W Teatrze szukają pięknych głosów

Teatr Wielki w Łodzi

Blisko dwieście zgłoszeń nadesłano do łódzkiego Teatru Wielkiego, który w dniach 16-17 kwietnia oraz 7-8 maja organizuje przesłuchania wokalistów. Wśród uczestników znajdują się początkujący soliści, ale także doświadczeni śpiewacy, którzy przyjechali do Łodzi z całego świata

«Każdy, kto chciał spróbować swoich sił przed komisją musiał wybrać trzy utwory. Spośród wskazanych arii, komisja wybierała tę, którą chciała usłyszeć. Zdarzało się, że członkowie komisji prosili o wykonanie więcej niż jednego utworu. 

- Kończę edukację wokalną, dopiero zaczynam swoją drogę i chciałem sprawdzić swoje możliwości. Wybrałem arię Hrabiego z "Wesela Figara", polską arię Miecznika "Kto z mych dziewek..." i "Di Provenza"- arię Germonta z "Traviaty".

Chciałem wybrać utwory zróżnicowane. Poproszono mnie o zaśpiewanie tej pierwszej i ostatniej. A potem usłyszałem "dziękujemy" i już. - mówił Krzysztof Szyfman, który przyjechał do Łodzi specjalnie aż z Białegostoku. 

Elena Baramova już kiedyś pracowała w Teatrze Wielkim. Sześć lat temu, na łódzkiej scenie śpiewała w "Makbecie" i "Tosce". Pochodzi z Bułgarii i przyleciała do Polski specjalnie na to przesłuchanie. 

- Jestem zdenerwowana, ale bardzo się cieszę z tego, że mogłam jeszcze raz spotkać się z ludźmi, którzy tu pracują. Mam nadzieję, że mój śpiew spodoba się komisji i że coś wyjdzie z tego przesłuchania. Śpiewałam już w Japonii, Estonii, Holandii i w Warszawie, ale chciałabym wrócić na scenę Teatru Wielkiego, bo mam do niego ogromny sentyment. Nawet nauczyłam się języka polskiego, żeby móc tutaj ze wszystkimi rozmawiać - mówiła sopranistka, która na co dzień pracuje w Operze Stara Zagora w Bułgraii. 

Inga Poskute pochodzi z Litwy, właśnie kończy studia i chciała spróbować swoich sił przed komisją. To jedno z pierwszych przesłuchań w jej życiu 

- Zaśpiewałam tak, jak mogłam najlepiej. Jestem trochę przeziębiona, ale nie przeszkodziło mi to, żeby przyjechać i dać z siebie wszystko. Oczywiście zawsze można zaśpiewać lepiej. Myślę, że jak mi się nie uda, to nic się nie stanie. Wtedy będę dalej próbować. Może za ósmym, czy dziewiątym razem się uda. To zależy tak naprawdę od tego, kogo szuka komisja, jakiej postaci, jakiej osobowości, jakiego typu głosu - mówiła początkująca solistka. 

Ale jak mówią oceniający uczestników, nie chodzi tu o konkretne role i postacie, przede wszystkim poszukują pięknych głosów. Po pierwszym dniu nie mogą jeszcze zdradzać swoich faworytów, czy osobistych obserwacji, ponieważ decyzja będzie podejmowana po przesłuchaniu wszystkich chętnych. 

- Przesłuchaliśmy dopiero ok. 20 osób, jest absolutnie za wcześnie, żeby mówić cokolwiek na temat poziomu, czy osobowości uczestników. Dla nas jak dotąd największym zaskoczeniem była liczba zgłoszeń. To naprawdę imponujące - mówił Sylwester Kostecki kierownik koordynacji pracy artystycznej Teatru Wielkiego. 

Kolejne etapy przesłuchań odbędą się na początku maja. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć, kto wypadł najlepiej i kogo komisja chciałaby usłyszeć na scenie Teatru Wielkiego.»

(-)
Materiały Organizatorów
17 kwietnia 2012

Książka tygodnia

Ksiuty z Melpomeną
vis-a-vis
Stefan Wiechecki

Trailer tygodnia

Maskarada – Międzynaro...