Siła nowej przestrzeni

Och-teatr zaczyna swą działalność

W kilka miesięcy z zapuszczonego, nieczynnego kina Ochota udało się wyczarować Och-teatr. Wyczarować, to chyba w tym wypadku najwłaściwsze słowo. Po nowym miejscu oprowadza nas Maria Sewera To ona spędziła tu ostatnie pięć miesięcy, zajmując się ekipami remontowymi, wymianą okien, kaloryferów, naprawą dachu...Nie przeszkadzają jej już pył i huk. Jak jest chwila ciszy, to czyta nowe sztuki. Zwiedzanie zaczynamy od holu

- Czy pamiętasz, co tu było? - pyta mnie Maria Seweryn. - Pamiętasz te sklepiki, budki, które zawalały cały hol? Dopiero jak je zlikwidowaliśmy, zobaczyłam, co to za wspaniała przestrzeń! A kiedy świeci słońce, O każdej porze dnia przez te okna na górze inaczej pada światło. 

Po lewej biuro. - Będzie malutkie, nie mamy dużych potrzeb - wyjaśnia Po prawej szatnia. - Za to rozbudowaliśmy szatnię, będzie w niej teraz ponad 400 wieszaków - dodaje. 

W teatrze dominują szarości. Takie też są łazienki. - Zobacz, jaką piękną fakturę mają ściany w łazience! - woła mnie Maria Seweryn i zaraz wyjaśnia: - Tak polubiłam ten budynek, tak zaangażowałam się w prace, że już nawet kafelki wywołują u mnie zachwyt. 

Zachwyca się również tym, że Och-teatr będzie działał przez cały dzień, a nie tylko wieczorem przy okazji spektakli. Że będzie tu można tak po prostu wpaść na kawę, śniadanie, poczytać gazety. - Wyobrażam sobie, że tym właśnie będzie różnił się Och-teatr od Polonii. Że będzie to miejsce spotkań, rozmów - wyjaśnia. 

Jest już lada barowa, w holu stanie kilkanaście stolików, wkrótce powstanie mała kawiarenka. 

- I jest piękny widok z okna na ogród - tym razem ja się zachwycam. 

- Kiedy pada śnieg i jest biało, rzeczywiście jest bardzo ładnie - łagodzi moje ochy i achy Maria Seweryn. - Jak posprzątamy w tym ogródku, to na pewno tu też będzie miło. 

I wreszcie... SCENA. Jest nietypowa, znajduje się pośrodku między widownią. - Nie możemy ingerować w strukturę i architekturę budynku, więc scena będzie usytuowana w środku sali, a widownia stanie z dwóch stron, prawie en rond. Wymusi to inne myślenie o inscenizacjach, wyeliminuje tradycyjne dekoracje teatralne. Nie ma kulis, z garderób jest daleko, każde wejście na scenę musi być w pewnym sensie "jawne". Aktorzy są zadowoleni z takiego układu sceny i widowni. Sama, kiedy stanęłam tu po środku, od razu poczułam siłę tej przestrzeni. Sala poza tym jest duża, ponad 400 miejsc - dodaje Maria Seweryn. 

Na widowni już są fotele, kolorowe: czerwone, granatowe, szare. - To pięciomiesięczna praca dwóch osób - podkreśla. - Udało się odnowić stare fotele z kina Ochota, a 50 brakujących zdobyliśmy w Sochaczewie. 

A neon "Kino Ochota"? - dopytuję się. - Jest, jest, przy okazji remontu dachu musieliśmy go zdjąć. Był już w bardzo złym stanie. Remont tego neonu został wyceniony na 13 tys. zł. Nie mamyna to pieniędzy. Dlatego szukam jakiegoś źródła dofinansowania sponsora, który zechciałby pomóc w odnowieniu go i umieszczeniu na nowo - mówi. 

Zajmie się tym na wiosnę, bo teraz, przed premierą, najważniejsze jest przedstawienie. 

- To już jest ten etap, że każdego dnia widać nowe efekty, i to cieszy - podkreśla aktorka. - Cały czas borykamy się z różnymi niespodziankami, jakie wychodzą np. przy instalacji kaloryferów. Coś gdzieś wycieka, nie wiadomo gdzie. Jest jeszcze wiele problemów technicznych, ale już jestem spokojniejsza, że zdążymy do premiery. 

- Te kilka miesięcy było dla mnie niezłą szkołą życia - dodaje, ale już w pośpiechu, bo jeszcze dziś czekają ją spotkania z ekipami Znów zaczynają dzwonić telefony, a za chwilę zaczyna się przecież próba "Wassy Żeleznowej". 

Od kina do teatru 

Budynek przy ul. Grójeckiej 65, który powstał na przełomie lat 40. i 50 (zaprojektował go w 1948 r. Mieczysław Piprek), na wiosnę ubiegłego roku został wpisany do rejestru zabytków. Tym samym spółka Max Fiłm, jego właściciel, musiał a zrezygnować z planów zburzenia tego od kilku lat nieczynnego już kina i postawienia na tej działce nowej siedziby urzędu wojewódzkiej). Fundacja Krystyny Jandy na rzecz Kultury wydzierżawiła to miejsce na 20 lat. Już w sierpniu przy okazji podpisania umowy z Max Filmem Krystyna Janda orosiła, że twarzą Och-teatru, osobą reprezentującą Fundację, będzie właśnie Maria Seweryn, ale decyzje artystyczne będą podejmowały wspólnie. 

Już pierwsza premiera - "Wassa Żeleznowa" według Gorkiego w reżyserii debiutanta Waldemara Raźniaka - ma wyznaczyć kierunek. W planach Och- teatru są też inscenizacje min. tekstów Turriniego, Albeego, Diderota, współpraca z Teatrem Montownia, Przemysławem Wojcieszkiem, wreszcie otwarcie sceny muzycznej, na której już w lutym wystąpią m.in. Urszula Dudziak, Maria Peszek, Katarzyna Nosowska, bracia Waglewscy. 

W lutym odbędzie się też premiera spektaklu dla dzieci - "Zielone zoo" według Jana Brzechwy i Juliana Tuwima w reżyserii Leszka Bzdyla z udziałem m.in. Ewy Konstancji Bułhak i Leszka Zdunia. Do repertuaru Och-teatru przejdzie też kilka głośnych tytułów z Teatru Polonia, m.in. "Ucho, gardło, nóż" i "Darkroom".

Dorota Wyżyńska
Gazeta Wyborcza
15 stycznia 2010
Portrety
Maria Seweryn

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia