Wielkie powroty, czyli...

"Madame Butterfly" - reż. Pia Partum - Opera na Zamku w Szczecinie

Na scenę Opery na Zamku w najbliższy weekend wraca „Madama Butterfly”. Wraz z tym tytułem na deski jedynego w regionie teatru muzycznego powrócą dwie znakomite śpiewaczki, które zdążyły już zdobyć serca publiczności. Tytułową partię zaśpiewają bowiem Anna Wiśniewska-Schoppa (06.02) oraz Ilona Krzywicka (07.02).

Pierwsza z nich śpiewała już w niedawno otwartej siedzibie teatru. Kreowała bowiem znakomitą postać Amelii w „Balu maskowym" Verdiego podczas listopadowych spektakli inaugurujących ponowną działalność Opery w Zamku. Współpracująca z Opera Śląską i Teatrem Wielkim w Łodzi artystka tym razem zmierzy się z kolejną wymagającą partią żeńską wcielając się w rolę młodej gejszy. W ostatnich latach grała tę rolę w dwóch realizacjach i w obu przypadkach jej praca zyskała ogromne uznanie.

Natomiast w niedzielę w rolę Cio-Cio-San wcieli się Ilona Krzywicka - młoda szczecinianka, którą zdążyli docenić paryżanie.
Ilona Krzywicka śpiewała w studiu przy paryskiej Operze Narodowej i została wyróżniona tamtejszą nagrodą dla najbardziej obiecujących solistek. Artystka zdążyła się już zaprezentować szczecińskiej publiczności w tytułowej roli Madame Butterfly. Miało to miejsce jeszcze w siedzibie tymczasowej. Tak wtedy o jej występie pisał recenzent na blogu „Gem, set, aria":

„Młoda śpiewaczka okazała się Butterfly niemal perfekcyjną wokalnie i wzruszającą interpretacyjnie. Doprawdy trudno usłyszeć taką mieszankę na scenach bardziej znanych i renomowanych. Krzywicka dysponuje a u t e n t y cz n y m sopranem lirycznym, dobrze osadzonym i gęstym w brzmieniu o przekonującym "dole" i transparentnej górze skali. By jednak nie było tak idealnie nadmieńmy, że śpiewaczka nie posiada indywidualnego rysu w swoim głosie - jego barwa i timbre są raczej anonimowe i neutralne. To czasem dobrze, bo nie obcujemy tu ze śpiewem narcystycznym lecz podporządkowanym logice, stylowi i ekspresji frazowania. A to było bezbłędne. Przede wszystkim słyszeliśmy Butterfly nieśmiałą, dziewczęcą, świetlistą, a zarazem silną i rozdartą w przejmującym finale. Myślę, że Ilona Krzywicka powinna zaistnieć w tej roli na innych polskich i zagranicznych scenach."

O spektaklu:

Melodramat wszech czasów i najgłębszy psychologicznie portret kobiety w operowej literaturze w reżyserii Pii Partum.
Najsłynniejsza kobieta w historii opery, a przy tym niebywałe wyzwanie wokalno-aktorskie, bo śpiewaczka grająca rolę Butterfly musi zmierzyć się z całym wachlarzem skrajnych emocji i nie schodząc ze sceny, śpiewać łącznie przez niemal 90 minut.
Dramatyczna historia związku gejszy i porucznika amerykańskiej marynarki osadzona jest w tętniącym życiem współczesnym Tokio. Szczecińskie przedstawienie, nawiązujące do poetyki filmów Larsa von Triera, jest wzbogacone o postać tancerza - alter ego Butterfly, a także o multimedialne projekcje.
Dla reżyserki drugorzędne dla budowania postaci stają się japońskie realia i czas akcji. Jej bohaterowie są po prostu współczesnymi mieszkańcami wielkiego miasta, ulegającym jego rytmowi, żyjącymi w nieustannym pędzie. Najważniejsze jest jednak przekonanie, że Butterfly to osobowość dążąca do autodestrukcji, która być może od samego początku wie, że jej małżeństwo z Pinkertonem jest „nieprawdziwe" i że zostanie przez niego oszukana i porzucona. Jest jednak bohaterką aktywną, działającą w swojej samotności, skontrastowaną ze słabym i pasywnym Pinkertonem. Jej finałowe samobójstwo zdaje się nie spełnieniem kulturowego rytuału, zgodnego z sentencją wypisaną na mieczu, którym odbiera sobie życie: „Niech z honorem umiera ten, komu los nie pozwolił żyć z honorem", ale indywidualnym wyborem

– Madama Butterfly to historia uniwersalna, mogłaby równie dobrze wydarzyć się dzisiaj. Różnice kulturowe są wciąż aktualne, ludzie nadal zakochują się niewłaściwie, to się akurat nigdy nie zmieni. Inscenizacja obraca się wokół wielu współczesnych wątków popkulturowych – mówi reżyserka Pia Partum. - Właściwie w pewnych aspektach spektakl będzie mieć wiele wspólnego z... telenowelą.

06.02.2016 | sobota | 19:00 | „Madama Butterfly"
07.02.2016 | niedziela | 18:00 |

(-)
Materiał Teatru
6 lutego 2016

Książka tygodnia

Monty Python. Autobiografia według Monty Pythona
Czwarta Strona - Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o.o.
Monty Python

Trailer tygodnia