W muzealnym teatrze lalek

"Wszystkie nasze lalki" - aut. Honorata Sych - Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi

Unikatowy w skali kraju zbiór teatralnych lalek nie tylko jest bajecznie wyeksponowany, ale doczekał się skatalogowania w dwóch tomach. I tak, dzięki pasji wielu osób, powstał jedyny w swym rodzaju dokument.

W zbiorach Działu Widowisk Lalkowych znajduje bez mała osiem tysięcy eksponatów! Trudnego trzeba było dokonać wyboru, żeby w dwóch tomach na sześciuset stronach zaprezentować około tysiąca projektów i lalek. Najbardziej reprezentatywnych, charakterystycznych odzwierciedlających stylistykę lalek w polskim teatrze.

Ale od początku. Jak napisał we Wstępie dr hab. Waldemar Wolański, Dział Widowisk Lalkowych powołał do życia w roku 1980 mistrz sztuki teatru lalek – Henryk Ryl. I tak, z roku na rok przybywało i projektów, i lalek. Ale tu trzeba zaznaczyć, że obok lalek teatralnych wśród eksponatów znajdują się również filmowe. A Polska ma wspaniałą tradycję i wielkich artystów w tej materii. W roku 1947, w prywatnym mieszkaniu w Łodzi, Zenon Wasilewski zrealizował wraz z przyjaciółmi pierwszy polski animowany film lalkowy „Za króla Krakusa"! I taki był początek powstania Studia Filmów Kukiełkowych „Filmu Polskiego", które z kolei przyczyniło się do założenia SE-MA-FOR-a. I warto tu przypomnieć jeden z największych sukcesów tego studia, lalkarzy oraz animatorów, jakim było zrealizowanie w latach 1968-1974 kultowego serialu „Przygody Misia Colargola". Nie bez powodu też autor Wstępu przywołuje postać Kazimierza Mikulskiego, który tworzył lalki teatralne oraz filmowe, by na podstawie jego stylu, pokazać ich cechy wspólne i przejść do istoty lalki w teatrze.

Poza tym, dzięki bardzo szczegółowym informacjom, przypominamy sobie, co oznaczało słowo „butafor", dlaczego lalki mają powiększone głowy wraz z oczami, a ich małe stopki nikną za parawanem. Waldemar Wolański przywołuje też sylwetkę artysty i scenografa Lecha Kunki oraz Stanisława Fijałkowskiego. Henri Poulain to kolejna ciekawa postać w teatrze lalek.

- Ważnym jest, że oto dzięki zbiorom Działu Widowisk Lalkowych możemy prześledzić nie tylko rozwój lalkarskiej scenografii, ale również i jej ewolucję uwarunkowana tym wszystkim, co działo się poza murami teatrów – czytamy we Wstępie. Ale też, co warto przypomnieć, Dział w Łodzi „jest najważniejszą w Polsce placówką statutowo zajmującą się gromadzeniem obiektów z zakresu scenografii polskich teatrów lalek". – W końcu mamy się czym chwalić, bo dla polskich teatrów lalkowych tworzyli i tworzą nadal najwięksi artyści plastycy naszego kraju – reasumuje dr Wolański. – Wszak zdobyliśmy złote medale na Quadriennale w Pradze w roku 1973 przez Leokadię Serafinowicz, a w roku 1979 - ekspozycja m.in. Wacława Kondka. I czytamy dalej, że w zbiorach są również lalki Juliana Sójki, wędrownego lalkarza , pochodzące z czasów sprzed II wojny światowej.

Ale też można mieć wiele powodów do tego, by docenić pracę osób zaangażowanych w systematyzowanie, opisywanie i katalogowanie eksponatów. A do tego trzeba i dodać codzienną pracę związaną z pielęgnowaniem zbiorów oraz dbaniem o ich estetykę. Bo lalki, poza sceną, nadal mają duszę.

Autorką koncepcji Katalogu „Wszystkie nasze lalki", redakcji oraz wykazów jest starszy kustosz, Honorata Sych. Benedyktyńskiej trzeba cierpliwości i dokładności, a także i pasji przeogromnej, żeby nie tylko spośród tysięcy lalek wybrać ten charakterystyczny dla całego zbioru tysiąc, ale i zapanować nad nim merytorycznie. A to udało się Honoracie Sych w prawdziwie mistrzowskim stylu.

Katalog ten jest bardzo przejrzyście zredagowany. Mariola Eckert oraz Karolina Skalska zadbały o jego czytelny układ. Lewy i prawy margines stron został zarezerwowany dla biogramów kolejnych artystów. Pod krótkim życiorysem twórczym, następują najpierw ich Projekty teatralne, a po nich Lalki teatralne. Są też Lalki filmowe. Uporządkowano też chronologicznie przedstawienia, dla których lalki oraz scenografię zaprojektowali. I co ważne – każdy spektakl opatrzony jest szczegółową metryczką. Po nich następuje wykaz lalek-postaci, które w nim występowały wraz z dokładnym opisem ich wyglądu. Środek z kolei prezentuje zdjęcia omawianych eksponatów. Na każdą stronę przypadają w układzie pionowym po dwa eksponaty. A każdy z nich jest opisany oraz zawiera numerację, jaką przypisano mu w zbiorach Działu Widowisk. I tak, na przykład lalka Dziewczynka autorstwa Aliny Afanasjew ze spektaklu „Czarodziejski Młyn" ma numer MAEŁ/EL – 379. Spektakl ten reżyserował Henryk Ryl, a muzykę do niego napisał Stefan Kisielewski, premiera zaś odbyła się w Teatrze Lalek „Arlekin" w Łodzi w roku 1966. A opis jej jest taki: -„Dziewczynka w białej sukience w niebieskie groszki i w niebieskim fartuszku, z plecakiem, kukiełka; drewno, papier-mache, drut, metal, tkanina, sztuczne tworzywo, farba; 80x24 cm".

I w ten sposób opisane są wszystkie lalki. I bez względu na to, jaką technikę plastyczną prezentują, trudno czytającemu pominąć którąkolwiek z nich. Każda budzi określone skojarzenia, a to z osobą jej projektanta, reżysera spektaklu czy kompozytora. Zwłaszcza, że jakość i technika zdjęć jest fantastycznie wyrazista, co jest zasługą Władysława Pohoreckiego. A czytaniu i analizowaniu tego Katalogu sprzyja czytelna koncepcja plastyczna Joanny Hrk. Łagodne pastelowe barwy przypisane drukowi oraz czarne tło dla fotografii wspaniale dzielą i wyodrębniają obraz oraz słowo.

Wiele emocji wywołuje też okładka Tomu I. Na jej pierwszej stronie umieszczono projekt lalki Infantka z przedstawienia „Dziecko Gwiazdy" autorstwa Gizeli Bachtin-Karłowskiej; zaś na okładce tylnej wygląd lalki odwróconej plecami do czytelnika. Co ciekawe, pozostawiono na okładce odręczne zapisy, pisane różnymi charakterami pisma związane z jej wykonaniem i wyglądem. Zabieg ten obrazuje uwagi, jak winna poruszać się lalka, której dłoń jest luźna i można nią poruszać. A jej sukienka wykonana jest z atłasu bądź adamaszku, a do tego wypchana watą, żeby dobrze leżała. Okładka w ten sposób staje się znakiem, symbolem rodzenia się myśli twórczej oraz jej zmaterializowania się w określonym kształcie. Przez kogo zostały zapisane te odnośniki? Przez samego twórcę? Bo wielokrotnie to oni sami wykonywali swe lalki, czy też były to wskazówki dla mistrzów w pracowniach lalkarskich w teatrze? Niemniej, tak zaprojektowana okładka jest niczym brama otwierająca się przed czytelnikiem i zapraszająca do środka.

Z kolei na okładce Tomu II umieszczono projekt Lecha Kunki do przedstawienia „Dżamil i róże" w reżyserii Henryka Ryla z muzyką Jerzego Bauera, wystawioną również w TL „Arlekin" w Łodzi w roku 1972.

A tytuł „Wszystkie nasze lalki"? A czyż mógłby brzmieć inaczej? Bo one są rzeczywiście „nasze". Ten skromny zaimek przymiotny podpowiada, że należą i do tych, którzy je powołali na scenę, i do tych, którzy przeżywali ich emocje w teatrze, do tych, w pamięci których żyją do dzisiaj. Wreszcie są nasze, bo należą do wspólnego dziedzictwa kulturowego. A tu wystarczy przypomnieć słowa dr Walońskiego, który we Wstępie przypomina największe sukcesy polskich lalkarzy na scenach międzynarodowych. Które poruszały naszą wyobraźnię, gdy byliśmy dziećmi. A dzisiaj? Niepodzielnie królują od zawsze w teatrze dla dorosłych. Razem z aktorami i realizatorami przemierzają kilometry, by dotrzeć na kolejny festiwal. By znowu zafascynować widzów. Przypomnieć nam o tym, co utraciliśmy lub to, o czym już nie pamiętamy. I co ważne, magia teatru lalkowego żyje nie tylko na scenie, ale i poza nią. Także i wtedy, gdy odpowiednio zaaranżowane stoją już w szklanych gablotach i patrzą na nas, zgromadzonych po drugiej stronie szyby. Ale wtedy teatralnych realizatorów zastępują już inni specjaliści. Są nimi pracownicy Muzeum, którzy umieją dostrzec ich prawdziwe dusze.

I jeszcze jedno. Tom I Katalogu Zbioru Działu Widowisk Lalkowych zawiera uporządkowane alfabetycznie imiona i nazwiska lalkarzy, scenografów od Jerzego Adamczaka do Wacława Kondka. Tom II obejmuje imiona i nazwiska artystów od Wacława Kondka (c.d) do Jerzego Zitzmana. Warto też zwrócić uwagę na format, którzy sprzyja zamieszczonych w nim zdjęciach, zapewniając czytelnikom pełen komfort w podziwianiu ich estetyki i precyzji wykonania.

Katalog został wydany z okazji 90 lat istnienia Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi oraz dla uczczenia 40-tu lat funkcjonowania Działu Widowisk Lalkowych Archeologicznego w tymże Muzeum.

__

Wszystkie nasze lalki. Katalog Zbiorów Działu Widowisk Lalkowych Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, Tom I i Tom II; - Koncepcja katalogu, redakcja, wykazy: Honorata Sych; Biogramy, metryki, wybór zdjęć: Mariola Eckert, Karolina Skalska; Zdjęcia: Władysław Pohorecki; Projekt graficzny: Joanna Hrk; Przekład: Katarzyna Diowksz; Wydawca: Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne w Łodzi; Rok wydania: 2018, 2019; Format: 305 x 245 mm; Ilość stron: Tom I - 304; IBSN 978 83 61293 24 8; Tom II – 304; IBSN 978 83 61293 32 3.

Ilona Słojewska
Dziennik Teatralny Bydgoszcz
13 grudnia 2019

Książka tygodnia

ADAPTACJA. Skrzynka z narzędziami
Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie
Marta Miłoszewska

Trailer tygodnia