Uda się, uda sie, uda się

„NIEWAŻKOŚĆ/невесомость" – reż. Wojciech Faruga – Teatr Nowy Proxima w Krakowie

W stanie nieważkości na ciało działa jedynie siła grawitacji. Mimo że posiada ono masę, obiekt nie odczuwa ciężaru. Ten stan osiągają astronauci powyżej około 90 km od Ziemi. Nieważkość zanika, gdy na statek kosmiczny zaczną działać siły oporu.

W spektaklu Nieważkość Wojciech Faruga pokazuje relacje szóstki anonimowych astronautów, dotyczące ich pracy w Gwiezdnym Miasteczku. Bohaterów poznajemy w czasie pierwszego, załogowego lotu na Marsa. Podróż ma potrwać rok. Widzowie obserwują, jak postacie reagują na życie w zamkniętej przestrzeni. Uniformy, brak prywatności oraz izolacja od społeczeństwa zaczynają działać destrukcyjnie na psychikę bohaterów. Szaleńcza obsesja lotu nie pozwala im obiektywnie myśleć o metodach pracy i skutkach izolacji. Bezwolnie poddają się eksperymentom. Całe dotychczasowe życie poświęcili by móc wylecieć za orbitę i są gotowi oddać Związkowi Radzieckiemu jeszcze więcej.

Akcja spektaklu dzieje się w sterylnej, jak na lata 60., przestrzeni. Statek-kapsuła posiada błyszczącą podłogę i ściany, a światło modeluje przestrzeń, dając wrażenie przebywania w obiekcie kosmicznym. Postacie poruszają się jak podczas pochodów lub świąt radzieckich. Łamiąc czwartą ścianę, mimowolnie wspominają o swoich obawach, by po chwili powtarzać, że wszystko jest pod kontrolą.

Złota era dla radzieckich badań kosmosu rozpoczęła się lotem Jurij Gagarina w 1961 i zakończyła jego śmiercią w 1968. W tym czasie wielu anonimowych astronautów poświęciło się realizacji marzeń oraz idei podboju kosmosu przez CCCP.

Faruga podjął próbę pokazania zachowań i symptomów szaleństwa wyizolowanych ludzi. Obnażył również prawdę o wielkim radzieckim projekcie. Przemilczane samobójstwa i depresje uczestników, nieudane próby wylotów nie były materiałem do publikacji. Uczestnicy, traktowani jak próbki w naukowym eksperymencie, przez wiele lat pokazywali wyidealizowaną stronę lotów kosmicznych. Jednak mimo cierpień, chorób i upokorzeń astronauci uważali, że był to najpiękniejszy czas w ich życiu.

Dla sławy i chwały byli gotowi poświęcić wszystko, ponieważ szaleńczo pragnęli lotu ponad orbitę i wiecznej chwały w postaci pomnika w Moskwie.

 

Judyta Pogonowicz
Dziennik Teatralny Kraków
28 września 2018
Portrety
Wojciech Faruga

Książka tygodnia

Kwiatkowska. Żarty się skończyły
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Marcin Wilk

Trailer tygodnia

Artyści w spocie przec...
Andrzej Seweryn, Magdalena Boczarska,...