W Beniowej nad rzeką San

„Lwów nie oddamy" - reż. Katarzyna Szyngiera - Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie

Spektakl konkursowy „Lwów nie oddamy" w ramach XX edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Reżyserskiego Interpretacje to opowieść o stosunkach polsko-ukraińskich na przestrzenii lat zapisanych w kartach naszej wspólnej historii. Reżyserka Katarzyna Szyngiera została doceniona przez Jury festiwalu. Wraz z zespołem artystycznym zdobyła Laur Konrada.

Beniowa - wyludniona wieś, podzielona granicą polsko-ukraińską, usytuowana nad rzeką San w powiecie bieszczadzkim. To tam rośnie potężna, stara lipa, drzewo będące niegdyś centrum wsi, które stało się symbolem burzliwych losów tej ziemi. Akcja spektaklu rozpoczyna się na pozór w sielskiej scenerii, aktorzy wypoczywają na łące, pod lipą. Obraz drzewa rzutowany jest na ekran multimedialny. Scena została podzielona przy pomocy niskiego podestu imitującego rzekę. W pewnym momencie błogi spokój aktorów przerywa charyzmatyczna ukrainka, grająca gitarze. Do tej roli została zaproszona Oksana Czerkaszyna, która w rzeczywistości pochodzi z Ukrainy. Aktorka performuje spektakl na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony jest jedną z postaci teatralnej fabuły, z drugiej autonomiczną osobą, która bierze udział w spektaklu jako rodowita ukrainka, akcentując własną tożsamość na scenie, pokazując autentyczność bycia tu i teraz. W recenzji Tomasza Domagały czytamy - „Szyngiera dobrze wiedziała, że w sytuacji, gdy na scenie pojawią się Polacy i Ukrainka, a ona sama chce opowiedzieć o złożonych relacjach polsko-ukraińskich, nie ma innej drogi, jak szczerze i otwarcie zagrać kartą narodowości już na poziomie samego spotkania aktorów, nie tylko scen czy postaci." 1). Spektakl niewątpliwie wzbudza wiele skrajnych emocji, porusza tematy dotyczące polityki, dotyka narodowych ran odniesionych zarówno przez Polaków jak i Ukraińców na kartach historii.

W pewnym momencie przedstawienia widz ogląda wyświetlane na ekranie multimedialnym fragmenty ankiet. Treść dla przykładu brzmi następująco: Czym jest dla Ciebie Ukraina? Czy lubisz Ukraińców? Na tak skonstruowane pytania odpowiadają również Ukraińcy. Aktorzy stojąc przed ekranem odczytują odręcznie spisane odpowiedzi ankietowanych osób.

Prócz tematyki, niezwykle istotnym elementem spektaklu jest koncepcja oraz forma estetyczna, w jakiej został zrealizowany. Szyngiera wykorzystuje w przestrzeni scenicznej wiele narzędzi medialnych, które pozwalają na skonstruowanie świata narracji, ale też postmedialnej historii, którą widz dekoduje indywidualnie. Budowanie bądź nanoszenie znaczeń za pomocą nowych technologii w teatrze jest obecnie powszechnym zjawiskiem, noszącym cechy postdramaturgii teatralnej 2). Scena, w której Czerkaszyna ustawia się przed kamerą i rozmawia z operatorem to rodzaj multiplikacji planów - uwaga widza kierowana jest nie tylko na samego aktora, ale elektroniczne narzędzia wokół niego. Obraz zarejestrowany przez kamerę jest jednocześnie rzutowany na ekran.

Kolejnym przykładem mediatyzacji przestrzenii scenicznej jest dialog aktorek rejestrowany kamerą. Widzowie, mogą obserwować mimikę twarzy postaci na ekranie, akcentowane emocje, jednocześnie percypując to co dzieje się na scenie. Patrice Pavis w publikacji Współczesna Inscenizacja. Źródła tendencje perspektywy, słusznie stwierdza, że „obecność mediów audiowizualnych na scenie wywiera określony wpływ na percepcję, zarówno w perspektywie długo-, jak i krótkofalowej. Zmiana wielkości prezentowanych przedmiotów - efekt typowy dla fotografii i kina - prowadzi w szczególności do bardziej lub mniej przyjemnej dezorientacji przestrzennej i korporalnej widza." 3). Bodźce wzmacniane są muzyką, Szyngiera bardzo świadomie buduje napięcie dramaturgiczne, posługując się dźwiękami i obrazem. Audiowizualny charakter tego spektaklu jest jego mocną stroną, bezpośrednio oddziałującą na odczucia uczestników. Nagle na scenie w rytm muzyki, ukrainka opowiada historię swojego życia, mówi o trudach zawodowych, uprzedzeniach względem ukraińców i stereotypach. Manipulacja światłem, rozbrzmiewające dźwięki z instrumentów muzycznych, ton głosu aktorów, praca ciałem, ekspresywna gestykulacja, sprawia, że widz zostaje wprowadzony w stan chaosu i niepokoju.

Reżyserska wraz z zespołem artystycznym, stworzyła spektakl, który skłania do refleksji nad przeszłością Polski i Ukrainy, ich wzajemnymi stosunkami na tle historyczno-politycznym, nad współczesnością, pamięcią narodową. To spektakl, który otwiera przestrzeń dialogu, wzajemnej relacji i współodczuwania. Jest próbą odpowiedzi na nurtujące nas jako naród, pytania. Odbiorca zostaje pozostawiony w roli, nie tylko biernego widza, ale uczestnika, który poprzez osobiste przeżycia buduje poczucie wspólnoty. Ta wspólnota jest punktem wyjścia, być może do wzajemnego porozumienia, poszanowania. Szyngiera prowokuje, wzbudza silne emocje, przez co daje możliwość na bardzo osobistą, indywidualną interpretację scenicznych zdarzeń. Jest to trudny proces w sztuce teatru, dzięki któremy świat przedstawiony jawi się jako post-alternatywa rzeczywistości.

T. Domagała, W paszczy lwów – o spektaklu Katarzyny Szyngiery "Lwów nie oddamy" z Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, dostęp online: http://domagalasiekultury.pl/2019/12/09/w-paszczy-lwow-o-spektaklu-katarzyny-szyngiery-lwow-nie-oddamy-z-teatru-im-wandy-siemaszkowej-w-rzeszowie/
Zob. Hans-Thies Lehmann, Teatr postdramatyczny, Kraków 2004.
P. Pavis, Współczesna Inscenizacja. Źródła, tendencje, perspektywy, Warszawa 2011, s. 187.

Fotografie wraz z plakatem zostały pobrane ze strony internetowej Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie:
https://teatr-rzeszow.pl/shows/76?m=42

Sinitta Kazek
Dziennik Teatralny Kraków
22 grudnia 2020

Książka tygodnia

Trailer tygodnia

"Dziady" - reż. Maja K...
Maja Kleczewska
Dziady anno domini 2021 będą przedsta...