W sobotę premiera w Narodowym

"Królowa Margot" - reż. Grzegorz Wiśniewski - Teatr Narodowy w Warszawie

Ponadczasowa gra namiętności, żądza władzy i religijny fanatyzm. "Królowa Margot" trafi na scenę Teatru Narodowego. W roli tytułowej Wiktoria Gorodeckaja. Historia opisana przez Alexandra Dumasa zaskakująco rymuje się ze współczesnością, ze stricte polityczną walką o władzę, a przy okazji dzieje się wewnątrz rodziny. Zarówno powieść, jak i naszą sztukę rozsadza gra namiętności, ekstremalnych emocji w relacjach między bohaterami - tłumaczy Marcin Hycnar, którego w spektaklu zobaczymy w roli króla Francji Karola IX.

Akcja rzeczonej powieści rozgrywa się w Paryżu, w latach 70. XVI wieku, czyli dobie wojen religijnych między katolikami a protestantami. Na ślub katolickiej księżniczki Małgorzaty de Valais (zwanej w rodzinie Margot) z księciem hugenockiej Nawarry Henrykiem Burbonem zjeżdżają się katoliccy i protestanccy poddani. Uroczystość ma być szansą na zakończenie trwającej od lat wojny religijnej. Jednak fanatyzm królowej matki Katarzyny Medycejskiej (w tej roli Danuta Stenka), żądza władzy i wykorzystywania jej do własnych celów, spiski oraz nieudolność króla doprowadzają do rzezi hugenotów w noc św. Bartłomieja. - Ponieważ mój bohater, brat Margot, bywał marionetką w rękach ważniejszych i mocniejszych od siebie na tym dworze, dlatego chyba nie do końca zdaje sobie sprawę, jakie będą konsekwencje ślubu i następujących wydarzeń - dodaje Hycnar.Margot gra Wiktoria Gorodeckaja. - Małgorzata jest bardzo barwną, kapryśną kobietą z ogromnym temperamentem. Trudne jest dla niej to, że nie jest dopuszczana przez dwóch braci i matkę do spraw politycznych, a czuje, że ma predyspozycje do zajmowania się nimi. Dlatego złe emocje rozładowuje w seksualnych igraszkach z mężczyznami, a nawet w kazirodczym związku - mówi o swojej bohaterce aktorka i dodaje: - To jest silna kobieta, która ma straszny bałagan w głowie, przypomina nieco Anastazję z "Idioty" - jej zachowanie chwilami nie jest racjonalne, trudno ją zrozumieć, dlatego równie trudno budować jej postać na scenie.

Spektakl reżyseruje Grzegorz Wiśniewski (autor obsypanych nagrodami spektakli m.in. "Zmierzchu bogów" czy "Króla Ryszarda III"), który po raz pierwszy pracuje na narodowej scenie i po raz pierwszy także sięga po prozę Dumasa. - Grzegorz wytwarza bardzo kameralną almosferę, nie dopuszcza do prób ani asystentów, ani suflerki, co pomaga w poszukiwaniach, improwizacjach - zaznacza Gorodeckaja.

"Królowa Margot" była wielokrotnie ekranizowana, chociaż najbardziej znana jest wersja Pa-trice'a Chereau z 1994 roku. Margot zagrała Isabelle Adjani, a Katarzynę Medycejską - Virna Lisi. Muzykę do filmu skomponował zaś Goran Bregović. - Co jest nowego w naszej adaptacji? Chyba nie sililiśmy się na zaskakujące i odkrywcze odczytanie. Chcieliśmy po prostu opowiedzieć tę intrygującą historię pewnej rodziny, królewskiej rodziny. Oczywiście, nie byliśmy w stanie dokładnie przenieść całego utworu na scenę. Musieliśmy np. wykreślić z tekstu jednego z synów Katarzyny Medycejskiej. Całą powieść nie sposób zmieścić w 2,5--godzinnym spektaklu - tłumaczy Hycnar. Na scenie zobaczymy także m.in.: Jadwigę Jankowską-Cieślak, Karola Pochecia i Dobromira Dymeckiego.

Agnieszka Michalak
Dziennik Gazeta Prawna
8 grudnia 2012

Książka tygodnia

Historia męskości
Wydawnictwo słowo/obraz terytoria Sp. z o.o.
Praca zbiorowa

Trailer tygodnia