Widok z kanapy

"Kryzysy albo historie miłosne" - reż. Hubert Bronicki - Teatr Korez w Katowicach

Zaczekaj. Chcę Ci coś powiedzieć. Chcę Ci powiedzieć, że nie mam Ci nic do powiedzenia. Porozmawiajmy o tym. Chcę z Tobą porozmawiać o deszczu, który nie pada. Słyszysz, jak pięknie nie pada? Zróbmy o tym spektakl, powiedzmy wszystkim, którzy przyjdą, że nie mamy im nic do powiedzenia. Będziemy się wspólnie świetnie bawić, pośpiewamy, pobujamy się. Czy tak myśleli twórcy spektaklu "Kryzysy albo historia miłosna"?

Niestety, dostaliśmy kiepsko zagrany tekst pełen oczywistości, banałów, zwykłej szarej codzienności i przegadywania się, potwierdzania dawno utartych stereotypów żon, mężów, teściowych, a przecież nie o to chodzi, gdy wybieramy się do teatru. Chcemy kreowania nowych światów, po co oglądać to, na co mamy idealny widok z własnej kanapy.

Szkoda, że tego spektaklu nie mogę zaliczyć do udanych, bo zauważyłam, że twórcy mają w sobie sporą dawkę humoru i luzu, której być może nie wykorzystali należycie. Najbardziej podobali mi się w chwilach, w których odnosiłam wrażenie, że improwizują.

Magda Deptała
gazeta festiwalowa "Sztajgerowy Cajtung"
19 sierpnia 2011

Książka tygodnia

Ale musicale! Złote stulecie 1918-2018
Wydawnictwo Marginesy
Daniel Wyszogrodzki

Trailer tygodnia