Świat upchnięty w walizce

"Przybysz" - reż. Wojciech Kościelniak - Teatr Collegium Nobilium

„Przybysz" w reżyserii Wojciecha Kościelniaka to kolejny spektakl przygotowany przez Akademię Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, który zostaje wystawiony online podczas tegorocznej edycji Festiwalu Szkół Teatralnych. Mimo niecodziennych warunków młodzi aktorzy mieli szansę zaprezentować publiczności efekt swojej artystycznej edukacji.

„Przybysz" to poemat muzyczny powstały w oparciu o komiks Shauna Tana pt. „The Arrival." Opowiada o emigracji jako niezwykle skomplikowanym przeżyciu, wiążącym się z licznymi poświęceniami oraz tęsknotą. To historia siódemki bohaterów, których łączy wspólny cel- chęć ucieczki z własnego kraju. Spektakl wyreżyserowany przez Wojciecha Kościelniaka to nie lada wyzwanie dla aktorów. Przypomina zwariowany wokalno-choreograficzny rollercoaster, wymagający od artystów niesamowitej kondycji.

Wszyscy aktorzy znakomicie poradzili sobie z połączeniem skomplikowanego ruchu ze śpiewem. Patrycja Grzywińska, wcielając się w rolę Szczęścia, wykreowała urzekającą swoją dziecinnością postać. Małgorzata Majerska jako Żona zaprezentowała wysoki poziom umiejętności wokalnych oraz aktorskich, zwłaszcza we fragmentach, kiedy naśladowała mewę. Artystka odważnie manewrowała między rejestrami, co dało fantastyczny efekt. Należy dodać, że początkowo obie aktorki pojawiały się na scenie w charakterze wspomnień towarzyszących Przybyszowi, dopiero na końcu dołączyły do niego w materialnej postaci. Artystki doskonale uwydatniły zdeformowaną istotę myśli otaczających tytułowego bohatera. Na wielkie oklaski zasługuje Natalia Kujawa, która jako Chinka pokazała na scenie ogrom energii jakim dysponuje zarówno w sferze aktorskiej jak i wokalnej. Męską część obsady również nie budzi większych zastrzeżeń. Michał Juraszek wcielający się w rolę tytułowego Przybysza, mimo towarzyszącym bohaterowi wyrzutom sumienia i tęsknocie, wykreował dynamiczną postać, co wyraźnie i pozytywnie wpłynęło na jego interpretację wokalną. Filip Karaś jako Paszczogon również wykazał się żywiołowością, tworząc przy tym niezwykle barwną postać. Dominik Bobryk (Inteligent) i Jakub Szyperski (Stary) początkowo pozostawali niemal niezauważalni, jednak w dalszej części spektaklu obaj aktorzy udowodnili, że tak samo jak reszta obsady, znakomicie radzą sobie z wokalno-choreograficzną mieszanką. Wszyscy artyści mogą poszczycić się bardzo dobrą dykcją, dzięki której nawet w ansamblach każde słowo wyraźnie wybrzmiewało.

Reżyser stworzył spektakl wizualnie w dużej mierze nawiązujący do estetyki komiksu Shauna Tana. Scenografia i kostiumy zaprojektowane przez Bożenę Ślagę oddają niemalże bezbarwny charakter ilustracji australijskiego autora. Na scenografię składa się kurtyna tworzona przez zwisające blisko siebie liny, co natychmiast przywodzi na myśl portowy charakter miejsca, w którym rozgrywa się akcja. W tej inscenizacji dużą rolę odgrywają również światło oraz muzyka. Te dwa ważne elementy w subtelny sposób na bieżąco ilustrują nastroje i sytuacje zaistniałe na scenie, za co oklaski należą się Tadeuszowi Trylskiemu oraz Mariuszowi Obijalskiemu. Muzyka prawie przez cały czas towarzyszy aktorom, a pieczę nad zespołem sprawuje Jacek Kita, który zresztą podczas spektaklu sam zasiada przy fortepianie i akompaniuje artystom. To właśnie między innymi dzięki zmiennemu charakterowi muzyki można wyznaczyć wyraźną granicę między pierwszą a drugą częścią spektaklu.

„Przybysz" to zdecydowanie przedstawienie należące do aktorów, umożliwiające młodym artystom sprawdzenie się w wielu dziedzinach, takich jak śpiew czy taniec. Tak naprawdę, gdyby tylko taka konkurencja istniała, każdy bohater mógłby startować w konkursie o miano tytułowej postaci, dlatego z pewnością inscenizacja Wojciecha Kościelniaka stanowi idealny materiał na spektakl dyplomowy.

Alicja Lijewska
Dziennik Teatralny Łódź
25 listopada 2020

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

Film balkonowy
Paweł Łoziński
Czy każdy może być bohaterem filmu? C...