Uczta dla zmysłów

"Królowa Śniegu" - reż. Robert Drobniuch - Teatr Lalki i Aktora Kubuś w Kielcach

Wobec najnowszej propozycji kieleckiego Teatru Lalki i Aktora "Kubuś" nie można pozostać obojętnym. "Królowa Śniegu" na motywach baśni Hansa Christiana Andersena, w reżyserii Roberta Drobniucha, zachwyca i dzieci, i dorosłych. Sztuka o głębokim przesłaniu, bo pokazująca siłę przyjaźni, dodatkowo dzięki niezwykłej scenografii, którą stanowią lustra, wizualizacjom i przepięknej muzyce, oddziaływuje z wielką siłą na wszystkie zmysły widzów. Mimo innowacyjnych ozdobników, baśń nie traci nic ze swego pierwotnego piękna.

Maria Wojtyszko - autorka tekstu umieściła "Królową Śniegu" w czasach współczesnych. Gerda (w tej roli Hanna Świętnicka-Grabowska) i Kay (Mikołaj Biernacki) mieszkają w mieście i tak jak jest to w baśni Andersena przyjaźnią się. Liczne, żartobliwe odniesienia do współczesności, określenia tupu "pasztet", "dom nad rozlewiskiem" bawią i wprowadzają element ożywienia. Tak jak i Róża (w tej roli Ewa Lubacz), która jest swego rodzaju łącznikiem między światem rzeczywistym, a bajkowym. Radosne życie Gerdy i Kaya niszczy w pewnym momencie odłamek lustra mądrości, który dostaje się do oka chłopca i powoduje, że ten staje się okrutny i bezwzględny. Na scenę wkracza Królowa Śniegu, czyli doskonale ucharakteryzowana Małgorzata Oracz i gdy zabiera głos, widza przeszywa dreszcz. Grę wszystkich aktorów potęgują niezwykłe wizualizacje (autor Krzysztof Kiziewicz), które pojawiają się w stanowiących scenografię lustrach. I tak razem z Królową Śniegu na scenę wkracza zima - lód i śnieg.

Niezwykła muzyka, autorstwa Mai Pietraszewskiej-Koper jest doskonałym dopełnieniem spektaklu. Zresztą sama w sobie jest piękna i jej słuchanie sprawia ogromną przyjemność. Wszystko to razem wzięte bardzo mocno działa na zmysły. Stąd w trakcie prapremiery można było nawet usłyszeć płacz przestraszonych dzieci. Nie bez przyczyny spektakl przeznaczony jest dla widzów powyżej 6 roku życia. Obserwują oni jak Gerda szuka Kaya porwanego przez Królową Śniegu i razem z Różą trafia do bajkowe ogrodu, gdzie zachwycają podświetlone kwiaty. Robi się wiosennie i ciepło.

Na swej drodze Gerda z Różą spotykają później Rozbójniczki i w pozornie zabawną wymianę zdań wpleciono te podkreślające wagę miłości, szacunku i przywiązaniu. Zresztą spektakl pełen jest takich mądrości. Bohaterki trafiają w końcu do pałacu Królowej Śniegu i "ratują" Kaya. Chłopiec znów zaczyna "czuć": płakać, tęsknić. Przypomina sobie czym jest przyjaźń i że nie wolno innym robić przykrości.

Na uwagę zasługuje też to, że aktorzy w kilku momentach wchodzą w interakcję z widownią. Dzieci odpowiadają na pytania Róży. Dyrektor szkoły - Diabeł wyłania się właśnie spośród widzów, co jest dodatkową atrakcją.

Adaptacji "Królowej Śniegu" było już wiele, więc zrobienie wyjątkowego spektaklu nie było łatwe. Połączenie klasyki z nowoczesnością, w sztuce wyreżyserowanej przez Roberta Drobniucha, dało doskonałe efekty. Słowa uznania trzeba też jeszcze raz skierować do wspomnianych już autorów: scenografii - Anny Chadaj, muzyki - Mai Pietraszewskiej-Koper oraz niezwykłych wizualizacji - Krzysztofa Kiziewicza.

Anna Mazur-Kałuża
Wrota Świętokrzyskie
11 lutego 2014

Książka tygodnia

Piękne zielone oczy
Wydawnictwo Czarne
Arnošt Lustig

Trailer tygodnia

Gdziekolwiek - wibracj...
Mariusz Kiljan
Wszędzie na świecie rodzimy się i umi...