widowni: śmieją się i bawią razem z bohaterami. Ostrzegają Pinokia, podpowiadają mu, co ma robić i gdzie uciekać, gdy grozi mu niebezpieczeństwo. Dziewczynka siedząca koło mnie co chwilę z niepokojem pytała tatę, czy Pinokio na pewno odnajdzie swojego ojca. Inna naśladowała taniec niesfornych uczniów na scenie.

A przy tym, co szczególnie ważne, jest to spektakl ciekawy również dla rodziców. Zapewne inaczej dorośli, a inaczej dzieci odczytają piękną plastycznie scenę w Teatrze Marionetek. Pięć postaci rodem z komedii dell’arte, zawieszonych na sznurkach, śpiewa smutną piosenkę o drewnianych lalkach pozbawionych duszy i serca, poruszanych dla uciechy innych.

Wszyscy zaś jednakowo dobrze bawią się przy piosenkach śpiewanych przez Dorotę Osińską - tytułowego Pinokia. Zwłaszcza, gdy śpiewa w chórze innych niesfornych uczniów, zamienionych w osły: „Nauk z życia nie wyniosłem/ I dlatego jestem osłem/ Czyja to jest wina, czyja?/ Chyba moja – ija, ija.”

Sen o Pinokiu dobiega końca i mały, niegrzeczny chłopiec budzi się. Chyba trochę dojrzalszy i mniej niegrzeczny. A mali widzowie Teatru Rampa? Być może, pamiętając skoczne i łatwo wpadające w ucho piosenki, zapamiętają również na dłużej Pinokia? I, podaną w ładnym opakowaniu, lekcję dobrych manier, elementarz każdego dziecka. 

Teatr Rampa Warszawa
„Pinokio”
autor: na podstawie książki Carla Collodiego „Pinokio”
reżyseria i adaptacja: Cezary Domagała
obsada: Dorota Osińska, Robert Kowalski, Brygida Turowska-Szymczak, Konrad Marszałek i inni
premiera: 30. 01. 2009 r.

Marianna Lis
Dziennik Teatralny Warszawa
3 lutego 2009

Książka tygodnia

Teatr lalek w dawnej Polsce
Fundacja Akademii Teatralnej i Akademia Teatralna
Marek Waszkiel

Trailer tygodnia