Taniec o historii

"I przejdą deszcze..." - reż. Krzysztof Pastor - Teatr Wielki - Opera Narodowa

Pierwszy spektakl dyrektora Polskiego Baletu Narodowego, zrealizowany specjalnie dla tego zespołu (wcześniej warszawscy tancerze powtarzali jego zagraniczne choreografie), musiał być spektaklem o Polsce

To nie pierwsze spotkanie Krzysztofa Pastora z muzyką Góreckiego; twórczość ta zresztą często wykorzystywana jest przez balet w różnych miejscach świata, choć kompozytor nie był tym zachwycony. Utwory, które Pastor wybrał tym razem - ,,Beatusvis", "Quasi una fantasia" na orkiestrę smyczkową (wersja II Kwartetu smyczkowego),"Małe requiem dla pewnej polki"i ostatnia część"Salve, sidus Polonorum"- stały się tu Czasem Wspólnoty, Czasem Lęków, Czasem Klęski i Czasem Tęczy. Nawiązania do naszej historii nie są dosłowne. Co ciekawe, w "I przejdą deszcze..." baletu nie postrzega się na pierwszym planie, lecz jako środek, który wraz z muzyką i innymi elementami inscenizacji służy do snucia opowieści. Mamy tu głównie taniec grup i tylko paru głównych protagonistów. Zapamiętujemy zwłaszcza parę Aleksandra Liaszenko-Paweł Koncewoj; gdy tancerka odchodzi w ogień pojawiający się na zaimprowizowanym ekranie (przejmujący efekt), wydaje się, że choreograf zinterpretował ową polkę z "Małego requiem" pisaną dużą literą. Tytuł wzięty z wiersza Krzysztofa Kamila Baczyńskiego również znalazł egzemplifikację w postaci jednego z bohaterów obmywającego się w kurtynie wodnej. Takie dosłowności jednak nie rażą. Spektakl Pastora jest pięknym i wiele mówiącym obrazem.

Dorota Szwarcman
Polityka
19 kwietnia 2011
Portrety
Krzysztof Pastor

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia