W głąb ludzkich serc

"Traviata" - reż. Grażyna Szapołowska - Opera Wrocławska (superwidowisko)

28 czerwca Opera Wrocławska zaprezentowała widzom premierową odsłonę superwidowiska ,,Traviata" w reżyserii Grażyny Szapołowskiej. Dzieło Guseppe Verdiego jest jednym z najczęściej wystawianych na świecie.

Od 165 lat, czyli momentu powstania opery, do czasów nam współczesnych stworzono niezliczone jej interpretacje. Najwięksi reżyserowie, jak i najznamienitsze opery podejmowały się zadania zaprezentowania widzom coraz to nowych odsłon ,,Traviaty" z niezmiennie urodziwą i poruszającą muzyką oraz zachwycającym libretto.

Grażyna Szapołowska, znana polska aktorka, zdecydowała się na próbę ponownego spojrzenia w głąb fabuły utworu. Reżyserka skupiła się przede wszystkim na zrozumieniu głównej bohaterki - słynnej paryskiej kurtyzany Violetty. Jak powiedziała w jednym ze swoich wywiadów: ,,Starałam się doszukać kim jest bohaterka naszego spektaklu, skąd pochodzi, jakie miała dzieciństwo, jak to się stało i jaką siłą woli została jedną z najpiękniejszych kurtyzan Paryża". Co ciekawe, Grażyna Szapołowska podczas prób odszukania tożsamości i głębokich uczuć ukrytych w Violetcie, inspirowała się prawdziwą historią Caroliny Otero, jednej z najbardziej wpływowych kobiet stolicy Francji. Efekt tych poszukiwań, rozmyślań i głębokich obserwacji bohaterów, jak i środowiska w którym żyją, był widoczny w każdej minucie tego wybitnego superwidowiska.

Mimo że w operze pierwsze skrzypce gra muzyka i treść libretta, w przypadku plenerowego przedstawienia ,,Traviaty" w wykonaniu Opery Wrocławskiej nie można nie zwrócić uwagi na wszystkie środki towarzyszące tym dwóm aspektom. Scena ustawiona była wzdłuż fasady budynku opery. Stworzyło to dużą możliwość operowania światłem, które po zmroku dawało zachwycający efekt. Za ten element odpowiadał Tomasz Filipiak, który wzorowo wykonał swoje zdanie. Głównym elementem scenografii, wykonanej przez Ewę Kochańską, był zaś leżący posąg bogini Fortuny. Oprócz miłosnej historii Violetty i Alfreda, opartej na słynnej powieści ,,Dama kameliowa" Dumasa, ważną rolę odegrała symbolika i alegoryczność widoczna właśnie w otoczce całego widowiska. Bogini miała zasłonięte przepaską oczy, podobnie jak część bohaterów w trakcie spektaklu. Część akcji odbywała się w kasynie, na co także zwracała szczególną uwagę reżyserka. Symbolizowało to niewątpliwie ślepy los wiodący ludzkim życiem i swoistą grę, którą toczy człowiek, nie mogąc przewidzieć jej wyniku. Barwy dominujące na scenie to błękit i granat, alegorycznie oznaczający bogactwo i władzę. Nawiązywało to do środowiska paryskich elit, będących tłem dla miłosnej historii.

Za stronę muzyczną odpowiada Simone Valeri - światowej sławy dyrygent, a także Anna Grabowska-Borys pod której kierownictwem pracowało kilkuset chórzystów. Podczas trwania opery słychać było profesjonalną rękę, trzymającą batutę nad muzykami, a także świetnie współpracujące z nimi chóry. Oczywiście wysiłki muzyków uświetniali soliści, znakomicie dobrani do swoich ról. Piękną Violettę zagrała gościnnie Renata Vari, a jej operowym kochankiem był David Baños. Libretto zaśpiewane przez tych doświadczonych operowych solistów w połączeniu z klasyczną muzyką Verdiego z pewnością może poruszyć każdego słuchacza. Widać także, że reżyserka poświęciła bardzo dużo uwagi postaci Giorgia Germonta, ojca Alfreda, i jego relacji z Violettą. Ich śpiewane partie dialogowe wzruszały, jednocześnie stawiając przed widzem pytania o relacje tych dwu postaci.

Wrocławska ,,Traviata" dostarcza niezapomnianych emocji i przeżyć. Miłośnicy muzyki, sztuki, każdego rodzaju wrażeń artystycznych znajdą tam coś dla siebie. Poza warstwą artystyczną, zachęcać może letnia, wakacyjna sceneria widowiska i widok z amfiteatru na niezwykle dopracowaną scenę, piękną fasadę opery i panoramę Wrocławia w tle.

Agnieszka Jakubowska
Dziennik Teatralny Wrocław
2 lipca 2019

Książka tygodnia

Tamara Łempicka. Sztuka i skandal
Wydawnictwo Marginesy
Laura Claridge

Trailer tygodnia