W Lublinie planują przeprowadzkę

Teatr Andersena w Domu Kultury Kolejarza

Teatr Andersena przeniesie się ze Starego Miasta do Domu Kultury Kolejarza. Kiedy? Być może w 2016 roku.

Dyrektor Teatru Andersena Arkadiusz Klucznik ma już gotowy pomysł przebudowy nowej siedziby. Frontowa ściana Domu Kultury Kolejarza ma być w całości przeszklona. Sufit podtrzymywać będzie rzeźba człowieka o wysokości ok. 5 metrów. Z tyłu obiektu powstanie minipark, być może z wielką rzeźbą Pinokia. Ale to pieśń przyszłości. Na razie nie ma nawet pewności, kiedy Teatr Andersena wyniesie się z należącego do zakonu oo. Dominikanów budynku na Starym Mieście. Optymistyczna wersja to rok 2016. Pewne jest tylko to, że przeprowadzka jest konieczna.

- Każdy, kto nas odwiedza, zachwyca się magią Starego Miasta. Ale jeśli spędzi u nas kilka godzin, zachwyt mija - mówi dyrektor Klucznik.

I wylicza wady: klasztorny budynek jest nieprzystosowany do potrzeb teatru (scenie brakuje tzw. kieszeni bocznych i pełnej sznurowni) ani do obecności widzów niepełnosprawnych, jest ciasny (168 miejsc na sali), od dawna nie był remontowany. Na dodatek teatr płaci klasztorowi wysoki czynsz.

- Dzięki przenosinom ulica Kunickiego i okolice nabrałyby blasku - zapewnia dyrektor.

Z Klucznikiem zgadzają się władze miasta. W listopadzie zeszłego roku dostały "prezent" od Związku Zawodowego Kolejarzy, który był najemcą nieruchomości przy ul. Kunickiego. ZZK wystąpił z propozycją, by umowę najmu rozwiązać. Można było przygotowywać plany przenosin.

- Póki co pozyskaliśmy 100 tys. zł od ministerstwa kultury na wykonanie projektu remontu. Prawdopodobnie na przełomie kwietnia i maja ogłosimy przetarg na jego wykonanie - wyjaśnia Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, z-ca prezydenta Lublina.

Pierwsze prace budowlane w nowej siedzibie teatru mogą ruszyć już w 2014 roku. Ale nie dla wszystkich przeprowadzka Andersena to dobre wieści. Dominikanie stracą comiesięczny wpływ z najmu, w wysokości ok. 30 tysięcy złotych.

- Nasza umowa z teatrem podpisana jest do 2020 roku - mówi przeor klasztoru o. Grzegorz Kluz. - Można ją, oczywiście, zerwać, ale pod pewnymi, za-pisanymi w umowie, warunkami. Nie wiemy, kiedy teatr się wyprowadzi. Skoro jednak wszystko wskazuje, że to nastąpi, możemy się rozglądać za nowym najemcą.

Niezadowoleni z sytuacji są najwidoczniej administratorzy strony internetowej " Kolejarza". Ta od kilku miesięcy jest pogrzebowo czarna. A maska teatralna umieszczona obok napisu "Dom Kultury Kolejarza. 2003-2013" uroniła łzę.

***

Przenosiny Teatru im. Hansa Christiana Andersena do Domu Kultury Kolejarza mają ożywić dzielnicę Dziesiąta.

Na razie dom kultury przy ul. Kunickiego z kulturą niewiele ma wspólnego. Owszem, znajduje się tu filia Miejskiej Biblioteki Publicznej, ale główną działalnością "Kolejarza" jest wynajem sal na wesela. Oprócz tego można tu skorzystać z siłowni i gabinetu stomatologicznego, a nawet kupić kurtkę czy szalik. Kiedy wprowadzi się "Andersen", sytuacja ma się zmienić. O ile wcześniej uda się dojść do ładu z kilkunastoma najemcami, co nie będzie łatwe.

Na pewno Teatr Andersena będzie dzielił przestrzeń z filią Miejskiej Biblioteki Publicznej, która zmieni nieco charakter. Będzie się specjalizowała w tematyce teatralnej.

- Dyrektor MBP z chęcią na to przystał - mówi dyrektor Klucznik.

Powstanie też "sala edukacji kulturalnej", gdzie oprócz działań edukacyjnych będą dostępne porady logopedyczne. Z tyłu budynku znajdzie się zaś mały park, z zachowanymi starymi drzewami, pełniący funkcję placu zabaw i czytelni pod gołym niebem. Oprócz tego, w środku powstanie Biuro Obsługi Mieszkańców.

Najważniejsze dla Klucznika jest to, że cały obiekt jest znakomicie przygotowany do działalności teatru. - Przecież po 1989 roku funkcjonował tu Teatr Muzyczny - tłumaczy.

Wewnątrz znajduje się sala na 250 miejsc (to ona wykorzystywana jest na wesela), z balkonem i kanałem dla orkiestry. Można tu też zamontować pełną sznurownię, czyli zestaw mechanizmów nad sceną.

Ale teatr chce zbudować również mniejszą scenę, z widownią na 100 osób. W założeniach jest również podniesienie dachu nad częścią budynku.

- Ten fragment miasta ma szansę stać się piękny, także dzięki naszej przeprowadzce. Przecież sukces warszawskiej Pragi czy łódzkiej "Manufaktury" opiera się właśnie na przekształceniu tego, co brzydkie, w coś pięknego - tłumaczy Klucznik.

(-)
Polska Kurier Lubelski online
5 marca 2013

Książka tygodnia

Tajemnicze dziecko
Wydawnictwo Media Rodzina
E.T.A. Hoffmann (Ernst Theodor Amadeus Hoffmann)

Trailer tygodnia