Tragikomiczna synteza Polski

"Inni ludzie" - reż. Maciej Stuhr - Akademia Sztuk Teatralnych we Wrocławiu

Tegoroczny spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie - filii we Wrocławiu z pewnością odbije się głośnym echem w kręgach polskiego teatru. "Inni ludzie" to społeczna i językowa synteza Polski.

To świeże spojrzenie w stylu Doroty Masłowskiej, której to prozę interpretuje i przedstawia na deskach teatralnych reżyserski debiutant – Maciej Stuhr. Spojrzenie z dystansem, ale i niezwykle przenikliwe.

Wyobraźmy sobie zatłoczony tramwaj. A tam cały przekrój społeczeństwa. Dresiarze, Ukraińcy, studenci, młodzież - zwykli szarzy ludzie. Wszyscy obojętni i z posępnymi minami. Każdy myśli to samo, ale nikt tego nie mówi. Każdy zmęczony codziennością, z własnymi problemami i bólem. Każdy ze swoimi marzeniami, których zapewne nie zrealizuje. I właśnie po to książka Masłowskiej i adaptacja Stuhra – ona mówi o tym, co w naszym społeczeństwie niewypowiedziane. Kpi, żartuje, a jednocześnie traktuje temat śmiertelnie poważnie. Taka jest ta sztuka. Jej język natomiast - nieraz brzmiący groteskowo – to obraz wtłaczanego w społeczeństwo przez media i „autorytety" bezsensownego bełkotu. Spektakl ten mówi też o niemożności porozumienia z innymi ludźmi. Brak nam do tego środków wyrazu lub błędnie je rozumiemy – to bolączka współczesnej polszczyzny.

Główny bohater Kamil, diler z warszawskich blokowisk, marzy o wydaniu rapowej płyty. Brak mu jednak talentu, samozaparcia i oczywiście pieniędzy. Ledwo wiąże koniec z końcem, aż przypadkowo poznaje Iwonę - bogatą, lecz nieszczęśliwą mężatkę. Ich skomplikowane uczucia łączy płomienny romans. Wszystkie pozostałe wydarzenia toczą się wokół tego wątku i przedstawiają losy uwikłanych w różne problemy bliskich, przyjaciół i znajomych Kamila oraz Iwony. W tych rolach wystąpili świetna Dominika Zdzienicka oraz niezwykle autentyczny Adam Rosa. Te nazwiska, choć młodych adeptów sztuki, mogą być już znane części bardziej uważnych widzów. Oni, jak i z resztą większość pierwszej obsady ,,Innych ludzi", wystąpili w głośnym, ze względu na kontrowersje jakie budził, spektaklu ,,Chłopi" w reż. Sebastiana Majewskiego. Agata Harat, Piotr Czarniecki, Paulina Krupa, Paweł Wydrzyński - między innymi te nazwiska warto zapamiętać. Jestem przekonana, że w przyszłości jeszcze o nich usłyszymy. Ci młodzi, lecz niezwykle uzdolnieni artyści naprawdę dali z siebie wszystko, a spektakl ten był zwieńczeniem ich ciężkiej pracy w Akademii Teatralnej i zakończeniem pewnego etapu w karierze.

Warto także wspomnieć o pracy Mateusza Stępniaka, który zaprojektował scenografię oraz kostiumy do tego widowiska. Wszystko to, co pokazane było na scenie, wplecione zostało w dobry, zgrany obraz świata przedstawionego. Akcja działa się w wielu miejscach i widz mógł to odczuć, mimo że scenografia była stała przez cały spektakl. Może nie jest to działanie nowatorskie, jednak należy pokierować wyrazy uznania do scenografa za tak spójny dobór oprawy do kolejnych scen dziejących się w wielu różnych miejscach. Kostiumy natomiast nie wyróżniały się niczym specjalnym, jednak dobrze oddawały klimat spektaklu oraz osobowość poszczególnych jego bohaterów. Mówiąc o aspekcie wizualnym nie można zapomnieć także o Katarzynie Łuszczyk, czyli osobie odpowiedzialnej za światło. Był to ważny element spektaklu, który wraz z muzyką pozwalał wtopić się w tragikomiczny klimat tej sztuki.

Niewątpliwie świetna gra, ale i dobór aktorów przyczynił się w dużej mierze do bardzo udanego debiutu Stuhra we współpracy z AST. Zaplanowano każdy szczegół - bogata scenografia, dynamiczna i ciekawa oprawa dźwiękowa, przedstawiona rzeczywistość szczera, lecz zarazem plastyczna. Dialogi zabawne, czasami przekolorowane, jednak przystające do groteskowego świata Masłowskiej.

To wszystko dało znakomity efekt w postaci "Innych ludzi" - spektaklu, który wpisuje się do czołówki aktualnych wrocławskich premier.

Agnieszka Jakubowska
Dziennik Teatralny Wrocław
27 lutego 2020
Portrety
Maciej Stuhr

Książka tygodnia

Alef
Państwowy Instytut Wydawniczy
Jorge Luis Borges

Trailer tygodnia