Uprościł dramat

"Romanca" - reż. Adolf Weltschek - Teatr Lalki Maski i Aktora Groteska w Krakowie

Nie ma nic gorszego niż zły teatr - mawiał aktor i dramatopisarz Jacek Chmielnik. Te słowa powróciły do Wandy Chmielnik, kiedy w minioną niedzielę obejrzała premierowy spektakl pt. "Romanca". Sztukę autorstwa jej męża wyreżyserował w Teatrze Groteska Adolf Weltschek

«- Byłam oburzona tym, co z tekstem "Romancy" zrobił reżyser spektaklu, który pozostawił oryginał zaledwie w szczątkowej formie. Uprościł dramat i nadał mu infantylną formę, wypaczając jego sens - opowiada Wanda Chmielnik.

Adolf Weltschek nie chce na razie komentować tej sprawy. - Muszę najpierw porozmawiać z panią Wandą Chmielnikową o granicach wolności twórczej w obrębie dramatu jej męża. Wtedy będę mógł odnieść się do stawianych mi zarzutów - mówi Weltschek.

"Romanca" jest jednym z częściej granych dramatów Jacka Chmielnika, także za granicą. To sztuka pełna nagłych zwrotów akcji, kipiąca dowcipnymi dialogami. Opowiada o miłości młodego szlachcica Lorenza do pięknej Bianki, ale nie tylko o tym.

Wanda Chmielnik jest spadkobierczynią praw autorskich do utworów męża, które chroni ZAiKS. - Zwróciłam się więc do ZAiKS-u z prośbą o interwencję i zdjęcie "Romancy" z afisza krakowskiego teatru - mówi Wanda Chmielnik, występująca w obronie dobrego imienia swojego męża.

W oficjalnym liście do ZAiKS-u napisała: "W istocie większość tekstu nie pochodzi z Romancy, tekst oryginalny jest znacznie zredukowany, w wielu miejscach zmieniony, a co najważniejsze, na rzecz całkowicie nowej, nie do zaakceptowania twórczości własnej reżysera przedstawienia. Romanca wystawiona w Teatrze Groteska, z całą pewnością nie jest autorstwa mojego męża!".

- Wobec tak istotnych zmian, wprowadzonych w tekście, wydaje się oczywiste, że twórcy spektaklu powinni w pierwszej kolejność dojść do porozumienia z właścicielami praw autorskich dzieła - mówi Wanda Chmielnik. - A jeśli już podejmują oni decyzję o wprowadzeniu tak istotnych zmian, to na ich barkach powinna spoczywać odpowiedzialność za umieszczenie na afiszu informacji, że spektakl powstał jedynie na podstawie dramatu Jacka Chmielnika - dodaje wdowa po zmarłym pisarzu.

Spadkobierczyni praw autorskich do utworów Jacka Chmielnika widziała już wiele wystawień "Romancy" i jest w stanie zaakceptować pewne zmiany wprowadzane w tekście przez reżysera. - Można dokonywać skrótów i improwizować, ale tylko na poziomie pewnych fragmentów dzieła, tam gdzie autor "Romancy" na to zezwolił - mówi Chmielnik. - Adolf Weltschek zmienił tekst sztuki tak, że powstał z niej zupełnie nowy twór, który zaprzecza kategoriom artystycznym i estetycznym jej autora - dodaje.

Andrzej Kuśmierczyk, kierownik Wydziału Licencji i Inkasa w ZAiKS-ie, podkreśla, że teatr nie miał prawa wprowadzać zmian w dramacie Chmielnika, gdyż jest on chroniony prawem autorskim, które w artykule 16. mówi m.in. o nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania. - Interwencja Wandy Chmielnik jest więc jak najbardziej uzasadniona - komentuje Kuśmierczyk.

Wanda Chmielnik oczekuje teraz na oficjalną odpowiedź ZAiKS-u i ma nadzieję, że "Romanca" zniknie z repertuaru Teatru Groteska. - Jest mi przykro, bo wiem, że zainwestowano sporo pieniędzy w realizację przedstawienia, ale nie mogę pozwolić na to, by "Romanca" była wystawiana w obecnym kształcie na deskach Groteski - mówi.»

(-)
Materiał Teatru
29 września 2012

Książka tygodnia

Biała jak mleko, czerwona jak krew
Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Alessandro D'Avenia

Trailer tygodnia

Romans wschodni
Victoria Vatutina i Olga Bilas
Koncert spina w harmonijną całość kla...