W rockowym rytmie

"Rock'n'balet" - reż. Robert Glumbeck, Jochen Heckmann - Opera na Zamku w Szczecinie

"Rock'n'Ballet" to wyjątkowo udane połączenia tańca baletowego i muzyki rockowej, które mieliśmy okazję zobaczyć w Hali Opery. Praca dwóch zespołów baletowych - Opery na Zamku i Theater Vorpommern dała znakomite efekty. Zobaczyliśmy przedstawienie dopracowane pod względem muzycznym, dramaturgicznym, a przede wszystkim znakomicie zatańczone.

O tym, że balet z Greifswaldu jest bardzo dobrym zespołem tanecznym było wiadomo od dawna, ponieważ balet ten był wielokrotnie nagradzany za swoje spektakle.

Balet szczecińskiej Opery na Zamku pod kierunkiem Karola Urbańskiego z przedstawienia na przedstawienie rozwija skrzydła. Z każdą kolejną premierą baletową oglądamy właściwie nowy zespół, odkrywamy nowe umiejętności poszczególnych tancerzy.

Nie inaczej było tym razem. Zderzenie tych dwóch zespołów dało bardzo dobry efekt końcowy.

Duża w tym zasługa Roberta Glumbka i Jochena Heckmanna, dwóch choreografów, którzy wspólnie opracowali koncepcję tego spektaklu. To nie jest łatwa sprawa wybrać najciekawsze utwory legend rocka, ułożyć je w całość i stworzyć z tego historię, dramaturgię. To się udało znakomicie.

Mamy bohatera, którego oglądamy w różnych sytuacjach, który przeżywa pewne emocje. Ta historia wciąga i nie pozwala ani przez chwilę się nudzić.

Wśród tancerzy na szczególną uwagę, oprócz dwóch głównych postaci męskich, zasługuje Christina Janusz. Tancerka już w "Alicji w krainie czarów" zachwyciła swoim tańcem. Teraz potwierdziła swoje wysokie umiejętności. Gdzieś z tańca grupowego wyłania nam się świetna solistka, która zapewne jeszcze wiele nam pokaże.

Oczywiście jednym z głównych bohaterów była muzyka. Led Zeppelin, Queen, Metalika, U2, Pink Floyd, Depeche Mode i inni. Ostatnio przyzwyczailiśmy się w naszej operze do baletów z muzyką na żywo. Tym razem muzyka była z taśmy, ale za to jaka muzyka. Na widowni można było zobaczyć sporo osób podrygujących i podśpiewujących do wielkich światowych hitów rocka.

To była trzecia premiera typowo baletowa Opery na Zamku w kończącym się sezonie artystycznym. Po "Dziejach grzechu" i "Alicji w krainie czarów" zobaczyliśmy "Rock'n'Ballet". To świadczy o dużym potencjale baletu Opery na Zamku.

Rzeczywiście balet się rozwija. Ale bywalcy Opery na Zamku już tęsknią za prawdziwą operą. W nowym sezonie artystycznym opera wróci do swojej stałej i wyremontowanej siedziby na Zamek Książąt Pomorskich i na pewno zobaczymy nowe premierowe przedstawienia operowe.

Małgorzata Klimczak
Głos Szczeciński
1 lipca 2015

Książka tygodnia

Ze szczytów Alp…Dramat i teatr szwajcarski w XX i XXI wieku
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Karolina Sidowska, Monika Wąsik

Trailer tygodnia

Kto ukradł jutro?
Olga Ptak
Dlaczego wydałam tę książkę? Bo do ...