Warszawa. Czarny weekend inspirowany Malewiczem

„Czarny kwadrat. Sonata for keyboard and tape" - reż. Wojtek Blecharz - Teatr Poliż; "Black SQR" - reż. Dawid Żakowski - Sztuka Nowa

Czarny weekend, wydarzenie przygotowane wspólnie przez teatry Teraz Poliż oraz Sztuka Nowa, odbędzie się 11 i 12 lipca w warszawskiej Szkole, nowej siedzibie Sztuki Nowej przy ul. Emilii Plater 31.

Wydarzenie składać się będzie z dwóch spektakli inspirowanych „Czarnym kwadratem na białym tle" autorstwa Kazimierza Malewicza. Teraz Poliż pokaże „Czarny kwadrat. Sonata for keyboard and tape" w reż. Wojtka Blecharza, a Sztuka Nowa "Black SQR" w reż. Dawida Żakowskiego i Sztuki Nowej.

CZARNY KWADRAT. SONATA FOR KEYBOARD AND TAPE

Początki jednej z najważniejszych prac w dziejach historii sztuki mają swoje korzenie niejako w muzyce, a dokładnie w futurystycznej, rosyjskiej operze „Zwycięstwo nad słońcem", którą skomponował Michaił Matiuszyn w 1913 roku. Do tejże opery scenografię zaprojektował sam Kazimierz Malewicz i to właśnie tutaj szukać można początków słynnego „Czarnego kwadratu na białym tle" (1915), określanego przez autora jako „punkt zero" w historii sztuki, jako „doświadczenie czystej bezprzedmiotowości w białej wyzwolonej nicości", jako początek „Suprematyzmu", czyli rosyjskiego ruchu artystycznego, skupionego na podstawowych formach geometrycznych, takich jak koła, kwadraty, linie i prostokąty, malowany w ograniczonej gamie kolorów. Bezprzedmiotowość, o której mówił Malewicz, nie odnosi się jednak do abstrakcji, ale do swojego rodzaju duchowości, kontemplacji absolutu.

Czarny kwadrat staje się u Malewicza „wysłańcem bogów", zaś u Anny Świrszczyńskiej, której dramat stał się podstawą libretta spektaklu-koncertu „Czarny kwadrat. Sonata for keyboard and tape", jest czymś nieokreślonym/ niemożliwym, dającym życie i śmierć, jest urzeczywistnieniem absurdu.

Pierwsza wersja spektaklu Teraz Poliż i Wojtka Blecharza „Czarny Kwadrat. Gra muzyczna" powstała na podstawie dramatu Anny Świrszczyńskiej. Poszczególne elementy tekstu Świrszczyńskiej takie jak postaci, koncepty czy wywiedzione z dramatu obiekty lub sytuacje, zainstalowane były na mapie/ścieżce przygotowanej dla widza. Architektura budynku, w którym ówcześnie grany był spektakl, stawała się polifonią, w której umieszczone były tematy czy powracające motywy, a poszczególne wątki przestrzenno-muzyczno-performatywne układały się w całość, by zaraz potem, zgodnie z naturą tekstu autorki, rozpaść się w oparach absurdu.

„Dzisiejsza forma koncertu wywodzi się z otwierającej sceny pierwotnej wersji. – mówi Wojtek Blecharz, reżyser i kompozytor – Kiedy to po razy pierwszy użyłem preparowania klawiszy instrumentów elektronicznych. Absurdalność tej techniki po części wywodzi się z ducha tekstu Świrszczyńskiej, ale też w przewrotny sposób odnosi się do początków muzyki elektronicznej, do utworów na instrument i taśmę. Tak właśnie powstała „Sonata for keyboard and tape", która ostatecznie stała się autonomicznym utworem muzycznym. W obecnej wersji usłyszą państwo jej pierwszą i drugą część. „Sonata for keyboard and tape" to utwór o długim czasie trwania, który może być wykonywany przez dowolną ilość wykonawców, na dowolnej ilości instrumentów, to rodzaj nowego ambientowego utworu, dźwiękowej „rzeźby", do wykonywania dla każdego rodzaju muzyka, bez względu na jego wcześniejsze doświadczenia muzyczne. Po włosku „suonare" znaczy grać, brzmieć, wykonywać".

Anna Świrszczyńska odnotowuje w swojej sztuce „Czarny Kwadrat", że absurd jest potrzebny, aby przeżyć lub przynajmniej zmierzyć się z rzeczywistością. Autorka sugeruje, że szczęście jest istotą egzystencji, granicą między życiem a śmiercią, a śmiech może być idealną szczepionką o zbawiennym wpływie na postrzeganie rzeczywistości, choć jej skutki uboczne nie są do końca znane...

„Kiedy pracowałyśmy w 2018 roku nad „Czarnym Kwadratem. Grą Muzyczną", absurd tekstu Świrszczyńskiej był niejako lekarstwem, odtrutką na rzeczywistość. Zaledwie dwa lata później absurdalność sytuacji społecznej i politycznej w Polsce zabrnęła tak daleko, że zabrakło już śmiechu, że nie ma się już się z czego śmiać. Zamiast oparów absurdu potrzebujemy czarnych mszy, wywoływania nowego „wysłańca bogiń", może jego/jej przyjście pozwoli odnowić oblicze tej ziemi pełne nienawiści, homofobii, wykluczania, odczłowieczania i stref wolnych od „ideologii" LGBT" – mówią aktorki TERAZ POLIŻ, biorące udział w projekcie: Marta Jalowska, Kamila Lizurej i Dorota Glac.

BLACK SQR – STOWARZYSZENIE SZTUKA NOWA

W spektaklu „Black SQR" w reż. Dawida Żakowskiego & Sztuki Nowej „Czarny kwadrat na białym tle" Kazimierza Malewicza został potraktowany w sposób dosłowny, czyli jako przestrzeń, w którą wylewa się czerń, i w której wszystko zaczyna się od zera.

Na białym tle podłogi baletowej została wyklejona czarną taśmą przestrzeń, do której zostało zaproszonych pięciu performerów. Kilka miesięcy projekt żył swoim wewnętrznym życiem, bez żadnej struktury ani funkcji - bez scenariusza ani performatwnego celu. Odbywały się za to cykliczne kilkugodzinne sesje, podczas których performerzy poddawani byli „instrukcjom" narzucanym z zewnątrz. Poprzez użycie ciał, ruchu i elementów kompozycyjnych dokonywali improwizacji. „Instrukcje" miały charakter bodźców odnoszących się do Suprematyzmu, czyli do wspomnianego już rosyjskiego ruchu artystycznego, na czele którego stał Kazimierz Malewicz, skupionego na podstawowych formach geometrycznych, takich jak koła, kwadraty, linie i prostokąty, malowanych w ograniczonej gamie kolorów. Performerzy podczas sesji, improwizując w czarnym kwadracie, poddawani bodźcom sensualny, dźwiękowy, intelektualnym, religijnym i politycznym dokonywali na sobie procesu komponowania i dekonstruowania.

„Wszystkie te informacje przynoszone ze świata zewnętrznego zamykaliśmy w czarnym kwadracie, przetwarzaliśmy i miksowaliśmy poprzez ruch. – mówi Dawid Żakowski reżyser spektaklu – Stopniowo zaczęły wyłaniać się różne krajobrazy czerni. Sesje były nagrywane i kolektywnie analizowane, a z nagranego materiału, wybierane były sekwencje ruchowe i kompozycje poddawane choreograficznej obróbce. Przez kilka miesięcy proces ten miał charakter niemej, czystej formy, aż do czasu rezydencji na Festiwalu Unity, podczas której „czarny kwadrat" doszedł do głosu".

„Zbierało się na burzę mieliśmy niewiele czasu na zaprezentowanie efektu pracy (work in progres), włączyłem mikrofon i zacząłem do niego mówić, i wtedy wypłynęły ze mnie wyparte i ukryte głęboko w psychice treści nawiązujące do wieloletniej praktyki poszukiwania „doskonałego", „ogołoconego", „człowieka czynu", czyli „performera" Jerzego Grotowskiego. Dotarłem do osobistego punktu ZERO, zacząłem mówić, polemizować i kwestionować. Moja post-Grotowska tradycja wkroczyła do czarnego kwadratu, już nie zapośredniczona w ciałach, ale bezpośrednio i konfrontacyjnie. W ramach tego procesu uznałem, że „performer Grotowskiego", który był dla mnie przez wiele lat niekwestionowaną wykładnią drogi twórczej to obiekt anachroniczny i muzealny, z którym należy podjąć polemikę". - mówi Żakowski.

CZARNY KWADRAT. SONATA FOR KEYBOARD AND TAPE

spektakl-koncert TERAZ POLIŻ w reż. Wojtka Blecharza

11.07 (sobota) godz. 16.00

12.07 (niedziela) godz. 19.00

BLACK SQR

reż. Dawid Żakowski & SZTUKA NOWA

11.07 (sobota) godz. 19.30

12.07 (niedziela) godz. 17.00

Pokazy obu spektakli odbędą się dzięki wsparciu finansowemu M.st Warszawa.

(-)
Materiał nadesłany
3 lipca 2020

Książka tygodnia

Wiersze prawie wszystkie. Tom I
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Agnieszka Osiecka

Trailer tygodnia