W Teatrze Jaracza uczcili jubileusz mistrza Stefana Burczyka

najbardziej lubiany nestor

Wybitny olsztyński aktor skończył 85 lat. Jest nie tylko niekwestionowanym autorytetem w sprawach teatru, ale też najbardziej lubianym nestorem w "Jaraczu".

hociaż do dnia urodzin artysty 28 grudnia pozostało jeszcze kilka dni, pracownicy olsztyńskiego teatru już w czwartek zorganizowali uroczystość na jego cześć. Były kwiaty, prezenty. Aktor wciąż jest w doskonałej kondycji. Nie zgodził się usiąść na tronie, który dla niego został przygotowany. Wszystkich przemówień i życzeń wysłuchał stojąc obok swoich kolegów. - Czytałem twój życiorys i muszę powiedzieć, że tak go ubarwiłeś, zaczynając od momentu swoich narodzin, iż muszę przyznać, iż od zawsze byłeś artystą - zwrócił się do jubilata Janusz Kijowski, dyrektor Jaracza.

- Ubarwiłem, ale czy ubawiłem? - pytał ze śmiechem Stefan Burczyk.

Życie jednego z najznakomitszych olsztyńskich aktorów i pedagogów rzeczywiście zaczęło się nietypowo. W 1924 roku jego rodzice udali się na wycieczkę do Algierii. Z urlopu wrócili już z synem. Później też było ciekawie. W 1947 roku Stefan Burczyk ukończył Państwową Szkołę Teatralną w Łodzi, w 1958 roku wydział reżyserski warszawskiej PWST.

W 1949 roku trafił do Wilama Horzycy, później występował na scenach teatrów w Toruniu, Bydgoszczy, Poznaniu, Warszawie, Grudziądzu, Kaliszu i Bielsku-Białej. W 1975 roku przyjechał do Olsztyna i związał się na stałe z naszym miastem. Rozpoczął pracę w Teatrze im. Stefana Jaracza, któremu pozostał wierny do dziś.

W dorobku Stefan Burczyk ma wiele znakomitych kreacji. Wcielał się m.in. w Papkina, Rejenta i Dyndalskiego w "Zemście", Eugeniusza z "Tanga", Lucky\'ego w "Czekając na Godota", czy Terezjasza w "Antygonie",. Grał także w wielu filmach kinowych i telewizyjnych m.in. u Andrzeja Wajdy, Agnieszki Holland. Ostatnia jego znacząca rola to Seneka w "Quo Vadis" Jerzego Kawalerowicza. Aktor jest mężem Ireny Telesz. Ich synowie Paweł i Piotr poszli w ślady rodziców.

Jak mówią przyjaciele, Stefan Burczyk jest artystą szczególnie wyczulonym na etos pracy, reprezentuje styl przedwojennej szkoły aktorskiej. Koledzy podkreślają też, że to najbardziej lubiany nestor w olsztyńskim teatrze i pedagog kochany przez studentów.

mart
Gazeta Wyborcza Olsztyn
18 grudnia 2009

Książka tygodnia

Starożytny teatr i dramat w świetle pism scholiastów. Leksykon
Wydawnictwo Uniwerystetu Łódzkiego
Katarzyna Chiżyńska, Jadwiga Czerwińska, Małgorzata Budzowska

Trailer tygodnia

Miłość do trzech pomar...
Zbigniew Głowacki