Spektakl, który każdy widz polubi

19 lutego, w Teatrze Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku odbyła się premiera spektaklu „Boeing, Boeing". Przedstawienie wyreżyserował Witold Mazurkiewicz.

Najnowszy spektakl to farsa Marca Camolettiego przedstawiająca perypetie Maksa i jego trzech narzeczonych (każda z nich to stewardessa innych linii lotniczych). Maks skrupulatnie notuje godziny odlotu i przylotu kolejnych samolotów. Wszystko idzie zgodnie z planem, dopóki na horyzoncie nie pojawia się Boeing – samolot szybszy niż inne.

– Jestem zadowolony ze współpracy, która była dla mnie przyjemnością. Z jednej strony pracowaliśmy w wygodnych warunkach, a z drugiej strony próby były przerywane przez obostrzenia i inne okoliczności zewnętrzne. Mimo tego jestem zadowolony ze współpracy z aktorami i spektakl jest wykonany profesjonalnie. Żałuję, że ta przygoda już się kończy, ale mam nadzieję, że Teatr Dramatyczny będzie długo zbierał owoce tej pracy – mówił reżyser, Witold Mazurkiewicz.

Witold Mazurkiewicz odpowiada również za kostiumy, opracowanie muzyczne oraz wizualizacje.

– Cieszę się, że Witold Mazurkiewicz podjął się wyzwania, jakim było przygotowanie spektaklu „Boeing, Boeing". Po ostatniej współpracy przy farsie „Wszystko w rodzinie", która okazała się hitem, myślę, że najnowszy spektakl również będzie wielkim przebojem – stwierdza Piotr Półtorak, Dyrektor Teatru Dramatycznego.

Tłumaczenia i adaptacji tekstu Marca Camolettiego dokonał Bartosz Wierzbięta. Ruch sceniczny opracowała Paula Gogol. Zaś scenografię zaprojektował Tomasz Tobys.

– Zależało mi na stworzeniu wnętrza, w którym chcieliby zamieszkać sami widzowie. Scenografia została utrzymana w minimalistycznym charakterze i odnosi się do przestrzeni publicznej. Ważną funkcję pełnią zegary (pokazujące różne strefy czasowe) nawiązujące do lotniska – hali przylotów i odlotów. Przygotowując projekt, starałem się nie zapominać o drobiazgach, które mają wpływ na efekt końcowy. Przykładem mogą być użyte w spektaklu oryginalne fotele z lat 60. czeskiego projektanta – wyjaśnia Tomasz Tobys, scenograf.

Na scenie zobaczymy: Dorotę Białkowską-Krukowską, Arletę Godziszewską, Kamilę Wróbel-Malec, Paulę Gogol (gościnnie) oraz Dawida Malca.

W rolę Maksa wcieli się Bernard Bania.

– To jest świetna farsa, komedia. Spektakl, który chyba każdy widz polubi, dlatego że jest tu mnóstwo humoru, zwrotów akcji, niespodziewanych momentów w spektaklu. Sam fakt, że jest grany od tylu lat w tylu krajach. Co ciekawe, w pierwszej wersji
z 1960 r. grana przeze mnie postać miała na imię Bernard, więc chyba nie ucieknę od przeznaczenia ­– mówi odtwórca roli Maksa – Bernard Bania.

Premiera spektaklu odbędzie się 19 lutego, o godzinie 20:00. Przedstawienie będzie można obejrzeć także 20 lutego (godzina 19:00) i 21 lutego (godzina 16:00 i 20:00). Kolejne spektakle zostały zaplanowane na ostatni weekend lutego – 26 lutego (godzina 20:00), 27 lutego (godzina 16:00) i 28 lutego (godzina 16:00).

Bilety na spektakl w cenie: 55 zł – normalny, 45 zł – ulgowy, 30 zł – studencki oraz 45 zł – grupowy, dostępne są w Kasie teatru oraz w sprzedaży internetowej na stronie: bilety.dramatyczny.pl.

(-)
Materiał Teatru
22 lutego 2021

Książka tygodnia

Street Art. Wielcy artyści i ich wizje
Wydawnictwo ARKADY
Alessandra Mattanza

Trailer tygodnia

"Powrót" - reż. Michał...
Michał Zdunik
Bywa tak, że odwiedzamy dom rodzinny ...