Weekend z teatrem ulicznym

36. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze

Prawdziwe tłumy przybyły w piątkowy (20.07) wieczór na plac Ratuszowy, gdzie wystartowała trzydziesta szósta edycja Międzynarodowego Festiwalu Teatrów Ulicznych w Jeleniej Górze.

Do niedzieli wystąpi dziesięć światowej sławy formacji ulicznych z Polski i różnych zakątków Europy - od Austrii przez Czechy, Niemcy, Włochy, po Holandię. Wydarzenie objęte patronatem honorowym Prezydenta Miasta Jeleniej Góry Marcina Zawiły i Europejskiego Roku Dziedzictwa Kulturowego.

Na uroczystym otwarciu festiwalu na placu Ratuszowym w Amfiteatrze wystąpił dyrektor jeleniogórskiego Teatru im. C.K. Norwida i szef festiwalu - Tadeusz Wnuk oraz prezydent Jeleniej Góry - Marcin Zawiła, który powitał zgromadzonych i wygłosił tradycyjną formułę: "Festiwal uważam za otwarty". Pojawił się też wiceprezydent Jerzy Łużniak.

- Cieszę się, że po raz kolejny festiwal przyciąga tłumy widzów, którzy kochają magię teatru. Międzynarodowy Festiwal Teatrów Ulicznych potrwa do 22 lipca. W tegorocznej 36. edycji weźmie udział ok. 50 artystów, którzy przedstawią 16 wydarzeń artystycznych. Pokazy kierowane będą zarówno do najmłodszych, jak i dorosłych widzów - mówi dyrektor festiwalu Tadeusz Wnuk.

Połączenie trzech żywiołów - ognia, wody i powietrza - to był początek festiwalu. Grupa Flow Fireshow z Poznania z wielokrotnie nagradzanym pokazem tańca i ognia pt.: "Wielki Gatsby" zabierała publiczność w ognistą i gorącą podróż w lata 20. XX wieku. Nie zabrakło dużej dawki wspólnej zabawy. - Staramy się "ubrać" nasz pokaz w choreografię, a przedstawienie dopracowaliśmy od A do Z - pod muzykę skierowaną stricte do widzów - opowiada Daniel Suriga z Flow Fireshow.

Punktem kulminacyjnym pierwszego dnia festiwalu był wieczorny występ legendarnego Teatru Ósmego Dnia z Poznania. Imponujące i niezwykle plastyczne widowisko "Summit_2.0", inspirowane filmem Luisa Bunuela "Dyskretny urok burżuazji" (z 1972), stanowi próbę pokazania błyszczących celebrytów i odrealnienia ludzi władzy, co sypią złotym deszczem i bawią się kosztem innych ludzi. Na ich tle ukazany jest zwykły człowiek, w tym wypadku ikoniczny już rowerzysta, jako przybysz zza żelaznej kurtyny nadjeżdżający prymitywnym wehikułem, którego zapraszają na wielką ucztę, gdzie głównym daniem jest żywy człowiek podzielony na tusze. Temu światu przeciwstawia się świat nowych pokoleń.

Forma tego przedstawienia jest otwarta (wykorzystywane są ruchome obiekty i spektakularne projekcje wideo, które powtarzają i rozwijają obrazy dziejące się na żywym planie), widz może mu nadawać różne znaczenia, a jeszcze bardziej liczy się tu sam nastrój. "Summit_2.0" przywołuje też Tuwimowski "Bal w operze". To niezwykle ironiczne komentarze obecnego (i dawnego) stanu rzeczy.

Merwan
www.portalik24.pl
21 lipca 2018

Książka tygodnia

Piękne zielone oczy
Wydawnictwo Czarne
Arnošt Lustig

Trailer tygodnia

Gdziekolwiek - wibracj...
Mariusz Kiljan
Wszędzie na świecie rodzimy się i umi...