Tańcem w świat symulacji

4. Międzynarodowy Festiwal Teatru Formy Materia Prima

„Pixel" jest jednym z tych przedsięwzięć, które widzowi ciężko ubrać w słowa. Spektakl pokazywany w ramach 4. Międzynarodowego Festiwalu Teatru Formy nawet z doświadczonego odbiorcy na powrót stwarza dziecko, które „wierząc w obraz", zachwyca się jego spektakularną materią.

Widowisko to rezultat współpracy choreografa Mourada Merzouki i artystów wizualnych Adrien M / Claire B – i jak rzadko który spektakl stanowi komplementarną kooperację przedstawicieli obu tych dziedzin. Połączenie tańca i interaktywnego wideo sprawia, że widz przez siedemdziesiąt minut wchodzi w obszar dziwnej technologicznej symulacji, w której trudno rozróżnić rzeczywistość od fantazmatu, realny ruch od zaprogramowanej struktury medialnej, ogromny wysiłek i umiejętności techniczne od zwykłego złudzenia optycznego.

Compagnie Käfig, dowodzona przez charyzmatycznego choreografa, przemieniła współczesny hip-hop-hop – styl znany dotąd z ulicznych pokazów, ewentualnie rozrywkowych lub sportowych wydarzeń – w sztukę przez duże „S". Ruch w performatywnej współpracy z medialnym, wchodzącym w interakcję z tancerzami, „tłem" tworzy rodzaj wizualnej instalacji, będący na granicy teatru tańca, sztuki medialnej czy po prostu sztuki nowoczesnej. Mapping – naprzemiennie lub symultanicznie realizowany na tylnej ścianie i na podłodze – tworząc rodzaj cyfrowej klatki, w obrębie której poruszają się wykonawcy, wchodzi w nową, dość niespotykaną dotąd na gruncie polskim symulację: nie stanowi bowiem tylko efektownej gry świateł, co ostatnio zyskuje na popularności w polskiej przestrzeni publicznej, ale jest rodzajem scenografii dla aktorów-tancerzy odgrywających swój show. Piksele spadają na bohaterów niczym ulewny deszcz, siatka 3D porusza się, przyjmując formę labiryntu, a komputerowe kształty tworzą wraz z tancerzami imponującą choreografię.

Można spektaklowi zarzucić – i nie będzie to bezpodstawne – brak narracyjnej struktury czy pustą zabawę formą. Ale to rodzaj zabawy i rozrywki na najwyższym poziomie, rodzaj „teatru atrakcji" będący prawdziwą ucztą dla oka. W „Pixelu" można także dostrzec temat zupełnie serio: obraz współczesnego świata zanurzony w cyfrowym wymiarze, świat symulakrów. Fascynujące widowisko francuskiej grupy jest światem wszechobecnych pikseli, odzwierciedleniem cyfryzacji i technokratyzacji świata, w którym próbujemy się poruszać.

Obyśmy byli w stanie to robić z taką zręcznością jak francuscy tancerze.

Magdalena Urbańska
Dziennik Teatralny Kraków
23 lutego 2017

Książka tygodnia

Kto ukradł jutro?
Wydawnictwo ALBUS
Olga Ptak

Trailer tygodnia