W tył czy do przodu

Wrocławski Teatr Pantomimy.

Cieszy mnie fakt, iż ucichły już wreszcie przebąkiwania, by zlikwidować albo zreorganizować - odbierając mu samodzielność - Wrocławski Teatr Pantomimy. To był dobry rok dla zespołu z ulicy Dębowej - pisze Krzysztof Kucharski w Polsce Gazecie Wrocławskiej.

Nowy Rok puka do nas. Widać go trochę niewyraźnie, jak za szybą. Godziny liczy. On. Ale my też. Po przyjemnościach świątecznego stołu w naturalny sposób patrzymy raczej pogodnie w przyszłość, bo też dlaczego miałoby być inaczej. Ostatnim kulinarnym akcentem z mojego rodzinnego, świątecznego stołu był deser, a dokładnie sałatka owocowa. Smaków w niej mnóstwo: a to kawałek jabłka, obok banana i brzoskwini, tu gruszkowa kosteczka, a tu ćwiartka kiwi, rodzynka pijana rumem i liczne grona oderwane z kiści winogron, ananasa kawałeczek i śliwki, ach! Wszyscy razem, tak różni smakowo, a nikt się z nikim nie kłócił. Żeby tak ludzie potrafili się różnić, szanując swoją odmienność...

Dziś nam wmawiają, że możemy wybierać między Polską lemingową i Polską moherową. Pierwsza chce cieszyć się z tego, co nam się udało w minionym roku i co nam się musi udać w przyszłym, a druga powtarza do utraty tchu pięć razy dziennie we wszystkich mediach minione porażki oraz tragedie i już ostrzega przed dramatami rysującymi się wyraźnie przed nami.

To nie są moje Polski. I chyba nie Państwa... Nie Wasze. Moja Polska nie jest czarno-biała. Różnie w niej bywa. Czasem szaro i smutnawo, a czasem pięknie i radośnie. Wiem, że z porażek należy wyciągać nauki, a sukcesy twórczo rozwijać. Nie wolno stać i nie wolno się cofać. Szkoda, że o tych prostych prawdach nie zawsze pamiętają politycy i wiszące u ich warg media. Nie będę się tymi z zanikami pamięci i cynicznie wykoślawionymi kreaturami zajmował.

Z ubiegłego, i nie tylko z ubiegłego roku chciałem przywołać dwa przykłady, które na pozór wydają się błahe, ale utkwiły w mojej pamięci. Pierwszy, który mnie cieszy, to fakt, iż ucichły już wreszcie przebąkiwania, by zlikwidować albo zreorganizować - odbierając mu samodzielność - Wrocławski Teatr Pantomimy. To był dobry rok dla zespołu z ulicy Dębowej. Udana premiera "Mikrokosmosu", która została bardzo dobrze przyjęta na międzynarodowym festiwalu sztuki dla dzieci w norweskim Bergen. Potem dwa ascetyczne spektakle grane razem - w pierwszym oglądamy tylko panów, a w drugim tylko panie - "Poławiacze papieru" [na zdjęciu] i "Dom Bernardy Alby", wreszcie w finale jubileuszowego, 55- sezonu wrocławskich mimów - "Szafa" przywołująca "duchy" dawnych spektakli Henryka Tomaszewskiego. W komplecie przebiły się do ogólnopolskiej świadomości. Ten ostatni powinni obejrzeć wszyscy, których fascynuje teatr ruchu. Widać w tej symbolicznej teatralnej szafie tę półwieczną drogę, którą przebył wrocławski teatr. Wierzę, że następny rok będzie jeszcze lepszy i tak samo oryginalny.

Drugi przykład dziwi mnie najbardziej. Powstało coś bardzo wrocławskiego, i to w dwóch różnych wymiarach. Film Waldka Krzystka "80 milionów" i książka Kasi Kaczorowskiej "80 milionów". Zbieżność tytułów nie jest przypadkowa. Oba dzieła opowiadają o desperackim "skoku" na bank w PRL-u skromnej ekipy pod wodzą Józefa Piniora. Film opowiada to po swojemu i czasem - co jest naturalną praktyką - fakty podbarwia fikcją, a dziennikarska opowieść Kasi trzyma się tylko faktów i dokumentów i jest jedną z najlepszych książek w tym gatunku przywołujących współczesną historię obrosłą już trochę legendami. Rzadko pojawiają się razem - kto się kogo boi, skoro nie ma żadnego powodu?

Takimi obserwacjami bym zamknął mijający rok. A przyszły chciałbym otworzyć nadzieją... Wybiega ona w przyszły, i nie tylko przyszły rok. Chciałbym, żeby narcyzm nie wypaczał drogi do Europejskiej Stolicy Kultury 2016, by nowi przewodnicy na tej drodze pamiętali o idei, dzięki której Wrocław zdecydowanie pokonał takie miejskie potęgi, jak Lublin, Katowice, Gdańsk, Warszawa... Nie ma co kombinować! W przyszłym roku idziemy do przodu!

Krzysztof Kucharski
Polska Gazea Wrocławska
29 grudnia 2012

Książka tygodnia

Zero zahamowań
Wydawnictwo: Agora
Michał Rusinek

Trailer tygodnia

8. Festiwal Teatru Ukr...
Nadiia Moroz-Olshanska
Sztuka jest niezbędną częścią życia...