Wina bez winy

"...coś jeszcze musiało być" - reż. Izabella Cywińska - Teatr Żydowski w Warszawie

Ten spektakl wpisuje się w jeden z głównych nurtów tradycji Teatru Żydowskiego jako strażnika pamięci. Izabella Cywińska za pośrednictwem opowiadań Hanny Krall wraca do czasu Holokaustu.

Buduje z nich przedstawienie skupione wokół "winy niezarzucalnej", a więc takiej, której nie sposób pod względem prawnym dowieść, jednak moralnie odczuwalnej. To ciąg obrazów - przypowieści, od czasów przedwojennych do dziś, tworzonych niemal na oczach widzów na prawie pustej scenie, gdzie zaledwie kilkoro drzwi, krzesła, tapczanik, ławka i stary zegar skryty początkowo za czarną kotarą sygnalizują poszczególne etapy drążenia tematu. O ile scenografia i muzyka sprostały temu zadaniu, o tyle z dramaturgią bywało gorzej. Nie wszystkie epizody się zazębiały, kulały rytm i aktorskie wykonanie. Najwyraźniej znakomita reżyserka chciała powiedzieć za dużo, o czym świadczy choćby dopisane najwyraźniej w ostatniej chwili zakończenie, które nawiązywało do obrzydliwego wybryku we Wrocławiu,

gdzie podczas demonstracji spalono kukłę Żyda. Dobre intencje nie w pełni przełożyły się na środki wyrazu, za sprawą ułomności scenariusza, ale i samych opowiadań Krall, literacko nierównych. Po wielkim sukcesie "Dybuka" oczekiwania wobec Teatru Żydowskiego wzrosły i stąd pewne rozczarowanie towarzyszące tej premierze.

Tomasz Miłkowski
Przegląd
23 lutego 2016

Książka tygodnia

Pokusa przebaczenia
Oficyna Literacka Noir Sur Blanc
Donna Leon

Trailer tygodnia

700. Krakowski Salon P...
Anna Dymna
W najbliższą niedzielę 23 stycznia, j...