W oparach obłudy

"Getsemani" - reż: Anna Augustynowicz - Teatr im. Bogusławskiego w Kaliszu

Władza demoralizuje. Idealny, wydawałoby się, system, w którym rządzenie uzależnione jest od woli wyborców, to w istocie brudna walka o utrzymanie się na stołku.

Gdzie w tym wszystkim miejsce na zasady moralne? "Getsemani", najnowszy, oparty na dramacie Davida Hare\'a spektakl Anny Augustynowicz, to opowieść o konflikcie jednostki i systemu, tego, co etyczne ze zwykłym konformizmem. Bohaterów jest dziewięcioro, wszyscy są ze sobą w rozmaity sposób powiązani. Suzette, 16-letnia córka pani minister spraw wewnętrznych, zostaje przyłapana w szkole na paleniu trawki. Jej matka, wraz ze swoją asystentką do spraw specjalnych, próbuje wszystkimi możliwymi sposobami zatuszować sprawę. O pomoc poproszony zostaje wpływowy lobbysta. Jego metodami pracy z kolei, zaczyna interesować się popularny dziennikarz. By potwierdzić swoje podejrzenia, uwodzi nieletnią Suzette... 

Przedstawiona na scenie, duszna od hipokryzji rzeczywistość, nie jest dla widza niczym zaskakującym - obłudę polityków i mediów obserwujemy wszak codziennie, po części sami ją nakręcając. Znacznie ciekawsze wydaje się tu pytanie o to, ile jest gotów poświęcić człowiek dla chwilowej wygody, zaszczytu, pieniędzy. Czy cena, jaką przychodzi za swoje ambicje zapłacić nie wydaje się zbyt wygórowana? Odpowiedź pozostaje otwarta, choć David Hare daje odbiorcy pewne wskazówki. Nie przypadkiem przecież jedynymi wygranymi dramatu pozostaje młode małżeństwo potrafiące zerwać ze swoim dotychczasowym życiem, coraz bardziej odbiegającym od wyznawanych przez nich wartości. Pozostałych bohaterów autor pozostawia w matni, jaką sami sobie wytworzyli. Wśród członków rodziny, z którymi nie łączą ich już żadne uczucia, między fałszywymi, pozbawionymi skrupułów przyjaciółmi. W świecie, w którym wszystkie momenty zwątpienia (czyli tytułowe "getsemani", nawiązujące do opisanego w Biblii zwątpienia Chrystusa) nie prowadzą do zmian. W realiach przypominających partyjkę bilarda (do tej gry odwołuje się zresztą przewijający się przez całe przedstawienie motyw muzyczny) - kto trafi, ten zdobywa punkty, 

komu omsknie się ręka - odbija się od bandy i przegrywa. 

Spektakl Augustynowicz, to koprodukcja szczecińskiego Teatru Współczesnego i Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu. Najważniejszym atutem "Getsemani" jest znakomity, świetnie podany tekst. W aktorskim nonecie pierwsze skrzypce gra wieloletni dyrektor kaliskiej placówki Maciej Grzybowski, rolą Otta świętujący jubileusz 45-lecia pracy artystycznej. To u niego Anna Augustynowicz wyreżyserowała swój pierwszy spektakl. Wielka szkoda, że szczecińskie spotkanie tej dwójki nie przyciągnęło dużej widowni-podczas piątkowej premiery sala wypełniona była zaledwie w połowie...

Katarzyna Strózyk
Kurier Szczecinski
19 maja 2010

Książka tygodnia

Nice, cosie i duchy. Eseje o sztuce
Pewne Wydawnictwo
Michał Krawczyk

Trailer tygodnia