Teatr Mały się nie daje

"Kukła" - reż: Mariusz Pilawski - Teatr Mały w Manufakturze

Teatr Mały, ulokowany w Manufakturze, w pofabrycznej hali istnieje niespełna rok.

Firmuje go Stowarzyszenie Komedia Łódzka, mające za patrona Ludwika Benoit, a kierujący nim aktor i reżyser Mariusz Pilawski słusznie postawił na repertuar. Cóż, na gwiazdorskie popisy, jakimi przyciąga aż pięć prywatnych teatrów powstałych w Warszawie, raczej liczyć nie może i nie stać go, bo dotacji nie dostaje. 

Ale trwa i walczy o istnienie różnorodnością repertuarową oraz staraniem o ciekawą obsadę. Na szczęście ma sprzymierzeńców. W sobotę wystąpił z farsową prapremierą "Kukły". Autora Pawła Binke da się rozszyfrować. To sam Jerzy Gruza, który od początku sekundował powstaniu tej sceny i na ile zdrowie pozwoliło, współdziałał przy pierwszej inscenizacji. Do głównej roli zaproszona została Katarzyna Walter, aktorka m.in. występująca w serialu "Na Wspólnej", pamiętana z "Tańca z gwiazdami". Styl modelowej pani prezes - wiecznej seksbomby - świetnie współbrzmi z jej temperamentem blondynki o niezniszczalnej urodzie. Do tego partner Witold Łuczyński z wyczuciem sytuacji odsłania swoje podwójne oblicze. 

A rzecz cała nie bez przyczyny jest rekomendowana jako komedia naszych czasów i prawdziwa historia agenta Tomka... 

Zbyt wielu szczegółów zdradzać nie uchodzi, ale kto zna Gruzę (a kto nie zna!), jego "Tygrysy Europy", "40-latka" i "Wojnę domową", ten wie, że niczym elektroniczny barometr jest czuły na to, o czym nasza pospolitość skrzeczy. Ciepła ironia, humor, wnikliwe obserwacje odsłaniają historię pięknej, która chce być jeszcze piękniejsza, bo właśnie poznała jego. Zatem: tu trzeba podciągnąć, tu wstrzyknąć, coś odessać, zrobić coś z opadającą powieką... Piarowiec jest obok - czuwa, doradza, a zna się na modzie i urodzie, bo też stara się podobać swojemu chłopakowi. Nazwiska prawdziwych postaci, sytuacje prosto z życia publicznego i z tabloidów - wszystko zostało starannie wymieszane. M. Pilawski wyreżyserował całość tak, że publiczność bawi się dobrze, aktorzy mają szansę przedstawić postacie dowcipnie, bez przesadnego przerysowywania. Zaskoczeń nie brakuje, a farsa nie udaje tragedii antycznej. Sympatyczny wieczó

Renata Sas
Express Ilustrowany
30 marca 2010

Książka tygodnia

Trojanki Jana Klaty
Wydawnictwo Universitas
Olga Śmiechowicz

Trailer tygodnia