Spełnione spotkanie Wycichowskiej

"Spotkaniach w dwóch ..." - reż. Ewa Wycichowska - Teatr Wielki w Łodzi

Wraz z inauguracją XXI Łódzkich Spotkań Baletowych w dobrym tonie jest określanie Łodzi frazesem "polska stolica baletu". Na szczęście od frazesów, fałszywych tonów i pustych symboli wolne jest otwierające tę wyjątkową, najbardziej prestiżową w kraju imprezę sztuki tańca "Spotkanie w dwóch niespełnionych aktach" - spektakl według idei, w reżyserii i z choreografią Ewy Wycichowskiej

Wycichowska, która swą drogę artystyczną rozpoczynała właśnie jako primabalerina i choreografka Teatru Wielkiego w Łodzi, powraca tu z autotematycznym widowiskiem multimedialnym, złożonym ze wspomnień, refleksji i cytatów - tych literackich, lecz także, i przede wszystkim, cytatów z historii tańca i własnej twórczej biografii. 

W zbudowanych z pięciu obrazów "Spotkaniach w dwóch niespełnionych aktach" spotykają się na jednej scenie tancerze Teatru Wielkiego w Łodzi i kierowanego przez Ewę Wycichowską Polskiego Teatru Tańca Baletu Poznańskiego. Przedstawiciele pokolenia "ojców" spotykajsię z pokoleniem "dzieci", a taniec łączy się z projekcjami wideo, współczesną muzyką improwizowaną.

Prapremierowe "Spotkania..." mając za budulec artystyczną biografię Ewy Wycichowskiej, przeradza się w spektakl o upływie czasu, losie artysty tancerza i ewolucji sztuki w ogóle.

Już "Preludium", w którym Daniel Stryjecki i Silje Aker Johensen, łącząc śpiew i taniec w hipnotyczną całość, opowiada o nieśmiertelnym duchu twórczym, o niezbywalnej ludzkiej potrzebie ekspresji.

Do narodzin polskiej awangardy tańca lat 80., która wyznaczała mody i kierunki poszukiwań odwołuje się pierwszy z obrazów - "Epizody", w którym dokonania "ojców awangardy" stają się dla kolejnych pokoleń, prących do gwiazd, kagańcem. "Lekcja" zmienia się w "Musztrę". Uwolnione z narzuconych przez "ojców rewolucji" konwencji, "dzieci" realizują swe ambicje i ryzykownie zrywają kontakt z tradycją.

Znaczenie to wzmacnia obecność w gronie tancerzy Pauliny Wycichowskiej, mającej już niemałe dokonania córki słynnej choreografki. Zaś w rolach "ojców" pojawiają się seniorzy Teatru Wielkiego i Polskiego Teatru Tańca: Anna Fronczek-Lewandowska, Anna Krzyśków, Anna Gruszka-Kopeć, Mariola Hendrykowska, Krzysztof Brodek, Jarosław Biernacki. Obraz kończy karnawałowy pochód masek, wygrzebanych z garderoby, tej w której wielkie marzenia "ojców" o sztuce, wylany na próbach pot mają swój smutny, lecz również doniosły kres.

Po tej scenie, w której prym wiodą odwołania do dokonań ojców, a na scenie oglądamy niemal musicalowe układy, poddane choreograficznym lecz wyraźnie trącającym myszką transformacjom tango, Wycichowska wykonuje pierwszy znaczący gest. W drugim obrazie pn. "Permanentnie - przypadkowe", ulokowanym w wielkim kompleksie basenowym, oglądamy na wskroś nowoczesną choreografię autorstwa Andrzeja Adamczaka. Zabieg to wspaniały - przestrzeń nie teatralna, nacechowana zmysłowością, zmienia się w dzieło sztuki. Gdyby nie czepki kąpielowe na głowach tancerzy, oglądalibyśmy artystów tańca.

Na scenie pojawi się także sama Ewa Wycichowska - grająca siebie sprzed lat, drapieżnie dodrapującą się do ciała tancerza, namiętnie kształtująca własną wizję teatru tańca.

Kolejny obraz pt. "Ad hoc" należy do zespołu kierowanego przez Paulinę Wycichowską. Ultranowoczesna choreografia, czerpiąca z pantomimy, to jedno z jej najlepszych dotychczasowych dokonań. Taniec dopełniają multimedialne projekcje i muzyka Artura Zagajewskiego.

Wspaniały jest ostatni, nieco przewrotny obraz "Salto finale - samba mortale". Czy przyszłość niesie tylko degradację sztuki? Na scenę wjeżdża elektroniczna harfa - symbol kontaktu tradycji z nowoczesnością. Możliwy jest również w dziedzinie tańca "napowietrzny bieg" ku gwiazdom, z poszanowaniem przeszłości, pełnym pokory czerpaniem z korzeni, ze źródeł tańca... Na przykład z wielkiej ludycznej fety. "Spotkania...." wieńczy wywołująca na scenę wszystkich tancerzy... samba.

Łódź dzięki Ewie Wycichowskiej, jej fascynującemu i mądremu spektaklowi stała się więc nie chwilową stolicą, lecz miejscem, w którym sztuka tańca pulsuje, ukazuje swą wieloaspektowość, ciągłość i bogactwo form. Piękne przesłania na początek XXI Łódzkich Spotkań Baletowych.

Łukasz Kaczyński
Polska Dziennik Łodzki
4 maja 2011

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia

Maskarada – Międzynaro...