Sławomir Mrożek spocznie w Panteonie

pogrzeb dramaturga odbędzie się prawdopodobnie we wrześniu

- W Panteonie Narodowym znajduje się 8 krypt, w sumie 300 mkw. Sarkofag Sławomira Mrożka znajdzie się w pięknej krypcie, którą niedługo będą mogli zobaczyć krakowianie. A w kolejnych pojawiać się będą doczesne szczątki kolejnych ludzi kultury i nauki - mówi Franciszek Ziejka, szef rady Fundacji Panteon Narodowy.

Przygotowanie Panteonu Narodowego w kościele śś. Piotra i Pawła w Krakowie zajmie tydzień. Pogrzeb dramaturga odbędzie się prawdopodobnie we wrześniu.

Od wczoraj już wiadomo oficjalnie, że prochy Sławomira Mrożka, zmarłego w czwartek, w wieku 83 lat, wybitnego dramaturga, autora tak znanych utworów jak "Tango", "Emigranci" czy "Wesele w Atomicach", spoczną w kryptach Panteonu Narodowego w kościele śś. Piotra i Pawła w Krakowie. O tym, że jest to najbardziej prawdopodobne miejsce pochówku, pisaliśmy już w sobotnim wydaniu "Dziennika Polskiego".

- To miejsce godne tak wielkiego pisarza jak Sławomir Mrożek - mówił nam wczoraj Sławomir Baniak z Wydawnictwa Literackiego. - Inne szczegóły będą znane w późniejszym terminie. Na razie ustaliliśmy to, co najważniejsze.

W tym tygodniu planowane są wstępne rozmowy na temat organizacji ceremonii pogrzebowej. Wezmą w nich udział spadkobiercy dramaturga, przedstawiciele władz Krakowa i Wydawnictwa Literackiego, które publikowało dzieła Mrożka

Powstający Panteon w kościele śś. Piotra i Pawła ma być naturalną kontynuacją dwóch wcześniejszych krakowskich miejsc pamięci narodowej: Grobów Królewskich na Wawelu oraz Krypty Zasłużonych w kościele oo. Paulinów na Skałce. Tu mają znaleźć miejsce ostatniego spoczynku ludzie kultury i nauki.

Jesienią zeszłego roku została otwarta pierwsza część Panteonu Narodowego. Uroczystość odbyła się w 400. rocznicę śmierci ks. Piotra Skargi, pochowanego w krypcie tej krakowskiej świątyni.

***

Z prof. FRANCISZKIEM ZIEJKĄ, szefem rady Fundacji Panteon Narodowy, o ostatnim miejscu spoczynku Sławomira Mrożka

Sławomir Mrożek spocznie jednak w Panteonie Narodowym w Kościele śś. Piotra i Pawła w Krakowie.

- Nie ukrywam, że z wielkim uznaniem przyjąłem decyzję kapituły Fundacji Panteon Narodowy, by to właśnie tam spoczęły prochy Sławomira Mrożka. Była to decyzja jednomyślna, nie budząca żadnych wątpliwości, bo rozmawiamy przecież o jednym z najwybitniejszych dramaturgów naszych czasów. Będzie on tym, który rozpoczyna historię tego miejsca, podobnie jak szczątki Jana Długosza, przeniesione w roku 1880, rozpoczęły dzieje Grobów Zasłużonych w kościele na Skałce.

W kryptach kościoła śś. Piotra i Pawła trwają jeszcze prace remontowe. Czy zdążymy z przygotowaniem ich do czasu pogrzebu?

- W tym albo najpóźniej w przyszłym tygodniu będziemy gotowi. Zgodnie z zaleceniami służb konserwatorskich i sanepidu wykonujemy właśnie wymianę instalacji, oświetlenie oraz przygotowujemy odpowiednią klimatyzację. Będzie też odpowiednie przejścia pomiędzy pomieszczeniami. Ale z pewnością na pogrzeb będziemy gotowi. Ale to nie znaczy, że zakończymy na tym modernizację krypt. W planach jest zbudowanie na tyłach kościoła budowli recepcyjno-konferencyjnej. Ma to być miejsce nie tylko recepcyjne, ale przede wszystkim przestrzeń edukacyjna, bo już w momencie powoływania Fundacji Panteon Narodowy zakładaliśmy, że będzie to miejsce nie tylko pochówku wybitnych przedstawicieli świata kultury i nauki, ale przede wszystkim wychowania kolejnych młodych pokoleń.

Ile miejsca jest w Panteonie Narodowym?

- Znajduje się tam 8 krypt, w sumie 300 mkw. Sarkofag Sławomira Mrożka znajdzie się w pięknej krypcie, którą niedługo będą mogli zobaczyć krakowianie. A w kolejnych pojawiać się będą doczesne szczątki kolejnych ludzi kultury i nauki.

Mówi Pan "ludzi kultury i nauki". Czy można przyjąć za ostateczny podział, że podczas gdy w Krakowie chowani będą artyści i wybitni profesorowie, w analogicznym miejscu w Warszawie, w Świątyni Opatrzności Bożej, chowani będą politycy?

- Wielokrotnie dyskutowaliśmy o tej sprawie z kardynałem Kazimierzem Nyczem. Ustaliliśmy, że zgodnie z zapisami Konstytucji 3 maja i Sejmu Czteroletniego, kiedy postanowiono o budowie Świątyni Opatrzności Bożej, założono, że tam właśnie miejsce spoczynku znajdą szczątki uczestników życia politycznego. A Kraków od XIX wieku był miejscem, w którym chowano wybitnych artystów. Dodać trzeba też, że Panteon Narodowy będzie miejscem pochówku wybitnych przedstawicieli świata kultury i nauki bez względu na ich przekonania religijne czy światopoglądowe. Takie założenie przyświecało nam od początku istnienia fundacji, gdy postanowiliśmy wydzierżawić krypty na 40 lat. Panteon Narodowy musi istnieć ponad podziałami.

***

KRAKOWIANIE ŻEGNAJĄ MISTRZA

Krakowianie codziennie zostawiają wpisy w księdze kondolencyjnej wystawionej w holu Urzędu Miasta, by uczcić pamięć Sławomira Mrożka. Oto wybrane teksty z księgi.

"Dzięki Panu Polska nie była białą plamą na deskach teatrów świata, a polska rzeczywistość stata się znośniejsza. Pamięć o Panu przetrwa na zawsze".

"Wyemigrowałeś nam Sławomirze... Żal, smutek przepełnia nasze serca... Widocznie tam też będziesz tańczył swoje... "Tanga" i...".

"Nasze czasy, tak bardzo chore i nafaszerowane absurdem codziennego życia potrzebują obecności tych wszystkich ludzi, którzy od nas odchodzą. Paradoks, że księga kondolencyjna Sławomira Mrożka złożona jest w świątyni urzędniczego absurdu i biurokracji - Mrożek by tego nie wymyślił"".

"Dziękuję za twórczość Pana Sławomira, dzięki której zmieniłam wiele poglądów, która dała mi do myślenia i którą miałam przyjemność odgrywać na szkolnych przedstawieniach (...)".

"Autorowi Tanga - obyś Wielki Mistrzu tańczył swe Tango ze wszystkimi świętymi i zastępem aniołów - niechaj nad Tobą czuwają i otulają Cię swoimi skrzydłami".

"Kondolencje należą się nam, bo utraciliśmy kogoś, kto nas znał, rozumiał i umiejętnie pouczał, że nie jesteśmy wolni od wad, które są przede wszystkim śmieszne, chociaż często nas gubią (...)".

"(...) Dziękuję Ci za to, że mogłam grać w Twoich sztukach oraz wnosić swój niebagatelny wkład w realizacje spektakli reżyserowanych przez mojego

Męża, spektakli docenianych i nagradzanych. Do końca swoich dni będę wspominać nasze wspólne rozmowy na Moniuszki, gdzie pierwszy raz zawitałeś z ukochaną Susaną i tę niezapomnianą gościnność w Waszym Paryskim mieszkaniu (...)".

" Jeśli nie wrócę to znaczy, że mi się udało. Możecie wtedy pójść za mną (Vatzlav)".

"Dziś odszedł geniusz. Nić jego życia/ Przerwały poranne promienie,/ A serca wielu go kochających/ Smutku pokryły się cieniem (...)".

"Nie odszedł, ale będzie żył zawsze w naszej pamięci".

"(...) Doznałam zaszczytu przebywania w obecności Pana Sławomira i wielokrotnie uścisnąć Mu dłoń. Bywał milczący, ale też udało mi się parę razy nakłonić go do rozmowy. Był ciepłym, dobrym człowiekiem, wrażliwym na świat. Zdarzyło się nawet, że częściej się uśmiechał. Z przyjemnością złożył swój podpis pod petycją do Prez. m. Krakowa w sprawie moich i mojego męża starań o mieszkanie przystosowane do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Niestety nie wypijemy już obiecanej herbaty u mnie w domu w owym mieszkaniu, szkoda, teraz tylko można tęsknić za Jego mądrym spojrzeniem na świat i za Jego niezwykłą osobowością. Smutno, smutno...".

"Nie rozumiałem i nie rozumiem Tanga. Nie wiem, dlaczego książka ta była (jest) lekturą w szkole, jednakże czuję, że w książce tej tkwi jakaś ogromna moc i pewnie dlatego jest ona tak znana i popularna. Dla wielu jesteś wielkim pisarzem... Dla mnie być może nim się dopiero staniesz (...)".

Spisał RAFAŁ STANOWSKI

Łukasz Gazur
Dziennik Polski
21 sierpnia 2013

Książka tygodnia

Trojanki Jana Klaty
Wydawnictwo Universitas
Olga Śmiechowicz

Trailer tygodnia