Spotkanie z Wojciechem Nowickim

Teatr Nowy w Łodzi - „Mała Literacka – spotkania wielkiego formatu"

Zapraszamy na kolejne spotkania w ramach cyklu „Mała Literacka – spotkania wielkiego formatu". Gościem będzie Wojciech Nowicki, autor esejów o fotografii: „Dno oka" i „Odbicie", które ukazały się nakładem Wydawnictwa Czarne. Z pisarzem porozmawia Agnieszka Cytacka.

Spotkanie odbedzie się w niedzielę 25 października 2015 roku o godz. 16.00 w Małej Sali Teatru Nowego im. Kazimierza Dejmka w Łodzi na ul. Zachodniej 93. Wstęp wolny.

Eseje Wojciecha Nowickiego dotyczą uniwersalnego narzędzia, fotografii, która – bywa – zawodzi albo z upływem czasu zmienia znaczenie, lecz przez to staje się bardziej dotkliwa.Jednak nie o samych obrazach tu mowa, ale i o bohaterach zdjęć, tych znanych i tych bezimiennych, a także o autorach, artystach, rzemieślnikach, dokumentalistach. To swoista kontynuacja Dna oka. Esejów o fotografii, tym razem skupiona na portrecie: w jej centrum jest człowiek, obnażony, odbity w lustrze, wydany na pastwę spojrzenia.

Wojciech Nowicki (1968) jest pisarzem, kuratorem wystaw fotograficznych i recenzentem kulinarnym. Jego książka Dno oka. Eseje o fotografii (2010) znalazła się w finale Nagrody Literackiej Nike 2011. Wydane w 2013 roku Salki otrzymały Nagrodę Literacką Gdynia w kategorii esej. Opublikował także Stół, jaki jest. Wokół kuchni w Polsce (2011) i Jerzy Lewczyński. Pamięć obrazu (2012) oraz Niepokoje Wilhelma von Blandowskiego (2013). Jest członkiem rady Miesiąca Fotografii w Krakowie.

Dlaczego gdy patrzymy na ludzi na starych fotografiach, przejmuje nas jedna myśl – oni wszyscy już nie żyją? Skąd siła tych niepozornych papierowych odbitek? Światło? Czułość? Może ta książka pozwoli nam to zrozumieć. Wojciech Nowicki jak nikt potrafi patrzeć na fotografie. Maria Poprzęcka

Nikt inny tak nie umie – patrzeć na zdjęcia i czytać z nich jak z książek. Nikt inny nie ma też w sobie tyle cierpliwości do nich i tyle niecierpliwości w odkrywaniu kolejnych, ukrytych w nich historii. Myślę sobie, że bycie Wojciechem Nowickim jest na pewno pasjonujące, ale i wyczerpujące. Widzieć tak szczegółowo, w takim mikroskopijnym zbliżeniu, a jednocześnie ogarniać wzrokiem cały horyzont – to nie może być łatwe. Ale dla nas to dobrze. I martwi tylko jedno. Pisarstwo Nowickiego będzie możliwe jedynie tak długo, jak długo istnieć będą papierowe odbitki. Gdy zniknie ostatnia, nastaną smutne czasy – zarówno dla fotografii, jak i dla literatury. Być może dlatego książkę tę czyta się tak zachłannie. Filip Springer

(-)
Materiał Teatru
20 października 2015
Portrety
Wojciech Nowicki

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia