Tragedia, komedia czy melodramat?

"Wiśniowy Sad" - reż. Izabela Cywińska - Teatr Nowy w Poznaniu

Dramat „Wiśniowy Sad" to utwór komediowy napisany przez Antoniego Czechowa w roku 1903, tuż przed wybuchem rosyjskiej rewolucji z 1905 roku.

Dzieło przedstawia historię Lubowy Raniewskiej, dziedziczki rodzinnego majątku na rosyjskiej prowincji. Kobieta po długim pobycie w Paryżu wraca do rodzimej rezydencji. Przez długi męża musi stawić czoła możliwości utraty zarówno domu rodzinnego jak i bliskiego jej sercu, tytułowego wiśniowego sadu. Sztuka zwraca uwagę na przemijające wartości i zwyczaje arystokracji rosyjskiej, która nie potrafi zaadaptować się do współczesnego im świata. Przedstawia kształtowanie się nowego porządku i hierarchii społecznej.

Rosja przełomu wieku XIX i XX była ciekawym tworem, połączeniem dwóch, wypierających się nawzajem światów. Chłopi coraz bardziej się bogacili, niekiedy osiągając zamożność większą niż arystokracja. Feudalne wartości szły w zapomnienie, a na ich miejsce pojawiały się nowe, kapitalistyczne. W takiej atmosferze narastały nastroje rewolucyjne. W latach 1901-1902 powstała Partia Socjalistów-Rewolucjonistów. W jej programie znajdowały się postulaty takie jak przekształcenie Rosji w republikę demokratyczną, w której panować mieliby chłopi, czy socjalizacja ziemi i konfiskaty ziemi obszarniczej, czyli ziemi właścicieli ziemskich. To właśnie taki wydarzenia są kontekstem historycznym dzieła.

Premiera „Wiśniowego Sadu" miała miejsce 17 stycznia roku 1904 w reżyserii samego Konstantego Stanisławskiego, na deskach założonego przez niego Moskiewskiego Teatru Artystycznego. Spektakl wystawiony został jako tragiczny melodramat, przeciwnie do woli autora, który twierdził zaciekle, że „Wiśniowy Sad" jest komedią, a momentami nawet farsą. Czechow odmówił przyjścia na premierę swojego dzieła, nie zważając na fakt, że jego żona, Olga Knipper, brała udział w produkcji.

Izabela Cywińska zdecydowanie skłoniła się ku ujęciu tragicznemu aniżeli komediowemu.

Można mieć co do tego mieszane odczucia. Z jednej strony można podziwiać scenografię, kostiumy i muzykę, czyli warstwę czysto estetyczną. Ale niestety spektakl nie wzrusza, tak jak miał w zamiarze. Również nie bawi. Widz czuje się zagubiony, nie wie, komu ma współczuć i dlaczego. Postaci są mocno przerysowane, co mogłoby pasować pewnie do komedii, ale w tragedii tylko pozostawiają niesmak. Choćby postać Anny, córki Raniewskiej, w dramacie jest opisana jako siedemnastoletnia dziewczyna na wydaniu. Jednak ze spektaklu wywnioskować można, że Anna ma co najwyżej 8 lat. Pewnie jest to zabieg celowy reżyserki, tylko go jednak trudno zrozumieć. Aktorzy recytują swoje kwestie niezwykle pompatycznie, deklamują je. Taki sposób narracji alienuje widza.

Nic nie można za to zarzucić scenografii i muzyce. Ścieżka dźwiękowa została stworzona przez Jerzego Satanowskiego, który już nie pierwszy raz popisał się swoim kunsztem kompozytorskim. Utwory wprawiają widza w niepokojący nastrój. Zwiastują tragiczny koniec. Co więcej, muzyka świetnie współgra ze scenografią i kostiumami, przenosząc nas do świata przedstawionego. Dzięki temu widz zatraca się w spektaklu, zapomina o świecie doczesnym i przenosi się do Rosji tamtych czasów. Decyzja o utrzymaniu spektaklu w stylu na wskroś nienowoczesnym na pewno wymagała od reżyserki odwagi i spójnej wizji.

Uważam, że warto obejrzeć ten spektakl. „Wiśniowy Sad" w reżyserii Izabelli Cywińskiej jest dostępny na stronie internetowej www.ninateka.pl.

Natalia Klimiuk
Dziennik Teatralny Warszawa
1 sierpnia 2020

Książka tygodnia

Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu
Wydawnictwo Literackie
Dorota Masłowska

Trailer tygodnia