Termopile (o)polskie

stop degradacji przestrzeni kulturalnej Opola

Wybierając się do Teatru Polskiego we Wrocławiu na Termopile polskie w reż. Jana Klaty (13.12.2014) wskazaliśmy na Termopile (o)polskie - my, dziady opolskie proszalne łaknące kultury. Państwa odzew przerósł nasze najśmielsze oczekiwania - pisze Mateusz Rossa w portalu tekturaopolska.pl

 

Gdy piszę te słowa (przed południem), odbywa się gremialne liczenie szabel w mieście Opolu oraz w całym województwie: 4500 zaproszonych osób, 172 osoby dołączające do wydarzenia, 187 osób zaangażowanych, zaś posty z profilu Tektury Opolskiej docierają do ponad 20 000 osób - tyle statystyki. Organizując event, chcieliśmy zwrócić uwagę na to, co najistotniejsze - na kondycję kultury polskiej traktowanej po macoszemu przez władze samorządowe, a tym samym na demontaż w blasku fleszy przestrzeni publicznej w Województwie Opolskim.

Nasza pielgrzymka na scenę wrocławską w swoim zamyśle jest gestem rozpaczy, ale i niezgody na zastaną rzeczywistość. Jadąc tamże z naszą dziadowską pielgrzymką - my, szeregowi przedstawiciele lokalnego społeczeństwa, chcemy mieć pewność, że jako obywatele zrobiliśmy wszystko, co jest w naszej mocy, by wyrazić swój osobisty sprzeciw.

Przyświecają nam słowa premiera Tadeusza Mazowieckiego, który latem 1991 roku podczas debaty w Berlinie poświęconej trudnościom budowy demokracji mówił: "Mniej oczywiste jest natomiast to, że państwo, przestając być wszechwładne, nie może być państwem słabym. Ideał budowania słabego państwa nie może być ideałem demokracji. Musi ono być sprawne i posiadać autorytet społeczny. Inaczej bowiem demokracja kompromitowałaby samą siebie, a pole dla rządów autorytarnych zostałoby otwarte".

Przyświecają nam słowa Pawła Bravo (Co mnie obchodzi Polska; Tygodnik Powszechny, Nr 49 (3413), 7 grudnia 2014): "Każdy na własny rachunek potyka się codziennie o drobniejsze przykłady nieistnienia (czy też, cytując znawcę tematu, "istnienia teoretycznego") państwa jako zespołu instytucji zapewniających to, co w danym czasie i miejscu uchodzi za ład, oraz gwarantujących dobre relacje zewnętrzne dla swojej wspólnoty".

Flagowe okręty państwa Polskiego na terenie Województwa Opolskiego w tych oto dniach zostają postawione na krawędzi ruiny finansowej, na granicy kompromitacji. Teatr im. Jana Kochanowskiego w Opolu "stoi na palcach" z uwierającą pętlą na szyi oraz z ostrą brzytwą przyłożoną do gardła - krew już powoli zaczyna płynąć. Filharmonia Opolska im. Józefa Elsnera jest zagrożona całkowitą dekonstrukcją oraz upadkiem z Mount Everestu swojego dorobku artystycznego z perspektywą stania się największym w Polsce domem kultury (nie umniejszając zasług tymże) pozbawionym tytułu "filharmonia". Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Opolu zamknęła większość swoich lokalnych filii w województwie, co jest bolesną stratą dla prestiżu województwa o nie dających się wymiernie policzyć kosztach społecznych - oto świątynia wiedzy, słowa - dziadówka opolska proszalna, żebrząca, łaknąca... Z niemal pozagrobowej już ciszy spozierają na nas oczy proszalne, łaknące zrozumienia, a wpatrzone w swojej statutowej misji w społeczeństwo Opolszczyzny z Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, z Muzeum Śląska Opolskiego, z Centralnego Muzeum Jeńców Wojennych w Łambinowicach - Opolu, z Muzeum Wsi Opolskiej...

DZIADY w adaptacji i reżyserii Mai Kleczewskiej z Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu.Oto obchodzimy Dziady. Opolskie Dziady i Dziadówki proszalne łaknące kultury - my, garstka obywateli, stajemy do apelu w tych dniach grudniowych, gdy zbliża się przesilenie słoneczne i dnia zacznie przybywać z nadzieją, że mityczny ptak Feniks, uznawany za symbol Słońca oraz wiecznego odradzania się życia, za sprawą społeczeństwa oraz opinii publicznej powstanie z popiołów. Bądźmy wspólnie, razem w te grudniowe święta, a pusty talerz przy wigilijnym stole ustawmy z myślą dobrą skierowaną ku instytucjom kultury polskiej na terenie Opolszczyzny.

Nasz skromny głos sprzeciwu już został usłyszany, ale to nie jest koniec eventu. Facebookowy profil: "Termopile (o)polskie - stop degradacji przestrzeni kulturalnej Opola" za Państwa sprawą może się stać ważnym głosem w debacie pod hasłem:

KULTURA OPOLE: JAKIE MIASTO? JAKIE WOJEWÓDZTWO? JAKA POLSKA? DEBATA SPOŁECZNA. GŁOSY W SPRAWIE.

Przedłużamy jego działanie do dnia 19 grudnia 2014 roku. Otwórzmy debatę publiczną, spierajmy się, szukajmy rozwiązań, dyskutujmy wspólnie, radźmy. Zapraszajmy do eventu kolejne osoby z województwa opolskiego. Rodzi się w tym miejscu sieci ferment społeczny i mamy nadzieję, że władze wsłuchają się z rozwagą w głos suwerena - społeczeństwa. Jak niespełna dwa lata temu mówiła Monika Strzępka: To nie my jesteśmy dla władzy. To władza jest dla nas.

Mateusz Rossa
www.tekturaopolska.pl
18 grudnia 2014

Książka tygodnia

Stanisława Walasiewicz. Medaliści
Wydawnictwo Bosz
Redakcja: Marzena Jaworska

Trailer tygodnia