W klinice transseksuologii

"Roma i Julian" - reż. Krzysztof Jasiński - Teatr STU

Twórcy spektaklu nie boją się żartować z delikatnego tematu. Dlatego "Roma i Julian" to komedia. Czy to, aby nie pomyłka? "Roma i Julian" a nie "Romeo i Julia"? Nie - wszystko jest w porządku. Tak ma być.

"Roma i Julian" to brawurowa komedia romantyczna, której akcja dzieje się współcześnie w Klinice Transseksuologii, gdzie na operację zmiany płci czeka para młodych ludzi. Roma chce zostać mężczyzną, zaś leżący w sąsiedniej sali Julian - kobietą. Romę odwiedza wstrząśnięty Mąż, który żąda rozwodu, a przy łóżku Juliana rozpacza jego Matka. Przypadkowe spotkanie Męża i Matki na szpital-nym korytarzu da początek makiawelicznemu planowi tych dwojga.

Wartka akcja, zaskakujące rozwiązania, znakomity dowcip i przede wszystkim fascynująca intryga - to wszystko zalety komedii, którą napisał twórca kabaretowy Krzysztof Jaroszyński, znany choćby z radiowego "60 minut na godzinę" czy prowadzonego przez Jana Pietrzaka kabaretu "Pod Egidą".

- Takiej dużej formy, jak "Roma i Julian" nie wymyśla się tylko przy biurku. To, lekko licząc, 20-30 wersji tekstu, sprawdzanych potem podczas próbnych spektakli. To konfrontowanie nieustanne tekstu z aktorami. I dorzeźbianie go. W ciągu pół roku od warszawskiej premiery spektakl ten tak znacznie się zmienił, że możemy śmiało powiedzieć, że to jest już inna inscenizacja -tłumaczy.

Reżyserem spektaklu jest Krzysztof Jasiński. Do głównych ról zaangażował on czwórkę aktorów: Agatę Myśliwiec (Roma), Rafała Szumerę (Julian), Beatę Rybotycką (Matka) i Dariusza Starczewskiego (Mąż).

 4/5.05,8/9.05

Teatr Stu, ul. Krasińskiego 16

Godz. 16,18 i 19. Bilety 70 zł»

Paweł Gzyl
Polska Gazeta Krakowska
4 maja 2013

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia